Górnik ma nowy zarząd
Dodano: , Żródło: LM.pl

Skończyły się czasy krytyki i oczerniania. Teraz czas wziąć się do pracy. Takimi słowami rozpoczął prezesowanie konińskiemu „Górnikowi” Piotr Rybiński. Podczas nadzwyczajnego walnego zebrania wybrano nowy zarząd klubu.
Ponad czterdziestu członków klubu sportowego „Górnik” spotkało się dziś w konińskim magistracie. Atmosfera była zupełnie inna niż podczas lutowego zebrania. Nie było nerwów, pokrzykiwań, powtórnego i niezrozumiałego liczenia głosów. Wszystko odbywało się spokojnie, a decyzje podejmowano niemal jednogłośnie.
W pierwszej części zebrania odwołano zarząd i przedstawiono sytuację finansową klubu. Ta, jest nieciekawa. Ubiegły rok został zamknięty ze stratą ponad 60 tysięcy złotych. – Przykro, że nie realizujemy swoich zobowiązań. Będziemy próbowali spłacać je na raty i wyjdziemy na prostą, ale potrzebujemy czasu – mówi Piotr Rybiński.
Rybiński był jedynym kandydatem na prezesa klubu. Dostał 36 na 42 głosy, a dwie osoby się wstrzymały. Z takiego wyboru zadowoleni są przede wszystkim kibice. – To był kandydat od początku popierany przez nasze stowarzyszenie. Jesteśmy bardzo zadowoleni, że został wybrany. Oczekujemy od niego poprawy sytuacji finansowej klubu. Wierzymy, że szybko ją unormuje – mówi Jarosław Szklarkowski, przedstawiciel Stowarzyszenia Sympatyków Konińskiego Górnika. – Liczymy też, że zaczną wracać nasi wychowankowie z klubów ościennych, którzy poodchodzili za poprzedniego zarządu – dodaje.
Piotr Rybiński obiecuje przede wszystkim zaangażowanie i ciężką pracę. – Nie czarujmy się, że prezes zrobi coś sam. Potrzebna jest zgrana drużyna tych, którzy wyprowadzą Górnika z kryzysu. Cieszę się, że wokół mojej osoby jest dobry klimat i że mamy poparcie prezydenta. Mam nadzieję, że z pomocą największego sponsora czyli miasta, wyjdziemy na prostą – mówi Rybiński.
W skład nowego zarządu poza prezesem Rybińskim weszli: Mateusz Michalski, Waldemar Łaskawski, Adrian Rapeła i Leszek Kułakowski.
Ponad czterdziestu członków klubu sportowego „Górnik” spotkało się dziś w konińskim magistracie. Atmosfera była zupełnie inna niż podczas lutowego zebrania. Nie było nerwów, pokrzykiwań, powtórnego i niezrozumiałego liczenia głosów. Wszystko odbywało się spokojnie, a decyzje podejmowano niemal jednogłośnie.
W pierwszej części zebrania odwołano zarząd i przedstawiono sytuację finansową klubu. Ta, jest nieciekawa. Ubiegły rok został zamknięty ze stratą ponad 60 tysięcy złotych. – Przykro, że nie realizujemy swoich zobowiązań. Będziemy próbowali spłacać je na raty i wyjdziemy na prostą, ale potrzebujemy czasu – mówi Piotr Rybiński.
Rybiński był jedynym kandydatem na prezesa klubu. Dostał 36 na 42 głosy, a dwie osoby się wstrzymały. Z takiego wyboru zadowoleni są przede wszystkim kibice. – To był kandydat od początku popierany przez nasze stowarzyszenie. Jesteśmy bardzo zadowoleni, że został wybrany. Oczekujemy od niego poprawy sytuacji finansowej klubu. Wierzymy, że szybko ją unormuje – mówi Jarosław Szklarkowski, przedstawiciel Stowarzyszenia Sympatyków Konińskiego Górnika. – Liczymy też, że zaczną wracać nasi wychowankowie z klubów ościennych, którzy poodchodzili za poprzedniego zarządu – dodaje.
Piotr Rybiński obiecuje przede wszystkim zaangażowanie i ciężką pracę. – Nie czarujmy się, że prezes zrobi coś sam. Potrzebna jest zgrana drużyna tych, którzy wyprowadzą Górnika z kryzysu. Cieszę się, że wokół mojej osoby jest dobry klimat i że mamy poparcie prezydenta. Mam nadzieję, że z pomocą największego sponsora czyli miasta, wyjdziemy na prostą – mówi Rybiński.
W skład nowego zarządu poza prezesem Rybińskim weszli: Mateusz Michalski, Waldemar Łaskawski, Adrian Rapeła i Leszek Kułakowski.
Pogoda bywa kapryśna – kliknij teraz i sprawdź prognozę, żeby nie dać się jej przechytrzyć!
Przeczytaj również:Mural i tablica w Koninie. Upamiętnienie więzienia przy ul. Wodnej

















