Z nożem na nauczycielkę
Dodano: , Żródło: LM.pl

Chciał 200 zł od 90-letniej emerytowanej nauczycielki. Kiedy nie chciała go wpuścić do domu, wyciągnął nóż. W Sądzie Okręgowym w Koninie ruszył proces 42-letniego Adama G. z Pietrzykowa Kolonii w gm. Pyzdry.
Dramatyczne sceny rozegrały się na początku lutego tego roku. Adam G. wypił 0,7 litra wódki i poszedł na wieś. Jak tłumaczy, miał nadzieję że spotka jakiegoś kolegę, od którego pożyczy pieniądze. – Chciałem spłacić dług w dwóch sklepach. W jednym musiałem oddać ok. 30 zł, a w drugim ponad 100 zł – mówi Adam G.
Mężczyzna doszedł do kaplicy na końcu wsi i wtedy wpadł na pomysł, żeby iść po pieniądze do mieszkającej nieopodal 90-letniej Marianny H. Kobieta uczyła go w szkole podstawowej matematyki i fizyki. – Pomyślałem, że pożyczy mi 200 zł – twierdzi 42-latek.
Adam G. przeskoczył przez płot prowadzący do domu 90-latki, zapukał do jej drzwi i przedstawił się jako inny sąsiad. Kiedy Marianna H. uchyliła drzwi, włożył nogę w szparę blokując ich zamknięcie. – Trzymałam klamkę i drzwi, żeby nie wszedł do środka. On jedną ręką próbował zdjąć łańcuszek w drzwiach, a w drugiej trzymał nóż. Widziałam, że ten łańcuszek się podnosi, więc zaczęłam uderzać w nóż pokrywką od kanki – opowiada Marianna H.
Mocującą się z napastnikiem kobietę zauważył mieszkający nieopodal sąsiad policjant. Mundurowy obezwładnił Adama G. i wezwał posiłki. Mariannie H. nic się nie stało.
Podczas pierwszej rozprawy w konińskim sądzie 42-latek tłumaczył, że nie chciał nic złego zrobić swojej byłej nauczycielce. A nóż miał ze sobą przypadkiem, bo podczas picia alkoholu kroił nim kiełbasę. – Nie miałem zamiaru skrzywdzić pani H. Bardzo ją za to przepraszam – powiedział w sądzie Adam G.
Mężczyzna odpowiada za usiłowanie rozboju z nożem w ręku. Grozi mu od 3 do 15 lat więzienia.
Dramatyczne sceny rozegrały się na początku lutego tego roku. Adam G. wypił 0,7 litra wódki i poszedł na wieś. Jak tłumaczy, miał nadzieję że spotka jakiegoś kolegę, od którego pożyczy pieniądze. – Chciałem spłacić dług w dwóch sklepach. W jednym musiałem oddać ok. 30 zł, a w drugim ponad 100 zł – mówi Adam G.
Mężczyzna doszedł do kaplicy na końcu wsi i wtedy wpadł na pomysł, żeby iść po pieniądze do mieszkającej nieopodal 90-letniej Marianny H. Kobieta uczyła go w szkole podstawowej matematyki i fizyki. – Pomyślałem, że pożyczy mi 200 zł – twierdzi 42-latek.
Adam G. przeskoczył przez płot prowadzący do domu 90-latki, zapukał do jej drzwi i przedstawił się jako inny sąsiad. Kiedy Marianna H. uchyliła drzwi, włożył nogę w szparę blokując ich zamknięcie. – Trzymałam klamkę i drzwi, żeby nie wszedł do środka. On jedną ręką próbował zdjąć łańcuszek w drzwiach, a w drugiej trzymał nóż. Widziałam, że ten łańcuszek się podnosi, więc zaczęłam uderzać w nóż pokrywką od kanki – opowiada Marianna H.
Mocującą się z napastnikiem kobietę zauważył mieszkający nieopodal sąsiad policjant. Mundurowy obezwładnił Adama G. i wezwał posiłki. Mariannie H. nic się nie stało.
Podczas pierwszej rozprawy w konińskim sądzie 42-latek tłumaczył, że nie chciał nic złego zrobić swojej byłej nauczycielce. A nóż miał ze sobą przypadkiem, bo podczas picia alkoholu kroił nim kiełbasę. – Nie miałem zamiaru skrzywdzić pani H. Bardzo ją za to przepraszam – powiedział w sądzie Adam G.
Mężczyzna odpowiada za usiłowanie rozboju z nożem w ręku. Grozi mu od 3 do 15 lat więzienia.






