Dzisiaj jest czwartek 3 września 2015, imieniny: Izabeli, Szymona, Erazmy WIADOMOŚCI OGŁOSZENIA (30538) SPORT FORUM FIRMY (4701) PRACA (46) KINA IMPREZY WIDEO
Login:
Hasło:
Przypomnij hasło
zamknij

POGODA

Dziśpogoda
21 / 16oC
Jutropogoda
19 / 14oC
Pojutrzepogoda
19 / 14oC
Pogodę dostarcza twojapogoda.pl
POLECANE:
Kopernik na inauguracji roku szkolnego. W powiecie też zaczęli (7)Nie zagłosujesz na projekty. Strona KBO nie działa (14)

egzaminatorzy- WORD

Re: egzaminatorzy- WORD

Postautor: Gość » 12 grudnia 2012, 16:11

monmon pisze:Pani Królak?
Czarna mamba czasem na nią nie wołają?
Moja koleżanka w czerwcu tego roku u niej zdawała i zdała za 1-szym razem. Sama byłam w szoku...
Słyszałam, że ona jest taka, że się nie spoufala. Moja koleżanka chciała być miła i zagadać do niej. To krótko ucięła i powiedziała, że ona tu nie jest, żeby z nią rozmawiać tylko, żeby zdać. W sumie to dobrze, bo Pan Królak to mi przeszkadzał tym pomrukiwaniem pod nosem. Lepiej, żeby siedział cicho i tylko mówił, czy w prawo, czy lewo jechać. Królak może i nie jest taki najgorszy, ale Sobczak nic miłego. W ten dzień co zdałam egzamin widziałam jak Sobczak oblał młodego chłopaka na placu, a najdziwniejsze jest to, że ten chłopak ładnie płynnie zrobił łuk i ruszył ładnie na wzniesieniu, więc nie wiem dlaczego... :-( Okropny facet z tego Sobczaka. Współczuje komuś kto miał z nim doczynienia, bo jednak mi trauma po nim mała została... Nerwowy facet i straszną nerwową atmorferę stwarza w samochodzie. Ja jak z nim jechałam to jak na tykającej bombie się czułam, która tylko czekała, żeby wybchnąć.


Tez mialam z Sobczakiem:( chcialam jak najszybciej wysiasc i tak wiedzialam ze nie zdam z nim juz na samym poczatku sie glupio odzywal. Nie powinno byc takich egzaminatorow czy oni maja w ogole jakies szkolenia czy cos ale za to zdalam z bardzo przemilym panem:)
Gość
 

Re: egzaminatorzy- WORD

Postautor: monmon » 13 grudnia 2012, 10:27

Legenda głosi, że ktoś kiedyś zdał u Sobczaka... : D
Facet strasznie gburowaty i nieuprzejmy...
Jak ma się nad kimś znęcać to niech zrezygnuje z tej pracy i zacznie pracować z trudną młodzieżą, bo widać, że ma do tego dryg... ;-x
Słyszałam o panu Giszterze, że miły facet, ale nie miałam okazji go poznać. :-)
Jednak nie żałuję, bo to jest ulga dla mnie, że mam to za sobą. Jednak niesie to za sobą nerwy...
Egzaminatorzy powinni zrozumieć, że ktoś kto wyjeździł w szkole jazdy 30-40 godzin nie nauczy się jeździć jak prawdziwy kierowca, który jeździ z 10 lat. Oni są cwani, bo codziennie mają styczność z samochodami od x lat. My mamy prawo popełnić drobny błąd, a oni powinni przymknąć oko. Mówię tu o drobnych błędach, czyli np: jak zgaśnie samochód...
monmon
 

Re: egzaminatorzy- WORD

Postautor: gość » 13 grudnia 2012, 17:24

czy jest sens napisać odwołanie od wyniku egzaminator nie słusznie przerwał egzmin czy pisaliscie takie pismo?czy jest sens
gość
 

Re: egzaminatorzy- WORD

Postautor: Gość » 13 grudnia 2012, 17:27

gość pisze:czy jest sens napisać odwołanie od wyniku egzaminator nie słusznie przerwał egzmin czy pisaliscie takie pismo?czy jest sens

Mnie już 2 razy egzaminator niesłusznie przerwał egzamin i co z tego? Nawet nie myślę o odwołaniu się bo z nimi i tak nie wygrasz:/
Gość
 

Re: egzaminatorzy- WORD

Postautor: obseraator » 15 grudnia 2012, 10:57

Kochani najlepiej omijajcie WORD w Koninie proponuje Turek lub Kalisz tam egzaminatorzy są przyjemni i wyrozumiali , a w Koninie to same chamy nieprzyjemne ,i dziwie się ze jeszcze nikt nie zrobił z nimi porządek ale myślę że w kocu przyjdzie czas na nich , egzaminator nie powinien być taki , jeszcze raz omijajcie Konin pozdrawiam.
obseraator
 

Re: egzaminatorzy- WORD

Postautor: **xxx** » 15 grudnia 2012, 11:08

W tym naszym konińskim WORDZIE jest śmiech na sali!!! Ostatnio kumpel zdawał prawko takie kwalifikacyjne bo zabrali mu za punkty i normalnie zdał testy później jazda, jeżdził sporo czasu i na sam koniec już wracał i popełnił jakiś błąd i oczywiście egzamin przerwany!!! Już nie wspomne że ma prawko dobre 10 lat więc dla mnie jest śmieszne takie oblewanie( po tym egzaminie tylko stwierdziłam że faktycznie chodzi o kase żeby jak najwięcej wydoić z człowieka!!!) Poraszka...
**xxx**
 

Re: egzaminatorzy- WORD

Postautor: waledek » 15 grudnia 2012, 11:57

Przestancie mowic o tym bagnie wczoraj ile osob ujebali to maskara gnoje
waledek
 

Re: egzaminatorzy- WORD

Postautor: monmon » 15 grudnia 2012, 18:56

Nie ma sensu pisać odwołania. Ja za pierwszym razem miałam z Królakiem zatrzymałam się na czerwonym, to prawda, że troszkę mocniej przydusiłam hamulec, ale napisał mi w uwagach, że nie zastosowałam się do sygnalizacji. :-D. Mógl mi napisać, że błąd i jeszcze raz na innej krzyżówce ze światłami sprawdzić. Drugi miałam z Sobczakiem-porażka. Natomiast 3 znowu z Królakiem i zdałam, ale to się okrutnie pilnowałam, żeby hamować już z daleka jak widziałam, że inni hamują.
monmon
 

Re: egzaminatorzy- WORD

Postautor: gość » 15 grudnia 2012, 20:51

a czy w turku też wejdą nowe przepisy na nowy rok? ludzie przestanmy dorabiać word konin przenieśmy się gdzie indziej nie dorabiajmy tej bandy upierdliwcow bo do ruiny nas doprowadzą
gość
 

Re: egzaminatorzy- WORD

Postautor: gość » 17 grudnia 2012, 16:46

jak dzisiejsza zdawalnosc dużo zdało
gość
 

Re: egzaminatorzy- WORD

Postautor: mnmn » 18 grudnia 2012, 14:56

Ja zdawałam też 14 grudnia...po raz 3. Masakra- 2h opóźnienia. Może ze 2 osoby w ciągu 3h jak tam siedziałam przyjechało do WORDU kierując. Co trzecia osoba ulewała plac...łącznie ze mną. Tak się zdenerwowałam tym czekaniem, że totalnie skopałam łuk. Najpierw mi zgasł, potem najechałam na linię. Tragedia jakaś. Trafiłam na p.Gisztera, ale nie miałam z wiadomych względów okazji lepiej go poznać ;))
Poprzednim razem miałam p. Durkiewicza- bardzo pozytywnie, co prawda nie odzywał się do mnie prawie w ogóle, ale dzięki temu mogłam się skupić. Jeździłam ponad 30 minut bez żadnego błędu, iiii wymuszenie podczas zmiany pasa.
Pierwszy raz to była totalna masakra- p. Ro******. Na początku miły i w ogóle, ledwo wyjechaliśmy z WORDU- prycha, wzdycha, marudzi, pogania. Oblałam, bo tak się przez to wdychanie rozkojarzyłam, że pojechałam 2 razy nie w tą stronę, w którą mi kazał...-,-
Ale jak już oblałam, z powrotem zrobił się miły, heh
Mam już serdecznie dość WORDu, muszę coś wymyślić na te nerwy i wreszcie zdać..
Jest jeden wielki plus Konina- terminy są naprawdę o wiele lepsze niż w Poznaniu. Dwa razy miałam termin po tygodniu, Najdłużej do tej pory czekałam miesiąc. Wie ktoś może, jak teraz stoją z terminami? Bo będę się umawiać, jak przefaksuję zaświadczenie o dodatkowych godzinach
mnmn
 

Re: egzaminatorzy- WORD

Postautor: onjarek23 » 18 grudnia 2012, 16:22

Egzamin na najpopularniejszą kategorię - B - zdrożeje o 43 złote. Obecna cena za egzamin teoretyczny to 22 zł, a za praktyczny 112 zł. Po wejściu w życie nowego rozporządzenia Ministra Transportu Sławomira Nowaka cena ta wzrośnie odpowiednio do 30 i 140 złotych.

Zdrożeją też inne kategorie: w przypadku kategorii A cena podskoczy ze 162 złotych do 210, kategoria D zdrożeje ze 182 złotych do 230 złotych.
onjarek23
 

Re: egzaminatorzy- WORD

Postautor: Gość » 18 grudnia 2012, 18:02

onjarek23 pisze:Egzamin na najpopularniejszą kategorię - B - zdrożeje o 43 złote. Obecna cena za egzamin teoretyczny to 22 zł, a za praktyczny 112 zł. Po wejściu w życie nowego rozporządzenia Ministra Transportu Sławomira Nowaka cena ta wzrośnie odpowiednio do 30 i 140 złotych.

Zdrożeją też inne kategorie: w przypadku kategorii A cena podskoczy ze 162 złotych do 210, kategoria D zdrożeje ze 182 złotych do 230 złotych.

Ździercy jeba.ni!!!
Gość
 

Re: egzaminatorzy- WORD

Postautor: monmon » 26 stycznia 2013, 22:03

Jak tam nowe zasady? Faktycznie jest trudno jak mówiono?
monmon
 

Re: egzaminatorzy- WORD

Postautor: Karpowka » 30 marca 2013, 15:54

Odnowię temat xd. Zdałam prawko za 4 razem. Zgadzam się z opinią, która pojawiła się niedawno na forum, że można powiedzieć dużo dobrego o egzaminatorze, nawet jeśli się oblało.
Pierwszy egzamin miałam... no właśnie. Nie pamiętam. Nazwisko kojarzyło mi się ze słowem "Dobry". Pana wspominam dobrze. Był dla mnie bardzo miły. W samochodzie trochę rozmawialiśmy, ale nie w sposób, który mógł mi przeszkadzać w prowadzeniu. Nie zatrzymałam się na znaku "Stop", więc egzamin - Negatywny. Niestety bardzo źle mi się z nim wracało... Prowadził w sposób wywołujący mdłości...
Drugi egzamin miałam z panem Durkiewiczem. Bardzo miły i przyjemny, nie mogę powiedzieć o nim złego słowa. Nie zdałam przez parkowanie. Uderzyłabym w samochód. Gdy się przesiedliśmy, wytłumaczył mi nawet te przeklęte parkowanie oraz obsługę wycieraczek xd.
Trzeci egzamin - tragedia. Trafiłam na Brzezińskiego. W sumie dużo o nim powiedzieć nie mogę (oblałam na placu). Był bardzo nieprzyjemny, wprowadził nerwową atmosferę. Udało mu się to zrobić w 5 minut... Łuk robiłam z trzęsącymi się nogami. Wynik egzaminu wypisywał mi z uśmiechem na twarzy.
Za czwartym razem trafiłam na pana Rogowskiego. Moje reakcja, gdy się przedstawił - "ja pier...". Nasłuchałam się o nim bardzo dużo, moja koleżanka trafiła na niego dwa razy - oba podejścia negatyw. Na początku był bardzo milutki, uśmiechnięty. Po wykonaniu przeze mnie zawracania jego humorek się zmienił. Stał się trochę chamski, ale nie udało mu się mnie zestresować i na każdą jego odzywkę reagowałam uśmiechem. Zabrał mnie w miejsce, w którym byłam po raz pierwszy (nigdy nie byłam tam na kursie). Jechałam z nim 55 minut. Szczerze powiedziawszy, gdyby chciał mnie oblać to miał dużo powodów. Nie jestem zadowolona ze swojej jazdy, ale może po prostu nie zrobiłam też błędu, za który się oblewa. Jeśli na niego traficie - zapytajcie o wycieraczki xD. Ja trafiłam na śnieg i pan R. sam włączył mi wycieraczki, za co mu podziękowałam. Byłam widocznie tak skupiona na jednym punkcie, że brak widoczności mi nie przeszkadzał xD. Pan R. wtedy wybuchł. "Dla mnie to jest wielki plus gdy ktoś zapyta o wycieraczki! Naprawdę, nawet jeśli pani nie wie jak włączyć, wystarczyło zapytać! Dla mnie to ogromny plus. Niedługo nic by pani nie widziała, a wystarczyło zapytać! Dla mnie to plus! i bla bla bla". Drogi w Koninie były wtedy odśnieżone, mimo to zabrał mnie w miejsce gdzie trasa była bialusieńka... Ale mimo wszystko dobrze go wspominam. W końcu zdałam, choć pozytyw wypisywał mi z pewnym grymasem. No i oczywiście jak już ktoś wspominał, podczas jazdy zdarzało mu się prychać pod nosem. Na szczęście nie udało mu się mnie zestresować.
Co do Pani Kr. Osobiście z nią nie miałam, ale wszystkie moje koleżanki, które na nią trafiły oblała za złą dynamikę jazdy. Czy tylko dla mnie to najgorsza rzecz, za którą można oblać? Jedna z koleżanek chciała się odwoływać, ale zrezygnowała. Chyba za dużo z tym zachodu.
W budynku WORD-u za to jest teraz bardzo spokojnie xd. Mało ludzi zdaje teorię więc są pustki. Teraz czekam tylko na ten przeklęty plastik :).
Karpowka
Nowy
 
Posty: 1
Rejestracja: 30 marca 2013, 15:26

PoprzedniaNastępna

Wróć do Konin

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 16 gości