Poczta zaloguj się przez facebooka
Login:
Hasło:
Przypomnij hasłoZapamiętaj mnie

JAK RADZIĆ SOBIE Z POLSKIMI DŁUGAMI??? SCENARIUSZ REALNY.

JAK RADZIĆ SOBIE Z POLSKIMI DŁUGAMI??? SCENARIUSZ REALNY.

Postautor: Megami » 28 listopada 2011, 23:00

ALEF STERN pisze:Jeśli nic nie zrobimy czeka nas ogłoszenie bankructwa Polski, obarczenie polskich rodzin, które poniosą koszty nieodpowiedzialnych operacji prywatnych firm, i banków oraz rządów, które przyjdzie każdemu z nas spłacać przez 15-25 lat...

Polskie Rządy od czasów rządu Mazowieckiego, Olszewskiego, Bieleckiego, przez Pawlaka, Suchocką, Oleksego, Cimoszewicza, Buzka, do rządów Millera, Belki, Marcinkiewicza, Kaczyńskiego i Tuska pod dyktando międzynarodowych bankowców realizowały projekt mający doprowadzić do zubożenia polskiego społeczeństwa i w ostatecznym wymiarze do bankructwa Państwa Polskiego

Wspomnę tylko, polskie prywatyzacje – stocznie, przemysł ciężki, przetwórczy i wydobywczy, kopalnie, huty, górnictwo, cukrownictwo, produkcje kruszyw i cementu.

Dodam wprowadzenie na preferencyjnych warunkach wielkich sieci handlowych. Pomnożę jeszcze przez unijne programy wspierania produkcji takich kuriozów jak orzech włoski, który nawet nie musi rosnąć, wystarczy by był posadzony , a dopłata się należy.

I na koniec podzielę, przez kredyty, kredyty, kredyty i bańkę spekulacyjną na rynku mieszkań ora sztuczne kreowanie pieniądza – choćby wedle mechanizmu opisanego przez Tomasza Urbasia w poniższym artykule i wielu innych.

wynik jest prosty: KRYZYS, BIEDA I BANKRUCTWO.

Jeśli nic nie zrobimy czeka nas ogłoszenie: bankructwa kraju, następnie parlament przyjmie a prezydent podpisze ustawę pozwalająca prywatnym długiem banków obarczyć polskie rodziny, które poniosą koszty nieodpowiedzialnych operacji prywatnych firm, które przyjdzie każdemu z nas spłacać przez 15-25 lat. (Żegnajcie sny wariatów o emeryturach i wczesnym wieku emerytalnym, żegnajcie marzenia o niskim podatku liniowym).

Myślicie że po co sa nas wojną, końcem świata, inwazją UFO, apokalipsą? Po to by koszty kryzysu przerzucić na Wasze barki, odetchniecie z ulgą przygnieceni jego ciężarem, bo nie będzie wojny, jaszczurów na ulicach, i innych cudów z hologramów. jak będzie trzeba to cuda z hologramów się pojawią.. No ale co można zrobić dzisiaj, teraz, zaraz?

Co zatem możemy zrobić by przed postawieniem znaku równości przynoszącego nam powyższy wynik:Kryzysu, biedy i ubóstwa?Jak się przed nimi ustrzec? Co zrobić by wynik był dodatni i pozytywny? Jak rozpocząć zmiany w Polsce? Jak dokonać operacji, które pozwolą na uzyskanie wyniku innego, a najważniejsze na plusie, o którym możemy powiedzieć , że zmierza do dobrobytu, albo chociaż stabilizacji?



Poniżej scenariusz możliwych wydarzeń.



Ostatni Kwartał 2011. Marsz niepodległości 11.11.11 – fałszerstwa i manipulacje mediów jak w PRL, próba doprowadzenia do zamieszek w Warszawie narażanie bezpieczeństwa obywateli przez służby i prowokacje. 12.12.2011 impreza Ostatni Dzień Wolności upamiętniająca wprowadzeni Stanu Wojennego. Można spodziewać się podobnych działań mediów, władz i służb porządkowych. Oby tylko. Bo Ostatni Dzień Wolności będzie pierwszym dniem poważnych zmian.

Pierwszy kwartał 2012 akcje protestacyjne i zbiórka podpisów o referendum w sprawie utrzymania złotówki i nie przyjmowania euro. 1 milion podpisów do zebrania. Protesty przeciwko wzrostowi podatków, cen energii, paliw i żywności.

Drugi Kwartał 2012 referendum w którym Polacy odrzucają Euro i opowiadają się za utrzymaniem złotówki. II rocznica kłamstwa Smoleńskiego. Na tej fali protesty mieszkańców przed Sejmem wymuszające dymisję Tuska i całego rządu, rozwiązanie parlamentu i przedterminowe wybory. Polacy wymuszają dymisję Komorowskiego i w jednym terminie mamy Wybory Parlamentarne Prezydenckie oraz Referendum!!!

Trzeci Kwartał 2012 Wybory i Referendum w sprawie nacjonalizacji banków i nie spłacania długów zaciągniętych przez prywatne banki. Myślę , że jest szansa na 80% poparcia społecznego na wejście, niezależnie od opcji politycznej. Zmiany w Parlamencie i w Belwederze.

Czwarty Kwartał 2012 Nowa Konstytucja gwarantująca bezpieczeństwo Polskiej ziemi, obywatelom, majątkowi i złotówce. Rozliczenie korupcji 22 lat prywatyzacji w Polsce. W międzyczasie Rząd wprowadza Rozporządzenie zarządził sądowe dochodzenia mające ustalić winnych doprowadzenia do zaistniałego kryzysu. Wydane zostają pierwsze nakazy aresztowania i międzynarodowe listy gończe by zatrzymać bankowców i byłych parlamentarzystów. Niektórym sejm i senat uchylają immunitety. Za tymi, którzy przezornie odpowiednio wcześniej uciekli z Polski wysłane są specjalne oddziały CBA. Nad Konstytucją pracują wytypowani obywatele mający prawa wyborcze, nigdy nie należący do partii politycznych. Popierani przez określoną liczbę osób.

Możemy to razem osiągnąć… Albo czeka nas przedstawienie o nazwie Koniec Świata. A następnie New World Order.

Nie traćmy zatem szansy i informujmy się nawzajem o tej możliwości!!! Bo za tym tekstem pójdą działania!!! I Wy tego przypilnujecie!!! I WY w tym weźmiecie udział!!! To naprawdę jest możliwe do przeprowadzenia, ale Gazeta Wyborcza, TVP, TVN, POLSAT oraz rozgłośnie radiowe Ci o tym nie powiedzą!!!



Mówię Wam o tym ja - sprawdzony twórca scenariuszy różnych.


Dodam, że mam dość lewicowe poglądy, ale tutaj się z Alefem zgadzam.
Megami
 

Postautor: Gość » 29 listopada 2011, 10:06

Było już wklejane ale moderator uznał , że to jest tekst do wyzucenia.




Islandzka lekcja dla całego świata.
Islandczycy sprawili, że rząd, który Aprobował pod dyktando
światowej finansjery zubożyć
islandzki naród zgodnie ze scenariuszem aktualnie „przerabianym”
przez Grecję, podał się w
komplecie do dymisji!

Główne banki w Islandii zostały znacjonalizowane i mieszkańcy
zdecydowali jednogłośnie
zadeklarować niewypłacalność długu, który został zaciągnięty
przez prywatne banki w Wielkiej
Brytanii i Holandii.

Doprowadzono też do powołania Zgromadzenia Narodowego w celu ponownego
spisania konstytucji. I
to wszystko w pokojowy sposób. To prawdziwa rewolucja przeciw władzy,
która doprowadziła
Islandię do aktualnego załamania.

Na pewno zastanawiacie się, dlaczego te wydarzenia nie zostały szeroko
nagłośnione? Odpowiedź
na to pytanie prowadzi do kolejnego pytania:
Co by się stało, gdyby reszta europejskich narodów wzięła przykład
z Islandii?

Oto krótka chronologia faktów:

 Wrzesień 2008 roku: nacjonalizacja najważniejszego banku w
Islandii,Glitnir Banku, w
wyniku czego giełd zawiesza swoje działanie i zostaje ogłoszone
bankructwo kraju.
 Styczeń 2009 roku: protesty mieszkańców przed parlamentem
powodują dymisję premiera Geira
Haarde oraz całego socjaldemokratycznego rządu,a następnie
przedterminowe wybory.

Sytuacja ekonomiczna wciąż jest zła i parlament przedstawia ustawę,
która ma prywatnym długiem
prywatnych banków (wobec brytyjskich i holenderskich banków)
wynoszącym 3,5 miliarda euro
obarczyć islandzkie rodziny na 15 lat ze stopą procentową 5,5
procent.

W odpowiedzi na to następuje drugi etap pokojowej rewolucji.

 Początek 2010 roku: mieszkańcy zajmują ponownie place i ulice,
żądając ogłoszenia
referendum w powyższej sprawie.
 Luty 2010 roku: prezydent Olafur Grimsson wetuje proponowaną
przez parlament ustawę i
ogłasza ogólnonarodowe referendum, w którym 93 procent głosujących
opowiada się za
niespłacaniem tego długu.

W międzyczasie rząd zarządził sądowe dochodzenia mające ustalić
winnych doprowadzenia do
zaistniałego kryzysu. Zostają wydane pierwsze nakazy aresztowania
bankowców, którzy przezornie
odpowiednio wcześniej uciekli z Islandii.

W tym kryzysowym momencie zostaje powołane zgromadzenie mające spisać
nową konstytucję
uwzględniającą nauki z dopiero co „przerobionej lekcji”.
W tym celu zostaje wybranych 25 obywateli wolnych od przynależności
partyjnej spośród 522,
którzy stawili się na głosowanie (kryterium wyboru tej „25″ –
poza nieposiadaniem żadnej
książeczki partyjnej – była pełnoletniość oraz przedstawienie 30
podpisów popierających ich
osób). Ta nowa rada konstytucyjna rozpoczęła w lutym pracę, która ma
się zakończyć
przedstawieniem i poddaniem pod głosowanie w najbliższych wyborach
przygotowanej przez nią
„Magna Carty”.

Czy ktoś słyszał o tym wszystkim w europejskich środkach przekazu?

Czy widzieliśmy, choćby jedno zdjęcie z tych wydarzeń w
którymkolwiek programie telewizyjnym?
Oczywiście – NIE!

W ten oto sposób Islandczycy dali lekcję bezpośredniej demokracji oraz
niezależności narodowej
i monetarnej całej Europie pokojowo sprzeciwiając się Systemowi.
Minimum tego, co możemy zrobić, to mieć świadomość tego, co się
stało, i uczynić z tego
„legendę” przekazywaną z ust do ust.
Póki co wciąż mamy możliwość obejścia manipulacji medialno
informacyjnej służącej interesom
ekonomicznym banków i wielkich ponadnarodowych korporacji. Nie straćmy
tej szansy i informujmy
o tym innych, aby w przyszłości móc podjąć podobne działania,
jeśli zajdzie taka potrzeba.
Gość
 

Postautor: Gość » 29 listopada 2011, 10:07

Było już wklejane ale moderator uznał , że to jest tekst do wyzucenia. Woli zostawiać ***** tematy dla prostaków.




Islandzka lekcja dla całego świata.
Islandczycy sprawili, że rząd, który Aprobował pod dyktando
światowej finansjery zubożyć
islandzki naród zgodnie ze scenariuszem aktualnie „przerabianym”
przez Grecję, podał się w
komplecie do dymisji!

Główne banki w Islandii zostały znacjonalizowane i mieszkańcy
zdecydowali jednogłośnie
zadeklarować niewypłacalność długu, który został zaciągnięty
przez prywatne banki w Wielkiej
Brytanii i Holandii.

Doprowadzono też do powołania Zgromadzenia Narodowego w celu ponownego
spisania konstytucji. I
to wszystko w pokojowy sposób. To prawdziwa rewolucja przeciw władzy,
która doprowadziła
Islandię do aktualnego załamania.

Na pewno zastanawiacie się, dlaczego te wydarzenia nie zostały szeroko
nagłośnione? Odpowiedź
na to pytanie prowadzi do kolejnego pytania:
Co by się stało, gdyby reszta europejskich narodów wzięła przykład
z Islandii?

Oto krótka chronologia faktów:

 Wrzesień 2008 roku: nacjonalizacja najważniejszego banku w
Islandii,Glitnir Banku, w
wyniku czego giełd zawiesza swoje działanie i zostaje ogłoszone
bankructwo kraju.
 Styczeń 2009 roku: protesty mieszkańców przed parlamentem
powodują dymisję premiera Geira
Haarde oraz całego socjaldemokratycznego rządu,a następnie
przedterminowe wybory.

Sytuacja ekonomiczna wciąż jest zła i parlament przedstawia ustawę,
która ma prywatnym długiem
prywatnych banków (wobec brytyjskich i holenderskich banków)
wynoszącym 3,5 miliarda euro
obarczyć islandzkie rodziny na 15 lat ze stopą procentową 5,5
procent.

W odpowiedzi na to następuje drugi etap pokojowej rewolucji.

 Początek 2010 roku: mieszkańcy zajmują ponownie place i ulice,
żądając ogłoszenia
referendum w powyższej sprawie.
 Luty 2010 roku: prezydent Olafur Grimsson wetuje proponowaną
przez parlament ustawę i
ogłasza ogólnonarodowe referendum, w którym 93 procent głosujących
opowiada się za
niespłacaniem tego długu.

W międzyczasie rząd zarządził sądowe dochodzenia mające ustalić
winnych doprowadzenia do
zaistniałego kryzysu. Zostają wydane pierwsze nakazy aresztowania
bankowców, którzy przezornie
odpowiednio wcześniej uciekli z Islandii.

W tym kryzysowym momencie zostaje powołane zgromadzenie mające spisać
nową konstytucję
uwzględniającą nauki z dopiero co „przerobionej lekcji”.
W tym celu zostaje wybranych 25 obywateli wolnych od przynależności
partyjnej spośród 522,
którzy stawili się na głosowanie (kryterium wyboru tej „25″ –
poza nieposiadaniem żadnej
książeczki partyjnej – była pełnoletniość oraz przedstawienie 30
podpisów popierających ich
osób). Ta nowa rada konstytucyjna rozpoczęła w lutym pracę, która ma
się zakończyć
przedstawieniem i poddaniem pod głosowanie w najbliższych wyborach
przygotowanej przez nią
„Magna Carty”.

Czy ktoś słyszał o tym wszystkim w europejskich środkach przekazu?

Czy widzieliśmy, choćby jedno zdjęcie z tych wydarzeń w
którymkolwiek programie telewizyjnym?
Oczywiście – NIE!

W ten oto sposób Islandczycy dali lekcję bezpośredniej demokracji oraz
niezależności narodowej
i monetarnej całej Europie pokojowo sprzeciwiając się Systemowi.
Minimum tego, co możemy zrobić, to mieć świadomość tego, co się
stało, i uczynić z tego
„legendę” przekazywaną z ust do ust.
Póki co wciąż mamy możliwość obejścia manipulacji medialno
informacyjnej służącej interesom
ekonomicznym banków i wielkich ponadnarodowych korporacji. Nie straćmy
tej szansy i informujmy
o tym innych, aby w przyszłości móc podjąć podobne działania,
jeśli zajdzie taka potrzeba.
Gość
 

Postautor: Gość » 29 listopada 2011, 12:46

Jest dobrze nie siejcie paniki. Paliwo nie jest jeszcze po 10 zł to dzieki naszemu wspaniałemu Premierowi. A długi? Będą spłacały nasze wnuki, niech sie oni martwią o to.
Gość
 

Postautor: Gość » 29 listopada 2011, 14:05

tak to jest jak państwo za bardzo rozpieszcza obywateli. Wystarczy odpowiedzialna polityka fiskalna wydatki = przychody i nie bylo by takich problemow. No ale jak sie oferuje ulgi na internet, ulgi prorodzinne i becikowe itp/( pokazcie analizy ze wplywa to na zwiekszenie ilosci dzieci , to ze ktos nazwal to prorodzinne nie znaczy ze sie dzieci beda rodzic). Miliardy na nauczycieli, beznadziejny system premiujacy mierność a nie tych ktorzy maja jakieś osiagniecia! przerosnieta administracja... polecam FOR

a te bajadurzenia o nowej Polsce. haha film nakreccie
Gość
 

Postautor: Gość » 29 listopada 2011, 14:08

aha. i jeszcze jedno. kazdy z was emeryture by chcial, rente by chcial, "BEZPLATNA" ochrone zdrowia też to kurczze skad na to pieniadze?

oczywiste jest ze panstwo ktore tak rozpuscilo obywateli , obywateli ROSZCZENIOWYCH, to musi sie zadluzac
Gość
 

Postautor: Olander » 29 listopada 2011, 14:18

takiego cyrku jak za Tuska to już dawno nie było, zasatnawia mnie jak wielki musi paść bat ekonomiczny na ludzI, żeby zaczęli realnie myślec kto nami rządzi i kto podejmuje strategiczne decyzje w tym kraju?
Olander
 

Postautor: Gość » 29 listopada 2011, 15:28

takiego cyrku dawno nie bylo bo taki kryzys finansowy ostatni raz ogarnał swiat w 1920 roku kolego.

a zauwaz ze Europa od 60 lat caly czas rozwija" Panstwo Dobrobytu" i to musialo sie tak skonczyc. Z jednej strony boom kredytowy, banka pekla i ludzie stracili domy, a banki pieniadze. A z drugiej nierozsadna polityka fiskalna j.w.
I to nie jest tylko wina donalda, wina donalda jest natomiast ze boi sie rzadzic, boi sie reform. Chociaz po expose mozna zauwazyc zmiane trendu i retoryki. Teraz reformy nie sa juz zle dla ludzi, mowi sie ze teraz sa potrzebne. jest mała nadzieja
Gość
 

Postautor: znowu ja » 29 listopada 2011, 15:33

jeszcze jedno. a propos nacjonalizacji banków, ktora jest obecnie lansowana. wiekszość banków w Grecji byla panstwowa lub należała do greckich inwestorow. Po drugie jezeli znacjonalizujemu nasze banki w obawie przed uciekaniem kapitalu do bankow "matek" za granice, to ja sie pytam skad takie pzu czy pko wezmie kapital zeby zasilic te banki? wydrukuja sobie te pieniadze?
znowu ja
 

Postautor: Gość » 29 listopada 2011, 22:30

Anonymous pisze:takiego cyrku dawno nie bylo bo taki kryzys finansowy ostatni raz ogarnał swiat w 1920 roku kolego.

a zauwaz ze Europa od 60 lat caly czas rozwija" Panstwo Dobrobytu" i to musialo sie tak skonczyc. Z jednej strony boom kredytowy, banka pekla i ludzie stracili domy, a banki pieniadze. A z drugiej nierozsadna polityka fiskalna j.w.
I to nie jest tylko wina donalda, wina donalda jest natomiast ze boi sie rzadzic, boi sie reform. Chociaz po expose mozna zauwazyc zmiane trendu i retoryki. Teraz reformy nie sa juz zle dla ludzi, mowi sie ze teraz sa potrzebne. jest mała nadzieja

Kolego badż koleżanko! Piszesz ,że banki straciły pieniądze- a wiesz zkąd banki mają pieniadze na kredyt? Nie Mają tylko je wirtualnie kreuja. Nic nie straciły bo chyba jesteś niedoinformowany/a , nawet w cenzurowanych mediach trąbili o pakietach rządowych które ,,ratowały" banki!! Czyli pozyczyli kase, ludzie część oddali ,reszte dało państwo . Prosty zysk ( i to 2krotny bo zabrali nie spłacone domy , a zadłużenie oddało państwo oczywiscie z czego - z PODATKÓW PŁACONYCH PRZEZ LUDZI), genialny pomysł ,,narodu wybranego". A plebs nadal mówi ,że Państwo za dużo daje obywatela!!
Ludzie wy macie tak beret zryty ,że zwierzęta nie daja sie tak frajerzyc!
Gość
 

Postautor: Gość » 29 listopada 2011, 23:45

KOLEGO...a ja jednak smiem twierdzic ze grecji anulowano jednak 50% dlugu, czyli banki głownie greckie niemieckie i francuskie straciły pieniądze. Banki niemieckie i francuskie jako tako sobie poradza, ale banki greckie sa BANKRUTAMI totalnymi poniewaz to one w wiekszości kupowały smieciowe obligacje greckie.

zgodzę się z Toba z jednym, wszelkiego rodzaju pakiety ratunkowe pompujące pieniądze w grecje i resztę bankrutów oddalają w czasie problemy. Jedynym rozwiązaniem są reformy, reformy fiskalne, ciecie wydatków socjalnych i administracyjnych.
Gość
 

Postautor: Gość » 30 listopada 2011, 01:13

wojna domowa
Gość
 

Postautor: Gość » 30 listopada 2011, 13:56

Anonymous pisze:Było już wklejane ale moderator uznał , że to jest tekst do wyzucenia. Woli zostawiać ***** tematy dla *****ów.




Islandzka lekcja dla całego świata.
Islandczycy sprawili, że rząd, który Aprobował pod dyktando
światowej finansjery zubożyć
islandzki naród zgodnie ze scenariuszem aktualnie „przerabianym”
przez Grecję, podał się w
komplecie do dymisji!

Główne banki w Islandii zostały znacjonalizowane i mieszkańcy
zdecydowali jednogłośnie
zadeklarować niewypłacalność długu, który został zaciągnięty
przez prywatne banki w Wielkiej
Brytanii i Holandii.

Doprowadzono też do powoł****** Zgromadzenia Narodowego w celu ponownego
spisania konstytucji. I
to wszystko w pokojowy sposób. To prawdziwa rewolucja przeciw władzy,
która doprowadziła
Islandię do aktualnego załamania.

Na pewno zastanawiacie się, dlaczego te wydarzenia nie zostały szeroko
nagłośnione? Odpowiedź
na to pytanie prowadzi do kolejnego pytania:
Co by się stało, gdyby reszta europejskich narodów wzięła przykład
z Islandii?

Oto krótka chronologia faktów:

 Wrzesień 2008 roku: nacjonalizacja najważniejszego banku w
Islandii,Glitnir Banku, w
wyniku czego giełd zawiesza swoje dział***** i zostaje ogłoszone
bankructwo kraju.
 Styczeń 2009 roku: protesty mieszkańców przed parlamentem
powodują dymisję premiera Geira
Haarde oraz całego socjaldemokratycznego rządu,a następnie
przedterminowe wybory.

Sytuacja ekonomiczna wciąż jest zła i parlament przedstawia ustawę,
która ma prywatnym długiem
prywatnych banków (wobec brytyjskich i holenderskich banków)
wynoszącym 3,5 miliarda euro
obarczyć islandzkie rodziny na 15 lat ze stopą procentową 5,5
procent.

W odpowiedzi na to następuje drugi etap pokojowej rewolucji.

 Początek 2010 roku: mieszkańcy zajmują ponownie place i ulice,
żądając ogłoszenia
referendum w powyższej sprawie.
 Luty 2010 roku: prezydent Olafur Grimsson wetuje proponowaną
przez parlament ustawę i
ogłasza ogólnonarodowe referendum, w którym 93 procent głosujących
opowiada się za
niespłacaniem tego długu.

W międzyczasie rząd zarządził sądowe dochodzenia mające ustalić
winnych doprowadzenia do
zaistniałego kryzysu. Zostają wydane pierwsze nakazy aresztowania
bankowców, którzy przezornie
odpowiednio wcześniej uciekli z Islandii.

W tym kryzysowym momencie zostaje powołane zgromadzenie mające spisać
nową konstytucję
uwzględniającą nauki z dopiero co „przerobionej lekcji”.
W tym celu zostaje wybranych 25 obywateli wolnych od przynależności
partyjnej spośród 522,
którzy stawili się na głosowanie (kryterium wyboru tej „25″ –
poza nieposiadaniem żadnej
książeczki partyjnej – była pełnoletniość oraz przedstawienie 30
podpisów popierających ich
osób). Ta nowa rada konstytucyjna rozpoczęła w lutym pracę, która ma
się zakończyć
przedstawieniem i poddaniem pod głosowanie w najbliższych wyborach
przygotowanej przez nią
„Magna Carty”.

Czy ktoś słyszał o tym wszystkim w europejskich środkach przekazu?

Czy widzieliśmy, choćby jedno zdjęcie z tych wydarzeń w
którymkolwiek programie telewizyjnym?
Oczywiście – NIE!

W ten oto sposób Islandczycy dali lekcję bezpośredniej demokracji oraz
niezależności narodowej
i monetarnej całej Europie pokojowo sprzeciwiając się Systemowi.
Minimum tego, co możemy zrobić, to mieć świadomość tego, co się
stało, i uczynić z tego
„legendę” przekazywaną z ust do ust.
Póki co wciąż mamy możliwość obejścia manipulacji medialno
informacyjnej służącej interesom
ekonomicznym banków i wielkich ponadnarodowych korporacji. Nie straćmy
tej szansy i informujmy
o tym innych, aby w przyszłości móc podjąć podobne dział******,
jeśli zajdzie taka potrzeba.


Tak,dla informacji - Islandia to kraj,ktory liczy 311 tys
Gość
 

Postautor: Gość » 30 listopada 2011, 16:33

Anonymous pisze:
Anonymous pisze:Było już wklejane ale moderator uznał , że to jest tekst do wyzucenia. Woli zostawiać ***** tematy dla *****ów.




Islandzka lekcja dla całego świata.
Islandczycy sprawili, że rząd, który Aprobował pod dyktando
światowej finansjery zubożyć
islandzki naród zgodnie ze scenariuszem aktualnie „przerabianym”
przez Grecję, podał się w
komplecie do dymisji!

Główne banki w Islandii zostały znacjonalizowane i mieszkańcy
zdecydowali jednogłośnie
zadeklarować niewypłacalność długu, który został zaciągnięty
przez prywatne banki w Wielkiej
Brytanii i Holandii.

Doprowadzono też do powoł****** Zgromadzenia Narodowego w celu ponownego
spisania konstytucji. I
to wszystko w pokojowy sposób. To prawdziwa rewolucja przeciw władzy,
która doprowadziła
Islandię do aktualnego załamania.

Na pewno zastanawiacie się, dlaczego te wydarzenia nie zostały szeroko
nagłośnione? Odpowiedź
na to pytanie prowadzi do kolejnego pytania:
Co by się stało, gdyby reszta europejskich narodów wzięła przykład
z Islandii?

Oto krótka chronologia faktów:

 Wrzesień 2008 roku: nacjonalizacja najważniejszego banku w
Islandii,Glitnir Banku, w
wyniku czego giełd zawiesza swoje dział***** i zostaje ogłoszone
bankructwo kraju.
 Styczeń 2009 roku: protesty mieszkańców przed parlamentem
powodują dymisję premiera Geira
Haarde oraz całego socjaldemokratycznego rządu,a następnie
przedterminowe wybory.

Sytuacja ekonomiczna wciąż jest zła i parlament przedstawia ustawę,
która ma prywatnym długiem
prywatnych banków (wobec brytyjskich i holenderskich banków)
wynoszącym 3,5 miliarda euro
obarczyć islandzkie rodziny na 15 lat ze stopą procentową 5,5
procent.

W odpowiedzi na to następuje drugi etap pokojowej rewolucji.

 Początek 2010 roku: mieszkańcy zajmują ponownie place i ulice,
żądając ogłoszenia
referendum w powyższej sprawie.
 Luty 2010 roku: prezydent Olafur Grimsson wetuje proponowaną
przez parlament ustawę i
ogłasza ogólnonarodowe referendum, w którym 93 procent głosujących
opowiada się za
niespłacaniem tego długu.

W międzyczasie rząd zarządził sądowe dochodzenia mające ustalić
winnych doprowadzenia do
zaistniałego kryzysu. Zostają wydane pierwsze nakazy aresztowania
bankowców, którzy przezornie
odpowiednio wcześniej uciekli z Islandii.

W tym kryzysowym momencie zostaje powołane zgromadzenie mające spisać
nową konstytucję
uwzględniającą nauki z dopiero co „przerobionej lekcji”.
W tym celu zostaje wybranych 25 obywateli wolnych od przynależności
partyjnej spośród 522,
którzy stawili się na głosowanie (kryterium wyboru tej „25″ –
poza nieposiadaniem żadnej
książeczki partyjnej – była pełnoletniość oraz przedstawienie 30
podpisów popierających ich
osób). Ta nowa rada konstytucyjna rozpoczęła w lutym pracę, która ma
się zakończyć
przedstawieniem i poddaniem pod głosowanie w najbliższych wyborach
przygotowanej przez nią
„Magna Carty”.

Czy ktoś słyszał o tym wszystkim w europejskich środkach przekazu?

Czy widzieliśmy, choćby jedno zdjęcie z tych wydarzeń w
którymkolwiek programie telewizyjnym?
Oczywiście – NIE!

W ten oto sposób Islandczycy dali lekcję bezpośredniej demokracji oraz
niezależności narodowej
i monetarnej całej Europie pokojowo sprzeciwiając się Systemowi.
Minimum tego, co możemy zrobić, to mieć świadomość tego, co się
stało, i uczynić z tego
„legendę” przekazywaną z ust do ust.
Póki co wciąż mamy możliwość obejścia manipulacji medialno
informacyjnej służącej interesom
ekonomicznym banków i wielkich ponadnarodowych korporacji. Nie straćmy
tej szansy i informujmy
o tym innych, aby w przyszłości móc podjąć podobne dział******,
jeśli zajdzie taka potrzeba.


Tak,dla informacji - Islandia to kraj,ktory liczy 311 tys

311tys. ale ludzi
u nas 38 mln- z czego 30 mln owiec i baranów , 3mln cwaniaków,4mln złodzieji i wyzyskiwaczy i 1mln zdrajców i kundlów ,,polskich". W naszej Polsce nie będzie dobrze.
Gość
 


Wróć do Koło

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 35 gości