Artur Andrus w Wierzbinku. „Wyplata koszyki i plecie androny”

Fot. GOK w Wierzbinku
Wiersz o Wierzbinku i pełna humoru rozmowa. Wyjątkowe spotkanie z Arturem Andrusem.
W ramach akcji „Funduszowy Maj” w pałacu w Wierzbinku – miejscu, które zmieniało się dzięki Funduszom Europejskim – odbyło się spotkanie z Arturem Andrusem. Spotkanie zorganizował Gminny Ośrodek Kultury. W planach kolejne spotkania, między innymi za aktorem Danielem Olbrychskim.
Tymczasem znany satyryk, dziennikarz, poeta i artysta kabaretowy zabrał publiczność w świat humoru, błyskotliwych anegdot i wspomnień związanych zarówno z pracą estradową, jak i dziennikarską. Nie zabrakło opowieści o Andrzeju Poniedzielskim, Marii Czubaszek czy Stefanii Grodzieńskiej, a także autorskich wierszy i charakterystycznych dla Artura Andrusa celnych point. Spotkanie poprowadził red. Leszek Bonar z TVP3 Łódź, tworząc doskonałą atmosferę do rozmowy i wspomnień. Był także czas na pytania od publiczności i wspólne rozmowy z gościem.
Poniżej wiersz Artura Andrusa napisany po spotkaniu w Wierzbinku:
Mój tata ma brata,
(Znają go w powiecie),
Brat taty wyplata,
I trochę też plecie.
Stryj ma ksywę „Dziki”,
Miał już cztery żony,
Wyplata koszyki,
I plecie androny.
Na Targi Wikliny,
Jeździ do Wierzbinka,
Oraz do Haliny,
(Z Haliną ma synka).
Eksperymentalnie,
W Wierzbinku (bo gdzieżby?),
Halinie sypialnię,
Stryj wyplata z wierzby.
Narzeka Halina,
Tylko na materac,
Bo trochę wierzbina,
W plecy ją uwiera.







