Skocz do zawartości

Masz ważną informację? Prześlij nam tekst, zdjęcia czy filmy na WhatsApp - 739 008 805. Kliknij tutaj!

LM.plWiadomościChoć ma ponad sto lat, niedawno obchodziła... 55 urodziny

Choć ma ponad sto lat, niedawno obchodziła... 55 urodziny

KONIŃSKIE WSPOMNIENIA

Dodano:
Choć ma ponad sto lat, niedawno obchodziła... 55 urodziny
Konińskie Wspomnienia

Szkoła w Morzysławiu w grudniu 1951 roku

Człowiekowi taka pomyłka raczej się nie zdarzy, ale szkole – jak się okazuje – już tak. Oto bowiem poczciwa Ósemka, która dla wszystkich, łącznie z uczniami i nauczycielami, ma tyle lat co budynek w środku piątego osiedla, ma historię bogatszą, niż ktokolwiek mógłby się spodziewać.

Ale jak to możliwe?! – zapytacie. Przecież wszyscy wiedzą, że Szkołę Podstawową nr 8 otwarto w 1970 roku dla dzieci z rozrastającego się szybko piątego osiedla! Zdziwienie jest jak najbardziej uzasadnione, bo sam byłem przekonany, że jest ona młodsza od powstałych w latach pięćdziesiątych szkół o numerach 4 i 6 oraz Siódemki z końca lat sześćdziesiątych.

Narodziła się w 1968, ale...

Dopiero cztery lata temu, kiedy podczas poszukiwań informacji o powstańcach wielkopolskich w moje ręce trafiła kronika autorstwa Klary Michalskiej, dowiedziałem się, że SP8 powstała na początku 1968 roku i pierwsze dwa lata funkcjonowała w kompleksie znanym jako siedziba II Liceum Ogólnokształcącego w Morzysławiu. Tym samym, w którym wcześniej od połowy 1953 roku działało Liceum Pedagogiczne.

No, dobrze, ale to przesuwa początki Ósemki tylko o dwa lata wstecz, co pozwala podnieść wiek szkoły najwyżej do 58 lat. Skąd w takim razie wzięło się ich ponad sto? Odpowiedź znajdziemy w kronice Szkoły Powszechnej w Morzysławiu, którą Klara Michalska kierowała przez 46 lat, począwszy od... 1918 roku! Szkoła Podstawowa nr 8 w Koninie nie powstała bowiem jako nowa placówka, tylko zyskała ów numer po włączeniu do Konina z początkiem 1968 roku Morzysławia. Stając się w ten sposób spadkobierczynią równo pięćdziesięcioletniej już wtedy tradycji.

Z 96 końca dotrwało tylko... 18 uczniów

Niemal przez cały ten czas, bo do 1964 roku, kierowniczką morzysławskiej szkoły była wspomniana wyżej Klara Michalska. To swoisty rekord, który zarówno na szkołę, jak i samą panią kierowniczkę każe spojrzeć ze zdecydowanie większą uwagą i szacunkiem.

Klara Michalska miała 21 lat, kiedy przyjechała do Morzysławia ze Słupcy, gdzie przez trzy lata miała okazję zdobyć pierwsze doświadczenia w nauczycielskim zawodzie. Możemy sobie tylko wyobrazić entuzjazm, z jakim przystąpiła do szerzenia oświaty w kraju, który po ponad wiekowej niewoli odzyskał niepodległość. Tymczasem z 96 dzieci, które 1 września 1918 roku rozpoczęły naukę, do końca roku szkolnego wytrwało zaledwie... osiemnaścioro. Dlaczego?

Areszt za nieobecność w szkole

„Ludność tutejsza przyzwyczajona do dawnej tradycji nie posyłała dzieci wiosną i latem do szkoły, bo dzieci potrzebne były do pasionki i robót w polu” - tłumaczyła na łamach szkolnej kroniki to niebywałe dla nas dzisiaj zjawisko.

I był to problem dotyczący wszystkich szkół wiejskich, a jego ślady znaleźć można w dokumentach z tamtego czasu:

„Do tej pory pokutuje jeszcze w szkołach nieregularna frekwencja. Stan ten jest zjawiskiem wysoce niekorzystnem w pierwszym rzędzie dla samych dzieci szkolnych, które skutkiem opuszczenia lekcyj nie uzyskają promocji do klas wyższych, przez co odsetek dzieci wiejskich, które kończą pełny kurs nauki siedmioletniej jest nader mały w porównaniu z miastami, w których frekwencja jest lepsza (...) skutkiem czego powiat stanie w obliczu powrotu analfabetyzmu wśród młodego pokolenia, co byłoby zjawiskiem zgubnem i dla powiatu i dla całości państwa” – czytamy w piśmie, jakie we wrześniu 1929 roku skierował do gminnych Dozorów Szkolnych Jan Borzęcki, inspektor szkolny w Koninie.

Dla zaradzenia niechęci rodziców, stosowano kary finansowe, o których pismem z 18 grudnia 1930 roku Dozór Szkolny gminy Gosławice informował Wydział Powiatowy w Koninine. Wynikało z niego, że ukarano 19 osób, z których ściągnięto 19 zł, pięcioro rodziców (zapewne ojców) trafiło do aresztu, a trzy następne osoby

„zostaną w tym tygodniu osadzone. Tutejszy Urząd gminy zwrócił się do Posterunku Policji o przymusowe doprowadzenie ich, ponieważ na wezwania tut. Urzędu Gminnego nie stawili się” (pisownia oryginalna).

Szkoła spłonęła z całą wsią

Rzecz dotyczy oczywiście całej gminy, bo jak było w samym Morzysławiu, nie wiemy. Można tylko podziwiać Klarę Michalską, że dawała sobie radę z rosnącą z roku na rok liczbą uczniów. We wrześniu 1920 roku było ich już 120, a rok później 140. Lekcje odbywały się w budynku, który był jednocześnie domem nauczycielki, a znajdował się naprzeciwko wylotu ulicy Portowej w dzisiejszą Jana Pawła II. W lipcu 1921 roku szkoła spłonęła z całą prawie wsią Morzysław:

strona 1 z 2
strona 1/2
Choć ma ponad sto lat, niedawno obchodziła... 55 urodziny
Potwierdzenie
Proszę zaznaczyć powyższe pole