Skocz do zawartości
LM.plWiadomościCo zrobić, aby zapomniane osiedla doczekały się remontów dróg i chodników?

Co zrobić, aby zapomniane osiedla doczekały się remontów dróg i chodników?

Dodano:
Co zrobić, aby zapomniane osiedla doczekały się remontów dróg i chodników?
NASZE SPRAWY

O mieszkańcach peryferyjnych części Konina, którzy od lat czekają na załatwienie ich najpilniejszych problemów rozmawialiśmy z radnym PO Wiesławem Wanjasem i niezależnym radnym Jakubem Eltmanem. Obaj przyznali, że już od dawna, na wyraźną prośbę prezydenta, nie składają wniosków do budżetu, ponieważ nie ma pieniędzy. Zatem szanse na to, aby w najbliższym czasie mieszkańcy doczekali się naprawy podziurawionych jak ser szwajcarski osiedlowych chodników i dróg są żadne.

Chyba że, co proponuje Jakub Eltman, uda się doprowadzić do podziału miasta na osiedla i skierować do nich pieniądze z Konińskiego Budżetu Obywatelskiego.

– Chodzi o to, aby mieszkańcy konkretnych dzielnic głosowali na projekty dotyczące tylko ich terenu, a nie tak jak teraz całego miasta. – tłumaczy.

Według niego można by również stworzyć coś na kształt funkcjonującego w wielu gminach Funduszu Sołeckiego. Wtedy to mieszkańcy decydowaliby by na co najpierw wydać pieniądze, mogliby je także potraktować jako wkład własny, aby zdobyć jakiś grant, czy skumulować po to, aby po jakimś czasie przeprowadzić na swoim terenie jedną dużą inwestycje.

Jednak, aby tak się stało potrzebna jest zmiana statutu miasta, czyli decyzja należy do radnych. Ci obradowali kiedyś nad wnioskiem Krzysztofa Pietruszewskiego z „Konin. Mam prawo wiedzieć” o stworzeniu możliwości podziału miasta na jednostki pomocnicze. Grupa młodych w radzie była zdecydowanie „za”. Pomysł został odrzucony głosami radnych w wieku 40+, a tych jest większość.

- Byliśmy przeciw takiemu rozwiązaniu, ponieważ uznaliśmy, że podział na dzielnice jest zasadny, ale nie w Koninie. To zdaje egzamin w dużych metropoliach. Nic by to nie zmieniło gdybyśmy wprowadzili dzielnice. To radni muszą być zaangażowani w to, żeby miasto było piękniejsze, a ludziom żyło się lepiej. Nie zmieniłyby się żadne fundusze. Czy ktoś zabiera mieszkańcom Grójca, Laskówca, Janowa, prawo do tego, żeby się wypowiadali? – argumentował radny Wiesław Wanjas.

Tymczasem Jakub Eltman podał kolejny przykład na to, dlaczego podział na dzielnice jest potrzebny. Jego brak dał znać o sobie np. podczas przygotowywania dokumentu w sprawie polityki senioralnej, seniorzy musieli wypełniając ankietę wskazać, gdzie mieszkają.

– Raz podawali Czarków, a raz I, II czy III osiedle. Nie mamy zakorzenionego stałego nazewnictwa obszarów naszego miasta. Według radnego należy zrobić z tym porządek. - mówi radny.

Spis treści:

0:00 - Start

0:58 - Czołówka Nasze sprawy

1:33 - Rozpoczęcie i powitanie gości

2:30 - Zapomniane osiedle - Janów

6:19 - Zapomniane osiedle - Gosławice

13:54 - Rura przebiegająca przez Gosławice. Czemu nie można jej zlikwidować?

16:03 - Co z drogami osiedlowymi?

23:32 - Zapomniane osiedle - Osada

30:00 - Co zrobić aby mieszkańcom zapomnianych dzielnic żyło się lepiej?

36:14 - Pomysł radnych na zapomniane dzielnice

41:32 - Podziękowania dla internautów i zapowiedź niespodzianki

Potwierdzenie
Proszę zaznaczyć powyższe pole