Coraz więcej elektryków w mieście. Przybywa też stacji ładowania

Niemal sto aut elektrycznych zarejestrowanych było w Koninie na koniec lutego. To prawie 50 razy więcej, niż jeszcze pięć lat temu. Wciąż jednak stanowią niewielki procent wszystkich aut w mieście.
O statystyki dot. aut osobowych zapytała w swojej interpelacji radna Emilia Wasielewska. Z odpowiedzi uzyskanej od Urzędu Miejskiego w Koninie wynika, że na koniec lutego tego roku w Koninie zarejestrowanych było 97 aut elektrycznych. To niemal pięćdziesięciokrotny wzrost względem roku 2020, gdy takie auta w mieście były zaledwie dwa. Jeszcze bardziej dynamicznie przybywa właścicieli hybryd. O ile w 2020 r. było ich niemal sto, o tyle obecnie ta liczba wynosi już ponad 1,1 tys.
Liczba aut elektrycznych zarejestrowanych w Koninie (dane za 2025 r. do 24 lutego)
Na starówce nie ma gdzie ładować
W mieście przybywa też stacji do ładowania elektryków, choć wciąż ich liczba nie przekracza dziesięciu. Większość z nich zlokalizowana jest w nowej części miasta – przede wszystkim przy sklepach i dworcu kolejowym. Stacji brakuje natomiast w starej części miasta. Elektryka naładować można tam jedynie na jednej ze stacji benzynowych oraz przy jednej z prywatnych klinik medycznych.
– W nowym Koninie aktualnie jest gdzie ładować samochód, ale na starówce jest duży problem – mówi portalowi LM.pl właściciel auta elektrycznego. Problem z ładowaniem jest również w powiecie. Elektryki naładować można jedynie w Rychwale oraz przy autostradzie, powstaje stacja w Kleczewie.
Jak dodał nasz rozmówca, ciekawym rozwiązaniem, które wprowadził np. Londyn, jest umiejscawianie stacji ładowania w lampach ulicznych. Jednocześnie, jak zauważył, w Koninie nie ma raczej problemu z czasem ładowania elektryków. Istniejące w tym momencie punkty to stacje szybkiego ładowania.
Elektryków i hybryd wciąż jest relatywnie niewiele
Lokalizacji ładowarek będzie zapewne przybywać. Od tego roku w życie wszedł przepisy, który zobowiązuje właścicieli budynków niemieszkalnych do montażu stacji na parkingach, których pojemność przekracza 20 miejsc postojowych. Efekty tych przepisów już widać – ładowarka stanęła przy otwartym niedawno markecie przy ul. Wyszyńskiego, a kolejne budują się przy innych sklepach wielkopowierzchniowych.
Boomu na razie nie widać na auta wodorowe – do tej pory w mieście nie został zarejestrowany ani jeden taki samochód osobowy. Hybrydy i elektryki też wciąż stanowią mniejszość. Łącznie po mieście jeździ teraz niemal 51,3 tys. aut osobowych należących do koninian. Auta niespalinowe stanowią więc zaledwie 2,5% wszystkich.
Aut w Koninie przebywa
Choć liczba mieszkańców miasta maleje, liczba aut – rośnie. Przez trzy ostatnie lata w Koninie przybyło ponad 2,6 tys. samochodów. – Tak duża liczba aut w mieście prowadzi do problemów takich jak niedobór miejsc parkingowych czy zanieczyszczenie powietrza oraz wielokrotnych frustracji kierowców – ocenia Emilia Wasielewska.
Jej zdaniem problemy te rozwiązać można dwutorowo: jednocześnie zwiększając restrykcje dla kierowców (np. poszerzając strefę płatnego parkowania czy wydzielając strefy wolne od aut) i rozwijając transport publiczny. – Zarządzanie przestrzenią parkingową w Koninie wymaga kompleksowego podejścia. Ograniczanie liczby miejsc parkingowych bez poprawy transportu publicznego prowadzić będzie do chaosu i frustracji mieszkańców – ocenia konińska radna.







