Skocz do zawartości

Masz ważną informację? Prześlij nam tekst, zdjęcia czy filmy na WhatsApp - 739 008 805. Kliknij tutaj!

LM.plWiadomościDamian Kruczkowski zbiera ludzkie historie. Dwa pudełka pełne przeszłości

Damian Kruczkowski zbiera ludzkie historie. Dwa pudełka pełne przeszłości

Dodano:
Damian Kruczkowski zbiera ludzkie historie. Dwa pudełka pełne przeszłości
Z pasją

Kim są ludzie ze starych fotografii i jakie historie kryją się za ich spojrzeniami? Odpowiedzi od lat szuka Damian Kruczkowski, kolekcjoner z Konina.

W odcieniach sepii i czerni. Stare fotografie od lat są pasją Damiana Kruczkowskiego, dyrektora Miejskiej Biblioteki Publicznej im. Zofii Urbanowskiej w Koninie. O kolekcjonowaniu zdjęć sprzed lat opowiada z prawdziwym zaangażowaniem. Ma ich setki. I są tylko jedną z wielu jego pasji.

Damian Kruczkowski – historyk, regionalista, zbieracz, ratuje stare fotografie od zapomnienia. Kupuje je na portalach internetowych, aukcjach i w grupach kolekcjonerskich. W dwóch pudełkach po butach zgromadził zdjęcia ludzi zupełnie mu obcych, o których stara się dowiedzieć jak najwięcej. 

To są głównie fotografie portretowe, czasem grupowe. Były przekazywane rodzinie, krewnym, przyjaciołom jako pamiątki, często z dedykacją, żeby nie zapominać. To zdjęcia dzieci, dorosłych, kobiet, mężczyzn, także wojskowych. Pochodzą głównie sprzed pierwszej i drugiej wojny światowej, z czasów, gdy Polska była pod zaborami – mówi koniński kolekcjoner.

Na niektórych fotografiach zachowały się inicjały, dedykacje, krótkie wiadomości. Wszystko zaczęło się od jednego zdjęcia – fotografii bośniackiego działacza niepodległościowego, poety i pisarza. – Kilkanaście lat temu byłem w Sarajewie. Spacerując po mieście, trafiłem na bulwar jego imienia, potem na szkołę. Później wszedłem do małego antykwariatu i natknąłem się na jego fotografię z podpisem. Uznałem to za niezwykły zbieg okoliczności – wspomina.

To był początek kolekcji, która dziś liczy już kilkaset zdjęć. O każdym z nich Damian Kruczkowski potrafi opowiadać. – Chciałbym wiedzieć, kto jest na zdjęciu. Poznać chociaż fragment jego historii. Na niektórych są dedykacje dla bliskich. Chciałbym przywrócić tych ludzi pamięci. Wiem, że nie uda się wszystkich, ale ważne jest, żeby mieć łączność z poprzednimi pokoleniami. Mamy przecież swoje korzenie.

Na fotografiach są przedstawiciele różnych narodowości: Polacy, Niemcy, Żydzi, Rosjanie, Rusini, mieszkańcy dawnych ziem pod zaborami. To swoisty zbiór historii wielu miejsc i ludzi. – Te fotografie pokazują koloryt świata, który straciliśmy po drugiej wojnie światowej. Przede wszystkim jednak łączą nas z pokoleniami, które żyły przed nami i tworzyły te miejsca.

Jak podkreśla, podobnie patrzy na historię osadników olenderskich, o których pisał w książce „Potomkowie Olendrów”. – Ci ludzie budowali i tworzyli te miejsca dla nas. Dobrze byłoby, gdyby te fotografie po nas nie zginęły. Chciałbym zrobić coś, żeby osoby z tych zdjęć nadal „funkcjonowały”.

Zbiór jest otwarty i stale się powiększa. Kolekcjoner regularnie przegląda aukcje i profile, wyszukując kolejne fotografie. – Staram się wybierać takie, przy których jest choć jeden element pozwalający na identyfikację: imię, nazwisko, funkcja, miejsce. Zdarzają się też zdjęcia z pełnym opisem – mówi kolekcjoner.  – W tych fotografiach jest ogrom historii. Mój zbiór to tylko wycinek tego, co krąży po jarmarkach, bazarach, antykwariatach i w prywatnych kolekcjach. Jest nas więcej. Każdy zbiera coś innego. Ja chciałbym pokazać tę przedwojenną różnorodność. Interesuje mnie wielokulturowość i nie powinniśmy się jej bać – podkreśla.

Na razie kolekcja mieści się w dwóch pudełkach po butach, ale wciąż rośnie. – Mam już upatrzone kolejne fotografie, które czekają na odpowiedni moment, żeby je kupić. Jak przyznaje, wszystko zaczęło się od porządkowania rodzinnych albumów. – Najpierw uporządkowałem swoje podwórko. A potem pomyślałem, że warto zrobić coś więcej. Jeśli historia jest ciekawa i mamy pamiątkę, warto ją zachować i o niej opowiadać. To buduje tożsamość – lokalną i szerszą. Tej historii jest naprawdę bardzo dużo i potrafi zaskoczyć.

Zdjęcia zrobiono w Bibliotece Magnetycznej. 

Damian Kruczkowski zbiera ludzkie historie. Dwa pudełka pełne przeszłości
Damian Kruczkowski zbiera ludzkie historie. Dwa pudełka pełne przeszłości
Damian Kruczkowski zbiera ludzkie historie. Dwa pudełka pełne przeszłości
Damian Kruczkowski zbiera ludzkie historie. Dwa pudełka pełne przeszłości
Damian Kruczkowski zbiera ludzkie historie. Dwa pudełka pełne przeszłości
Damian Kruczkowski zbiera ludzkie historie. Dwa pudełka pełne przeszłości
Potwierdzenie
Proszę zaznaczyć powyższe pole