„Dziady”, Jerzy Zelnik i wyjątkowy klimat. Tak było w Wierzbinku
Materiał promocyjny

Narodowe Czytanie 2026 w Wierzbinku. „Dziady” Mickiewicza zabrzmiały w pałacowych wnętrzach.
Tajemniczy obrzęd dziadów, Wielka Improwizacja w wykonaniu Jerzego Zelnika i spotkanie z jednym z najważniejszych dzieł polskiej literatury. Tegoroczna odsłona Narodowego Czytania w Wierzbinku miała wyjątkową oprawę. W pałacowych wnętrzach zabrzmiały „Dziady” Adama Mickiewicza, a w wydarzeniu uczestniczyli przedstawiciele samorządu, bibliotekarze, mieszkańcy oraz goście.
Spotkanie rozpoczęło się od odczytania listu Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Karola Nawrockiego skierowanego do uczestników Narodowego Czytania. Bohaterem tegorocznej edycji był Adam Mickiewicz i jego „Dziady” – dzieło, które od pokoleń skłania czytelników do refleksji nad ludzkimi wyborami, cierpieniem, miłością, wolnością, odpowiedzialnością i relacjami między światem żywych i umarłych.
Po krótkim wprowadzeniu Jolanty Garczyńskiej, dyrektor Gminnej Biblioteki Publicznej w Wierzbinku, poświęconym genezie i znaczeniu utworu rozpoczęła się inscenizacja II części „Dziadów”. Uczestnicy mogli przenieść się w atmosferę pełnego symboliki ludowego obrzędu przywoływania duchów.
W rolę Guślarza wcielił się dr Paweł Szczepankiewicz, wójt gminy Wierzbinek. Towarzyszyły mu bibliotekarki oraz gościnnie Agata Korytowska. Nastrojowa interpretacja dramatu pozwoliła przypomnieć zarówno jego literacką wartość, jak i obecne w nim uniwersalne pytania o dobro, winę, cierpienie i odpowiedzialność za drugiego człowieka.
Jednym z najważniejszych momentów spotkania było wystąpienie gościa specjalnego – Jerzego Zelnika. Znakomity aktor zaprezentował fragment Wielkiej Improwizacji Konrada z III części „Dziadów”. Ekspresyjna interpretacja jednego z najbardziej znanych fragmentów polskiego dramatu romantycznego nadała słowom Mickiewicza wyjątkową siłę. Publiczność mogła usłyszeć tekst, który mimo upływu kolejnych pokoleń wciąż pozostaje żywy i otwarty na nowe odczytania.
Jerzy Zelnik opowiedział o swojej bogatej drodze artystycznej, najważniejszych rolach, spotkaniach oraz doświadczeniach, które kształtowały jego karierę. Mówił także o dalszych planach i o potrzebie nieustannego rozwoju.
– Wszędzie bije serce Polski, czy to jest wioska, czy gmina. Gdzieś poza Warszawą, na tak zwanej prowincji, jest taka ścieżka prosto do serc ludzi i ja to lubię. Licząc od 1968 roku, kiedy skończyłem szkołę teatralną, cały czas jeżdżę po świecie i po Polsce z występami. Teraz szykuję jeszcze monodram, który już grałem, mając czterdziestkę, ale mając osiemdziesiątkę, lepiej to zagram – powiedział Jerzy Zelnik.
Jego słowa spotkały się z dużym zainteresowaniem publiczności. Aktor podzielił się nie tylko wspomnieniami, ale także refleksjami dotyczącymi pracy, pasji i doświadczenia, które z wiekiem może nadawać sztuce zupełnie nowy wymiar.
Dla wójta gminy Wierzbinek Narodowe Czytanie to wydarzenie, które łączy promocję literatury z pielęgnowaniem polskiej kultury i tradycji.
– Literatura Adama Mickiewicza jest mi bliska. Staramy się organizować Narodowe Czytanie i dla mnie jest to wyjątkowy dzień, ponieważ lubię czytać książki i czasopisma. Zachęcam do czytania i uczestnictwa w tego typu akcjach, które popularyzują literaturę. Spotykamy się tutaj z tradycją i wartościami, a to jest ważne – podkreślił Paweł Szczepankiewicz, wójt gminy Wierzbinek.
Narodowe Czytanie w Wierzbinku pokazało, że klasyka polskiej literatury nie musi pozostawać jedynie szkolną lekturą. Odpowiednia oprawa, inscenizacja i spotkanie z aktorem sprawiły, że „Dziady” zabrzmiały "na nowo".


















