GDDKiA krytykuje podwyżkę na A2, ale ma związane ręce. „Nie mamy uprawnień”

fot. GDDKiA
Decyzje taryfowe na koncesyjnych odcinkach autostrad powinny uwzględniać wpływ opłat na bezpieczeństwo ruchu, wybory kierowców i obciążenie dróg lokalnych – informuje GDDKiA w komunikacie dot. podwyżek na A2. Jednocześnie zastrzega, że nie ma żadnego wpływu na decyzję właściciela autostrady.
W środę Autostrada Wielkopolska poinformowała o planowanych zmianach w opłatach za przejazd płatnym odcinkiem A2. Ceny wzrosnąć mają od 1 do 10 zł w zależności od kategorii pojazdu, jednocześnie spółka wprowadza rabaty za korzystanie z videotollingu.
GDDKiA krytykuje podwyżki
Decyzję koncesjonariusza skrytykowała Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. – GDDKiA konsekwentnie podkreśla, że decyzje taryfowe na koncesyjnych odcinkach autostrad powinny uwzględniać nie tylko realia umów koncesyjnych, lecz także wpływ opłat na bezpieczeństwo ruchu, wybory kierowców i obciążenie dróg lokalnych – przekazała Dyrekcja w komunikacie.
GDDKiA podkreśliła, że podwyżka opłat może spowodować przeniesienie części ruchu na drogi alternatywne, co byłoby sprzeczne z rolą, jaką mają pełnić autostrady. Potwierdzać to mają badania ruchu zrealizowane przez Dyrekcję.
Jednocześnie jednak GDDKiA zastrzegła, że nie posiada żadnych realnych uprawnień do wpływania na decyzje dotyczące opłat, a same podwyżki są zgodne z postanowieniami umowy koncesyjnej z 1997 r.
Koncesja do 2037 roku
To już druga podwyżka opłat na A2 w tym roku. Pierwsza miała miejsce w marcu. Wtedy stawka dla aut osobowych wzrosła o 3 zł. W odpowiedzi na decyzję spółki minister infrastruktury zwrócił się do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad z prośbą o analizę możliwości wypowiedzenia umowy spółce zarządzającej autostradą.
Autostrada Wielkopolska i Autostrada Wielkopolska II to spółki odpowiedzialne za budowę i eksploatację autostrady A2 na odcinku pomiędzy Świeckiem a Koninem. Koncesję na ich zarządzanie posiadają do 2037 r. Od 2023 r. ich właścicielem jest francuski fundusz inwestycyjny Meridiam. Za pakiet udziałów pozwalających kontrolować spółki Francuzi mieli zapłacić Sebastianowi Kulczykowi ok. 3 mld zł.
Szukasz podręczników lub masz podręczniki na sprzedaż? Zajrzyj do naszego serwisu ogłoszeniowego!







