Dzisiaj jest środa 22 maja 2019, imieniny: Heleny, Wiesławy, Romy WIADOMOŚCI OGŁOSZENIA (19279) SPORT FORUM FIRMY (5339) PRACA (57) KINA IMPREZY WIDEO
Login:
Hasło:
Przypomnij hasło
zamknij

POGODA

Dziśpogoda
13 / 14oC
Jutropogoda
15 / 9oC
Pojutrzepogoda
18 / 12oC
Pogodę dostarcza twojapogoda.pl

POLECANE:
Proces wchłonięcia Geotermii Konin przez MPEC powo ... (30)Piłka nożna. Symulacja ligowa. Kto spadnie, kto aw ... (2)

O człowieku, który wygrał dla Konina konkurs pięciu milionów

KONIŃSKIE WSPOMNIENIA

Dodano: 13.08.2017 12:15

Po raz pierwszy w swoim życiu byłem dumny z Konina, oglądając w połowie czerwca 1968 r. na jedynym wtedy kanale Telewizji Polskiej finał „Konkursu 5 milionów”, w którym reprezentacja Szkoły Podstawowej nr 6 pokonała dwóch innych pretendentów do tytułu mistrza Polski.

Moja identyfikacja ze zwycięzcami była tym silniejsza, że za dwa i pół miesiąca miałem rozpocząć w Szóstce naukę. Podczas telewizyjnej transmisji usłyszałem też o Stanisławie Cieślaku i od tej chwili już na zawsze pozostał dla mnie człowiekiem, który doprowadził moją szkołę do największego - w mniemaniu siedmiolatka – sukcesu, odniesionego na oczach całej Polski oraz kilku innych demoludów (na pewno Niemieckiej Republiki Demokratycznej, Węgier i Związku Radzieckiego), które pokazywały tę imprezę u siebie.

Wyścigi czołgów i inne

„Konkurs 5 milionów” był pomysłem Marka Grota, którego nazwisko znane jest większości osób, pamiętających telewizję z lat sześćdziesiątych i dwóch następnych dekad. W przygotowanych przez niego konkurencjach brały udział miliony (stąd nazwa) uczniów szkół podstawowych z całej Polski. Dzieciaki rozgrywały mecze siatkówki, siatkonogi, koszykówki czy piłki ręcznej oraz rywalizowały w tradycyjnych grach z podwórek i sal gimnastycznych jak dwa ognie, wyścigi na beczkach albo w workach przez przeszkody czy też wyścigach tak zwanych czołgów (przewroty w przód wykonywane przez dwóch zawodników).

W Koninie wstępem do „Konkursu 5 milionów” była „1001 gra”, której zasady wzorowane były na telewizyjnym turnieju. - Zacząć trzeba od pana Czesława Dobreckiego, który był moim nauczycielem wychowania fizycznego w Liceum Pedagogicznym w Morzysławiu – opowiadał mi Stanisław Cieślak, kiedy trzy lata temu namówiłem go na wspomnienia. – I wymyślił konkurs „tysiąc i jedna gra”, wzorowany na „konkursie pięciu milionów”. Kiedy w sześćdziesiątym piątym przyszedłem do Szóstki, dostrzegłem wielki plus tego rodzaju rozgrywek, gdzie o sukcesie decyduje cały zespół, a nie indywidualności, i postanowiłem wystartować z moimi uczniami.

To nie dzicz, to nasze dzieci

Po pierwszym wygranym meczu drużyna nabrała pewności siebie i zaczęła wygrywać z wszystkimi szkołami. - Kiedy się okazało, że jesteśmy najlepsi w województwie, przyszedł do mnie pan Dobrecki i powiedział o telefonie od Marka Grota, który zaproponował, żebyśmy wystartowali w „Konkursie 5 milionów”.

Perspektywa udziału w telewizyjnym konkursie zmusiła koninian do opanowania gier, z którymi nie mieli dotąd do czynienia. - Na przykład dzieciaki siadały na dywanie, a inne ciągnęły go w tę i z powrotem. To było coś w rodzaju rydwanu – opowiadał. – Wcale go w domu nie widziałam, bo od rana do wieczora siedział na sali gimnastycznej i trenował z dziećmi – wtrąciła Maria Cieślak, która brała udział w naszej rozmowie. – I to się opłaciło, bo dzieciaki startowały do konkurencji w ułamku sekundy, żeby tylko się nie spóźnić – potwierdził perfekcyjne przygotowanie swoich podopiecznych pan Stanisław.

Prysznic i telefon

Żmudne przygotowania zwieńczył tytuł mistrza Polski „Konkursu 5 milionów” w roku szkolnym 1967/1968, zdobyty po wygranej z zespołem z Tychów  (niżej notka prasowa na ten temat), z którym rok wcześniej Szóstka przegrała w finale zaledwie jednym punktem.

strona 1 z 4
1 2 3 4

autor: Robert Olejnik
e-mail: r.olejnik@redakcja.lm.pl, tel. 730 000 130

Chcesz nas zainteresować tematem? Czekamy na sygnały/materiały. Piszcie na alert@lm.pl.

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

max 1000 znaków (0)
max 28 znaków (0)

Twój komentarz może zostać przeczytany przez tysiące osób. Wydawca portalu LM.pl spółka LM LOKALNE MEDIA Sp. z o.o. nie bierze odpowiedzialności za jego treść. Komentarze zniesławiające lub mogące naruszać dobra osobiste osób trzecich grożą odpowiedzialnością karną i cywilną. Osoby pokrzywdzone mogą skutecznie dochodzić swoich praw w organach ścigania i w sądach. Zgodnie z ust. 16 Regulaminu Twój komentarz może zostać opublikowany nie tylko na tej stronie, ale również w innych mediach.
Komentarze nie na temat są usuwane.

POPULARNE KOMENTARZE

Polski a w tym wypadku koniński kociołek zawiści . I to w obliczu śmierci tak zasłużonego dla Konina człowieka jakim był Stasiu Cieślak . Panie Olejnik ja Pana podziwiam ,ze mimo wypowiedzi tych miernot robi Pan to co robi . Odkrywa Pan karty historii Konina . I robi Pan to naprawdę dobrze i profesjonalnie . I niech tak pozostanie . Ja i mnie podobni którzy z Koninem związani są grubo ponad pól wieku są Panu za to wdzięczni . I niech Pan mi wierzy jest nas wielu . Niech ten zapasł " odkrywcy " na przekór właśnie tym wszystkim miernotom w Panu pozostanie .
Dodano: 13.08.2017 15:32    Przez: ~starszy
Wielki szacunek dla Stanisława
Dodano: 13.08.2017 13:47    Przez: ~Uczeń
Ty taka prawda i prawica Jungingen to zwykły obszczymur wszechwiedzący ale bohatera artykułu nie mieszać z błotem.
Dodano: 13.08.2017 14:20    Przez: ~Konin
Prawdziwy Społecznik, takich ludzi już teraz chyba nie ma. Szacunek.
Dodano: 14.08.2017 06:28    Przez: ~Ko5
Mieszkam w Koninie od urodzenia.Pamietam Pana Stanislawa od wielu lat,pamietam konkurs pieciu milionow.Ten czlowiek to instytucja wywalali go dzwiami,to wchodzil przyslowiowym oknem.W tamtych czasach byl osoba bardzo znana i ogolnie ceniona.To co wypisuje zlosliwie gowniarstwo,przechodzi zwykle ludzkie pojecie.Co drugi chce byc bardziej swiety od papieza.Jeden z drugim mieszka tutaj ze dwadziescia lat a wszystko widzial,wszystko wie najlepiej.Ci co pisza o miescie,jego histori opisujac szczegolowo i z pazurem to wszystko co minelo,czesto bezpowrotnie zasluguja na szacunek,przynajmniej moj.Sloik,prostak zawsze nim pozostanie.Pozdrawiam.
Dodano: 14.08.2017 12:31    Przez: ~zgred z pamiecia

KOMENTARZE

Tak wielki szacunek Dla Pana Cieślaka PAMIĘTAM CZASY KOLONI KOPALNIANYCH W KOŁOBRZEGU PRZYŁAPAŁ MNIE NA OŚRODKU WCZASOWYM W NOCY NA IMPREZCE POZNAŁ MNIE NA KORYTARZU ( ACHA I TO BYŁ ZNAJOMY MOJEGO OJCA) GROZIŁO MI WYDALENIE, do DOMKU i WPIER.....NICZ darował mi rozumiał i NIE TYKO człowiek TO WSPANIAŁY, WYCHOWAWCA SPORT ITD.JEST JESZCZE JEDEN FACET TEGO KALIBRU JUREK JASIŃSKI MŁODY CZŁOWIEK W LATACH71 74 LATA NAUCZYCIEL W SZKOŁA PODSTAWOWA NR 7 TE BATY POMOGŁY PANIE JASIŃSKI I JESZCZE OD P PANA KORALEWSKIEGO JESTEŚCIE TEGO SAMEGO KALIBRU SZACUNEK I UZNANIE
Dodano: 14.08.2017 00:24    Przez: ~Błażej L. uczeń szkoły p
ten sam kalibert nauczycieli to P. Michał za szk. podstawowej nr 4 dzieciaki go uwielbiają
Dodano: 14.08.2017 01:05    Przez: ~rodzic ucznia antka
Prawdziwy Społecznik, takich ludzi już teraz chyba nie ma. Szacunek.
Dodano: 14.08.2017 06:28    Przez: ~Ko5
Robert byłeś wtedy za mały żeby rozumieć i przeżywać te wydarzenia tak jak to opisujesz
Dodano: 14.08.2017 08:03    Przez: ~mmm
A skąd ty, Joanna, możesz to wiedzieć?
Dodano: 14.08.2017 17:19    Przez: ~?
Mieszkam w Koninie od urodzenia.Pamietam Pana Stanislawa od wielu lat,pamietam konkurs pieciu milionow.Ten czlowiek to instytucja wywalali go dzwiami,to wchodzil przyslowiowym oknem.W tamtych czasach byl osoba bardzo znana i ogolnie ceniona.To co wypisuje zlosliwie gowniarstwo,przechodzi zwykle ludzkie pojecie.Co drugi chce byc bardziej swiety od papieza.Jeden z drugim mieszka tutaj ze dwadziescia lat a wszystko widzial,wszystko wie najlepiej.Ci co pisza o miescie,jego histori opisujac szczegolowo i z pazurem to wszystko co minelo,czesto bezpowrotnie zasluguja na szacunek,przynajmniej moj.Sloik,prostak zawsze nim pozostanie.Pozdrawiam.
Dodano: 14.08.2017 12:31    Przez: ~zgred z pamiecia
Kto posze te artykuły? Ani ładu, ani składu
Dodano: 15.08.2017 21:24    Przez: ~Masakra
Może naucz się najpierw dobrze pisać i czytać, bo bez tego cały twój trud idzie na marne
Dodano: 15.08.2017 23:47    Przez: ~:D
witamtak się składa , że pamiętam te czasy wtedy chodziłem do szkoły podstawowej w Kawnicach nauczycielem WF był Pan Fibakiewicz , który nas uczył , też startowaliśmy w tym konkursie " 5 milionów" , ale jako szkoła wiejska przegraliśmy z szóstką , wtedy to była najlepsza szkoła w koninie
Dodano: 25.08.2017 14:23    Przez: ~kawniczanin
pamiętam te czasy wtedy byłem uczniem szkoły podstawowej w Kawnicach WF uczył nas Pan Fibakiewicz przegraliśmy z szkołą nr, 6 w finale powiatowym , pozdrawiam wszystkich z rocznika 1952 pa
Dodano: 25.08.2017 14:31    Przez: ~kawnicznin
Chodziłem do SP 4. Byłem w grupie zawodników konkursu 1001 gra. Przegraliśmy z SP 6. niewielką różnicą punktów. Dzieciaki z "szóstki" oprócz przygotowania fizycznego były fantastycznie zmotywowane. Wszystkie "żyły" zawodami. W naszej szkole "chodziły" legendy o tym co wyprawiają na przerwach, jak intensywnie trenują. Była fajna zabawa. Szkoda, że teraz takich konkursów nie ma.Może udałoby się wskrzesić stary dobry pomysł. Na przełomie lat 60/70 organizowane były turnieje międzyszkolne na poziomie szkół średnich. I LO, LO w Morzysławiu, Technikum Górnicze, Technikum Elektryczne. Prezentowały się zespoły, kabarety, domorośli poeci i kompozytorzy. Jednym z uczestników był również późniejszy laureat Oskara - Jan AP Kaczmarek. Dzięki temu, oprócz przygotowania zawodowego szkoła wychowywała.
Dodano: 30.08.2017 10:16    Przez: ~Franek
2 z 2
<<12

NAJPOPULARNIEJSZE WIDEO

UWAGA
zamknij

Próbujesz wgrać za duże zdjęcie.

Wgrywane zdjęcie nie może być większe niż 500 kB.
Spróbuj zmniejszyć zdjęcie jakimś darmowym programem np. dostępnym w systemie Windows programem Paint lub skorzystaj ze strony internetowej: zmniejszacz.pl.
Jeżeli tego nie zrobisz, ogłoszenie zostanie dodane bez zdjęć. Będziesz je mógł dodać później.