Dzisiaj jest wtorek 22 października 2019, imieniny: Halki, Kordiana, Kordelii WIADOMOŚCI OGŁOSZENIA (18561) SPORT FORUM FIRMY (5388) PRACA (42) KINA IMPREZY WIDEO
Login:
Hasło:
Przypomnij hasło
zamknij

POGODA

Dziśpogoda
18 / 13oC
Jutropogoda
15 / 11oC
Pojutrzepogoda
17 / 13oC
Pogodę dostarcza twojapogoda.pl

POLECANE:
Luźna gierka: Dwa trudne testy przed Medykiem na k ... (0)Baja Europe łupem Kamena Rally Team. Pierwsi w gen ... (0)

O człowieku, który wygrał dla Konina konkurs pięciu milionów

KONIŃSKIE WSPOMNIENIA

Dodano: 13.08.2017 12:15

Po raz pierwszy w swoim życiu byłem dumny z Konina, oglądając w połowie czerwca 1968 r. na jedynym wtedy kanale Telewizji Polskiej finał „Konkursu 5 milionów”, w którym reprezentacja Szkoły Podstawowej nr 6 pokonała dwóch innych pretendentów do tytułu mistrza Polski.

Moja identyfikacja ze zwycięzcami była tym silniejsza, że za dwa i pół miesiąca miałem rozpocząć w Szóstce naukę. Podczas telewizyjnej transmisji usłyszałem też o Stanisławie Cieślaku i od tej chwili już na zawsze pozostał dla mnie człowiekiem, który doprowadził moją szkołę do największego - w mniemaniu siedmiolatka – sukcesu, odniesionego na oczach całej Polski oraz kilku innych demoludów (na pewno Niemieckiej Republiki Demokratycznej, Węgier i Związku Radzieckiego), które pokazywały tę imprezę u siebie.

Wyścigi czołgów i inne

„Konkurs 5 milionów” był pomysłem Marka Grota, którego nazwisko znane jest większości osób, pamiętających telewizję z lat sześćdziesiątych i dwóch następnych dekad. W przygotowanych przez niego konkurencjach brały udział miliony (stąd nazwa) uczniów szkół podstawowych z całej Polski. Dzieciaki rozgrywały mecze siatkówki, siatkonogi, koszykówki czy piłki ręcznej oraz rywalizowały w tradycyjnych grach z podwórek i sal gimnastycznych jak dwa ognie, wyścigi na beczkach albo w workach przez przeszkody czy też wyścigach tak zwanych czołgów (przewroty w przód wykonywane przez dwóch zawodników).

W Koninie wstępem do „Konkursu 5 milionów” była „1001 gra”, której zasady wzorowane były na telewizyjnym turnieju. - Zacząć trzeba od pana Czesława Dobreckiego, który był moim nauczycielem wychowania fizycznego w Liceum Pedagogicznym w Morzysławiu – opowiadał mi Stanisław Cieślak, kiedy trzy lata temu namówiłem go na wspomnienia. – I wymyślił konkurs „tysiąc i jedna gra”, wzorowany na „konkursie pięciu milionów”. Kiedy w sześćdziesiątym piątym przyszedłem do Szóstki, dostrzegłem wielki plus tego rodzaju rozgrywek, gdzie o sukcesie decyduje cały zespół, a nie indywidualności, i postanowiłem wystartować z moimi uczniami.

To nie dzicz, to nasze dzieci

Po pierwszym wygranym meczu drużyna nabrała pewności siebie i zaczęła wygrywać z wszystkimi szkołami. - Kiedy się okazało, że jesteśmy najlepsi w województwie, przyszedł do mnie pan Dobrecki i powiedział o telefonie od Marka Grota, który zaproponował, żebyśmy wystartowali w „Konkursie 5 milionów”.

Perspektywa udziału w telewizyjnym konkursie zmusiła koninian do opanowania gier, z którymi nie mieli dotąd do czynienia. - Na przykład dzieciaki siadały na dywanie, a inne ciągnęły go w tę i z powrotem. To było coś w rodzaju rydwanu – opowiadał. – Wcale go w domu nie widziałam, bo od rana do wieczora siedział na sali gimnastycznej i trenował z dziećmi – wtrąciła Maria Cieślak, która brała udział w naszej rozmowie. – I to się opłaciło, bo dzieciaki startowały do konkurencji w ułamku sekundy, żeby tylko się nie spóźnić – potwierdził perfekcyjne przygotowanie swoich podopiecznych pan Stanisław.

Prysznic i telefon

Żmudne przygotowania zwieńczył tytuł mistrza Polski „Konkursu 5 milionów” w roku szkolnym 1967/1968, zdobyty po wygranej z zespołem z Tychów  (niżej notka prasowa na ten temat), z którym rok wcześniej Szóstka przegrała w finale zaledwie jednym punktem.

strona 1 z 4
1 2 3 4

autor: Robert Olejnik
e-mail: r.olejnik@redakcja.lm.pl, tel. 730 000 130

Chcesz nas zainteresować tematem? Czekamy na sygnały/materiały. Piszcie na alert@lm.pl.

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

KOMENTOWAĆ MOGĄ TYLKO OSOBY ZALOGOWANE

max 1000 znaków (0)
max 28 znaków (0)

Twój komentarz może zostać przeczytany przez tysiące osób. Wydawca portalu LM.pl spółka LM LOKALNE MEDIA Sp. z o.o. nie bierze odpowiedzialności za jego treść. Komentarze zniesławiające lub mogące naruszać dobra osobiste osób trzecich grożą odpowiedzialnością karną i cywilną. Osoby pokrzywdzone mogą skutecznie dochodzić swoich praw w organach ścigania i w sądach. Zgodnie z ust. 16 Regulaminu Twój komentarz może zostać opublikowany nie tylko na tej stronie, ale również w innych mediach.
Komentarze nie na temat są usuwane.

POPULARNE KOMENTARZE

Polski a w tym wypadku koniński kociołek zawiści . I to w obliczu śmierci tak zasłużonego dla Konina człowieka jakim był Stasiu Cieślak . Panie Olejnik ja Pana podziwiam ,ze mimo wypowiedzi tych miernot robi Pan to co robi . Odkrywa Pan karty historii Konina . I robi Pan to naprawdę dobrze i profesjonalnie . I niech tak pozostanie . Ja i mnie podobni którzy z Koninem związani są grubo ponad pól wieku są Panu za to wdzięczni . I niech Pan mi wierzy jest nas wielu . Niech ten zapasł " odkrywcy " na przekór właśnie tym wszystkim miernotom w Panu pozostanie .
Dodano: 13.08.2017 15:32    Przez: ~starszy
Wielki szacunek dla Stanisława
Dodano: 13.08.2017 13:47    Przez: ~Uczeń
Ty taka prawda i prawica Jungingen to zwykły obszczymur wszechwiedzący ale bohatera artykułu nie mieszać z błotem.
Dodano: 13.08.2017 14:20    Przez: ~Konin
Prawdziwy Społecznik, takich ludzi już teraz chyba nie ma. Szacunek.
Dodano: 14.08.2017 06:28    Przez: ~Ko5
Mieszkam w Koninie od urodzenia.Pamietam Pana Stanislawa od wielu lat,pamietam konkurs pieciu milionow.Ten czlowiek to instytucja wywalali go dzwiami,to wchodzil przyslowiowym oknem.W tamtych czasach byl osoba bardzo znana i ogolnie ceniona.To co wypisuje zlosliwie gowniarstwo,przechodzi zwykle ludzkie pojecie.Co drugi chce byc bardziej swiety od papieza.Jeden z drugim mieszka tutaj ze dwadziescia lat a wszystko widzial,wszystko wie najlepiej.Ci co pisza o miescie,jego histori opisujac szczegolowo i z pazurem to wszystko co minelo,czesto bezpowrotnie zasluguja na szacunek,przynajmniej moj.Sloik,prostak zawsze nim pozostanie.Pozdrawiam.
Dodano: 14.08.2017 12:31    Przez: ~zgred z pamiecia

KOMENTARZE

Tak wielki szacunek Dla Pana Cieślaka PAMIĘTAM CZASY KOLONI KOPALNIANYCH W KOŁOBRZEGU PRZYŁAPAŁ MNIE NA OŚRODKU WCZASOWYM W NOCY NA IMPREZCE POZNAŁ MNIE NA KORYTARZU ( ACHA I TO BYŁ ZNAJOMY MOJEGO OJCA) GROZIŁO MI WYDALENIE, do DOMKU i WPIER.....NICZ darował mi rozumiał i NIE TYKO człowiek TO WSPANIAŁY, WYCHOWAWCA SPORT ITD.JEST JESZCZE JEDEN FACET TEGO KALIBRU JUREK JASIŃSKI MŁODY CZŁOWIEK W LATACH71 74 LATA NAUCZYCIEL W SZKOŁA PODSTAWOWA NR 7 TE BATY POMOGŁY PANIE JASIŃSKI I JESZCZE OD P PANA KORALEWSKIEGO JESTEŚCIE TEGO SAMEGO KALIBRU SZACUNEK I UZNANIE
Dodano: 14.08.2017 00:24    Przez: ~Błażej L. uczeń szkoły p
ten sam kalibert nauczycieli to P. Michał za szk. podstawowej nr 4 dzieciaki go uwielbiają
Dodano: 14.08.2017 01:05    Przez: ~rodzic ucznia antka
Prawdziwy Społecznik, takich ludzi już teraz chyba nie ma. Szacunek.
Dodano: 14.08.2017 06:28    Przez: ~Ko5
Robert byłeś wtedy za mały żeby rozumieć i przeżywać te wydarzenia tak jak to opisujesz
Dodano: 14.08.2017 08:03    Przez: ~mmm
A skąd ty, Joanna, możesz to wiedzieć?
Dodano: 14.08.2017 17:19    Przez: ~?
Mieszkam w Koninie od urodzenia.Pamietam Pana Stanislawa od wielu lat,pamietam konkurs pieciu milionow.Ten czlowiek to instytucja wywalali go dzwiami,to wchodzil przyslowiowym oknem.W tamtych czasach byl osoba bardzo znana i ogolnie ceniona.To co wypisuje zlosliwie gowniarstwo,przechodzi zwykle ludzkie pojecie.Co drugi chce byc bardziej swiety od papieza.Jeden z drugim mieszka tutaj ze dwadziescia lat a wszystko widzial,wszystko wie najlepiej.Ci co pisza o miescie,jego histori opisujac szczegolowo i z pazurem to wszystko co minelo,czesto bezpowrotnie zasluguja na szacunek,przynajmniej moj.Sloik,prostak zawsze nim pozostanie.Pozdrawiam.
Dodano: 14.08.2017 12:31    Przez: ~zgred z pamiecia
Kto posze te artykuły? Ani ładu, ani składu
Dodano: 15.08.2017 21:24    Przez: ~Masakra
Może naucz się najpierw dobrze pisać i czytać, bo bez tego cały twój trud idzie na marne
Dodano: 15.08.2017 23:47    Przez: ~:D
witamtak się składa , że pamiętam te czasy wtedy chodziłem do szkoły podstawowej w Kawnicach nauczycielem WF był Pan Fibakiewicz , który nas uczył , też startowaliśmy w tym konkursie " 5 milionów" , ale jako szkoła wiejska przegraliśmy z szóstką , wtedy to była najlepsza szkoła w koninie
Dodano: 25.08.2017 14:23    Przez: ~kawniczanin
pamiętam te czasy wtedy byłem uczniem szkoły podstawowej w Kawnicach WF uczył nas Pan Fibakiewicz przegraliśmy z szkołą nr, 6 w finale powiatowym , pozdrawiam wszystkich z rocznika 1952 pa
Dodano: 25.08.2017 14:31    Przez: ~kawnicznin
Chodziłem do SP 4. Byłem w grupie zawodników konkursu 1001 gra. Przegraliśmy z SP 6. niewielką różnicą punktów. Dzieciaki z "szóstki" oprócz przygotowania fizycznego były fantastycznie zmotywowane. Wszystkie "żyły" zawodami. W naszej szkole "chodziły" legendy o tym co wyprawiają na przerwach, jak intensywnie trenują. Była fajna zabawa. Szkoda, że teraz takich konkursów nie ma.Może udałoby się wskrzesić stary dobry pomysł. Na przełomie lat 60/70 organizowane były turnieje międzyszkolne na poziomie szkół średnich. I LO, LO w Morzysławiu, Technikum Górnicze, Technikum Elektryczne. Prezentowały się zespoły, kabarety, domorośli poeci i kompozytorzy. Jednym z uczestników był również późniejszy laureat Oskara - Jan AP Kaczmarek. Dzięki temu, oprócz przygotowania zawodowego szkoła wychowywała.
Dodano: 30.08.2017 10:16    Przez: ~Franek
2 z 2
<<12

NAJPOPULARNIEJSZE WIDEO

UWAGA
zamknij

Próbujesz wgrać za duże zdjęcie.

Wgrywane zdjęcie nie może być większe niż 500 kB.
Spróbuj zmniejszyć zdjęcie jakimś darmowym programem np. dostępnym w systemie Windows programem Paint lub skorzystaj ze strony internetowej: zmniejszacz.pl.
Jeżeli tego nie zrobisz, ogłoszenie zostanie dodane bez zdjęć. Będziesz je mógł dodać później.