Dzisiaj jest niedziela 16 czerwca 2019, imieniny: Aliny, Justyny, Benona WIADOMOŚCI OGŁOSZENIA (18960) SPORT FORUM FIRMY (5336) PRACA (60) KINA IMPREZY WIDEO
Login:
Hasło:
Przypomnij hasło
zamknij

POGODA

Dziśpogoda
19 / 14oC
Jutropogoda
22 / 14oC
Pojutrzepogoda
23 / 17oC
Pogodę dostarcza twojapogoda.pl

POLECANE:
Trudny finansowo sezon Górnika. Jeden policjant ju ... (1)Tegoroczny "Gospel nad Wartą" odbył się w gorących ... (2)

O człowieku, który wygrał dla Konina konkurs pięciu milionów

KONIŃSKIE WSPOMNIENIA

Dodano: 13.08.2017 12:15

Potem zajął się wytyczeniem skoczni w dal i wzwyż przy ogrodzeniu szkoły od strony ulicy Traugutta (za plecami Stanisława Cieślaka i dwóch towarzyszących mu wychowanków na zdjęciu poniżej), z których sam później korzystałem na zajęciach z wuefu. – Przekonywali mnie, że uczniowie zrobią sobie krzywdę, ale wkrótce okazało się, że skocznie były bardzo potrzebne.

Kiedy wyniosą tego wariata?

Inni nauczyciele i kierownik Andrzejak kręcili ze zdumieniem głowami, widząc przez okna młodego nauczyciela, szalejącego z uczniami na szkolnym boisku (poniżej zdjęcie Stanisława Cieślaka z wychowankami) . – Ja na każdej lekcji byłem gotowy do grania i biegałem razem z nimi - wspominał. - Podobno pan Bernard Andrzejak pytał, kiedy tego wariata wyniosą w częściach, widząc mnie na ziemi, przygniecionego przez gromadę uczniów.

Taka postawa nauczyciela wychowania fizycznego przyniosła rezultaty w postaci doskonałych wyników jego wychowanków. Do najbardziej znanych należy Jan Pusty, który w biegu na 110 metrów przez płotki trzy razy zdobył tytuł mistrza Polski i srebrny medal podczas Mistrzostw Europy w Pradze w 1978 r.

– Właśnie mi się przypomniało, że spotkałam w aptece panią, która kazała cię pozdrowić od mamy – wtrąciła się do rozmowy o wychowankach Stanisława Cieślaka jego żona. – Jej mama nazywała się Kopytko i brała udział w konkursie pięciu milionów. – Pamiętam – ożywił się pan Stanisław. – Ona w szkole podstawowej skoczyła cztery metry dwadzieścia cztery centymetry. – Widzi pan, on nie wie, kiedy ja mam imieniny, a pamięta, ile Kopytkówna skoczyła pięćdziesiąt lat temu – śmiała się pani Maria.

Lodowisko przed lekcjami

Stanisławowi Cieślakowi zawdzięczam jeszcze jedną atrakcję mojego dzieciństwa. Otóż to on zainicjował wylewanie zimą wody na asfaltową płytę przy szkole. Dopiero podczas naszej rozmowy dowiedziałem się, że to wcale nie było takie łatwe. – Pierwsze lodowisko zrobiłem w tysiąc dziewięćset sześćdziesiątym roku przy Szkole Podstawowej numer Pięć, kiedy trwała olimpiada zimowa w Squaw Valley – wspominał. – Ale na placu były studzienki, które trzeba było jakoś przykryć, żeby cała ta woda nie uciekła. Wszystko to było robione metodą prób i błędów, bo i papą, i makulaturą żeśmy to zatykali... – Pamiętam – odezwała się pani Maria – że on w nocy wylewał tę wodę i wracał do domu z soplami na płaszczu.

W mroźne dni spędzaliśmy na lodowisku przy naszej szkole całe popołudnia, gdzie aż do późnego wieczora szaleliśmy na przykręcanych do butów łyżwach. Nie zdawaliśmy sobie natomiast sprawy, że nieustanny tłok na tafli uniemożliwiał treningi uczniom, przygotowującym się do udziału w turnieju o „złoty krążek”, w którym nasza szkoła zdobyła czwarte miejsce w kraju. – Lodowisko było puste tylko z rana, więc trenowałem z chłopakami od siódmej – dobrze pamiętał Stanisław Cieślak.

Tłumy do szabli

Ze Szkołą Podstawową nr 6 związana jest też inna legenda konińskiego sportu, do której narodzin pan Stanisław Cieślak się przyczynił. – Pamiętam, że w dniu nauczyciela podeszła do mnie pani Edyta Ryszewska i zapytała, czy nie pomógłbym jej i mężowi utworzyć w naszej szkole sekcję szermierczą.

strona 3 z 4
1 2 3 4

autor: Robert Olejnik
e-mail: r.olejnik@redakcja.lm.pl, tel. 730 000 130

Chcesz nas zainteresować tematem? Czekamy na sygnały/materiały. Piszcie na alert@lm.pl.

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

max 1000 znaków (0)
max 28 znaków (0)

Twój komentarz może zostać przeczytany przez tysiące osób. Wydawca portalu LM.pl spółka LM LOKALNE MEDIA Sp. z o.o. nie bierze odpowiedzialności za jego treść. Komentarze zniesławiające lub mogące naruszać dobra osobiste osób trzecich grożą odpowiedzialnością karną i cywilną. Osoby pokrzywdzone mogą skutecznie dochodzić swoich praw w organach ścigania i w sądach. Zgodnie z ust. 16 Regulaminu Twój komentarz może zostać opublikowany nie tylko na tej stronie, ale również w innych mediach.
Komentarze nie na temat są usuwane.

POPULARNE KOMENTARZE

Polski a w tym wypadku koniński kociołek zawiści . I to w obliczu śmierci tak zasłużonego dla Konina człowieka jakim był Stasiu Cieślak . Panie Olejnik ja Pana podziwiam ,ze mimo wypowiedzi tych miernot robi Pan to co robi . Odkrywa Pan karty historii Konina . I robi Pan to naprawdę dobrze i profesjonalnie . I niech tak pozostanie . Ja i mnie podobni którzy z Koninem związani są grubo ponad pól wieku są Panu za to wdzięczni . I niech Pan mi wierzy jest nas wielu . Niech ten zapasł " odkrywcy " na przekór właśnie tym wszystkim miernotom w Panu pozostanie .
Dodano: 13.08.2017 15:32    Przez: ~starszy
Wielki szacunek dla Stanisława
Dodano: 13.08.2017 13:47    Przez: ~Uczeń
Ty taka prawda i prawica Jungingen to zwykły obszczymur wszechwiedzący ale bohatera artykułu nie mieszać z błotem.
Dodano: 13.08.2017 14:20    Przez: ~Konin
Prawdziwy Społecznik, takich ludzi już teraz chyba nie ma. Szacunek.
Dodano: 14.08.2017 06:28    Przez: ~Ko5
Mieszkam w Koninie od urodzenia.Pamietam Pana Stanislawa od wielu lat,pamietam konkurs pieciu milionow.Ten czlowiek to instytucja wywalali go dzwiami,to wchodzil przyslowiowym oknem.W tamtych czasach byl osoba bardzo znana i ogolnie ceniona.To co wypisuje zlosliwie gowniarstwo,przechodzi zwykle ludzkie pojecie.Co drugi chce byc bardziej swiety od papieza.Jeden z drugim mieszka tutaj ze dwadziescia lat a wszystko widzial,wszystko wie najlepiej.Ci co pisza o miescie,jego histori opisujac szczegolowo i z pazurem to wszystko co minelo,czesto bezpowrotnie zasluguja na szacunek,przynajmniej moj.Sloik,prostak zawsze nim pozostanie.Pozdrawiam.
Dodano: 14.08.2017 12:31    Przez: ~zgred z pamiecia

KOMENTARZE

Tak wielki szacunek Dla Pana Cieślaka PAMIĘTAM CZASY KOLONI KOPALNIANYCH W KOŁOBRZEGU PRZYŁAPAŁ MNIE NA OŚRODKU WCZASOWYM W NOCY NA IMPREZCE POZNAŁ MNIE NA KORYTARZU ( ACHA I TO BYŁ ZNAJOMY MOJEGO OJCA) GROZIŁO MI WYDALENIE, do DOMKU i WPIER.....NICZ darował mi rozumiał i NIE TYKO człowiek TO WSPANIAŁY, WYCHOWAWCA SPORT ITD.JEST JESZCZE JEDEN FACET TEGO KALIBRU JUREK JASIŃSKI MŁODY CZŁOWIEK W LATACH71 74 LATA NAUCZYCIEL W SZKOŁA PODSTAWOWA NR 7 TE BATY POMOGŁY PANIE JASIŃSKI I JESZCZE OD P PANA KORALEWSKIEGO JESTEŚCIE TEGO SAMEGO KALIBRU SZACUNEK I UZNANIE
Dodano: 14.08.2017 00:24    Przez: ~Błażej L. uczeń szkoły p
ten sam kalibert nauczycieli to P. Michał za szk. podstawowej nr 4 dzieciaki go uwielbiają
Dodano: 14.08.2017 01:05    Przez: ~rodzic ucznia antka
Prawdziwy Społecznik, takich ludzi już teraz chyba nie ma. Szacunek.
Dodano: 14.08.2017 06:28    Przez: ~Ko5
Robert byłeś wtedy za mały żeby rozumieć i przeżywać te wydarzenia tak jak to opisujesz
Dodano: 14.08.2017 08:03    Przez: ~mmm
A skąd ty, Joanna, możesz to wiedzieć?
Dodano: 14.08.2017 17:19    Przez: ~?
Mieszkam w Koninie od urodzenia.Pamietam Pana Stanislawa od wielu lat,pamietam konkurs pieciu milionow.Ten czlowiek to instytucja wywalali go dzwiami,to wchodzil przyslowiowym oknem.W tamtych czasach byl osoba bardzo znana i ogolnie ceniona.To co wypisuje zlosliwie gowniarstwo,przechodzi zwykle ludzkie pojecie.Co drugi chce byc bardziej swiety od papieza.Jeden z drugim mieszka tutaj ze dwadziescia lat a wszystko widzial,wszystko wie najlepiej.Ci co pisza o miescie,jego histori opisujac szczegolowo i z pazurem to wszystko co minelo,czesto bezpowrotnie zasluguja na szacunek,przynajmniej moj.Sloik,prostak zawsze nim pozostanie.Pozdrawiam.
Dodano: 14.08.2017 12:31    Przez: ~zgred z pamiecia
Kto posze te artykuły? Ani ładu, ani składu
Dodano: 15.08.2017 21:24    Przez: ~Masakra
Może naucz się najpierw dobrze pisać i czytać, bo bez tego cały twój trud idzie na marne
Dodano: 15.08.2017 23:47    Przez: ~:D
witamtak się składa , że pamiętam te czasy wtedy chodziłem do szkoły podstawowej w Kawnicach nauczycielem WF był Pan Fibakiewicz , który nas uczył , też startowaliśmy w tym konkursie " 5 milionów" , ale jako szkoła wiejska przegraliśmy z szóstką , wtedy to była najlepsza szkoła w koninie
Dodano: 25.08.2017 14:23    Przez: ~kawniczanin
pamiętam te czasy wtedy byłem uczniem szkoły podstawowej w Kawnicach WF uczył nas Pan Fibakiewicz przegraliśmy z szkołą nr, 6 w finale powiatowym , pozdrawiam wszystkich z rocznika 1952 pa
Dodano: 25.08.2017 14:31    Przez: ~kawnicznin
Chodziłem do SP 4. Byłem w grupie zawodników konkursu 1001 gra. Przegraliśmy z SP 6. niewielką różnicą punktów. Dzieciaki z "szóstki" oprócz przygotowania fizycznego były fantastycznie zmotywowane. Wszystkie "żyły" zawodami. W naszej szkole "chodziły" legendy o tym co wyprawiają na przerwach, jak intensywnie trenują. Była fajna zabawa. Szkoda, że teraz takich konkursów nie ma.Może udałoby się wskrzesić stary dobry pomysł. Na przełomie lat 60/70 organizowane były turnieje międzyszkolne na poziomie szkół średnich. I LO, LO w Morzysławiu, Technikum Górnicze, Technikum Elektryczne. Prezentowały się zespoły, kabarety, domorośli poeci i kompozytorzy. Jednym z uczestników był również późniejszy laureat Oskara - Jan AP Kaczmarek. Dzięki temu, oprócz przygotowania zawodowego szkoła wychowywała.
Dodano: 30.08.2017 10:16    Przez: ~Franek
2 z 2
<<12

NAJPOPULARNIEJSZE WIDEO

UWAGA
zamknij

Próbujesz wgrać za duże zdjęcie.

Wgrywane zdjęcie nie może być większe niż 500 kB.
Spróbuj zmniejszyć zdjęcie jakimś darmowym programem np. dostępnym w systemie Windows programem Paint lub skorzystaj ze strony internetowej: zmniejszacz.pl.
Jeżeli tego nie zrobisz, ogłoszenie zostanie dodane bez zdjęć. Będziesz je mógł dodać później.