Dzisiaj jest niedziela 22 października 2017, imieniny: Halki, Kordiana, Kordelii WIADOMOŚCI OGŁOSZENIA (24090) SPORT FORUM FIRMY (5088) PRACA (46) KINA IMPREZY WIDEO
Login:
Hasło:
Przypomnij hasło
zamknij

POGODA

Dziśpogoda
10 / 9oC
Jutropogoda
11 / 8oC
Pojutrzepogoda
10 / 9oC
Pogodę dostarcza twojapogoda.pl

POLECANE:
Hubertus w Trójce. Była przejażdżka i tradycyjna g ... (6)Zapalili znicz pamięci przy pomniku rozstrzelanych ... (2)
jesteś tutaj: Strona głównaAktualnościProces Adama Z. Nowy świadek nie pamięta... co mów ...

Proces Adama Z. Nowy świadek nie pamięta... co mówił wcześniej

Dodano: 11.10.2017 13:38

Grzegorz W. miał być przełomem w sprawie Adama Z. Uczestnicy procesu obejrzeli jednak w poznańskim sądzie plątaninę niepamięci i sprzecznych wersji wydarzeń.

,,Mówił chyba do niej: Ty k***o, ty s**o"

Grzegorz W. to nowy świadek w procesie Adama Z. Mężczyzna jest obecnie tymczasowo aresztowany i jednocześnie odbywa dziesięciomiesięczną karę za przywłaszczenie. W przeszłości natomiast próbował... uciekać podczas rozprawy sądowej.

Środowe przesłuchanie Grzegorza W. było równie zaskakujace. Rozpoczęło się od prośby mężczyzny o odczytanie jego zeznań, bo sam... nie pamięta, co mówił. Sędzia Magdalena Grzybek poinformowała mężczyznę, że nie był przesłuchiwany, był tylko u niego policjant 29 czerwca, który sporządził ze spotkania służbową notatkę. Przewodnicząca składu sędziowskiego była zaskoczona, że zaledwie cztery miesiące później Grzegorz W. nie pamięta już, co mówił.

W końcu nowy świadek w sprawie zrelacjonował wydarzenia. - Byłem w Poznaniu na dyskotece. Poznałem tam koleżankę i szedłem z nią w kierunku Warty, odprowadzić ją. Szliśmy po lewej stronie mostu Rocha, dołem Warty. W pewnym momencie zauważyliśmy, że dziewczyna kłóci się z chłopakiem. Byli blisko koryta Warty. Byliśmy jakieś 5-10 metrów od nich. 

Jak mówił Grzegorz W. to nie była zwykła rozmowa, tylko głośna kłótnia. - On mówił chyba do niej: ,,Ty k***o, ty s**o". Minęliśmy ich, nie odwracałem się już później.

Środowe zeznania świadka były sprzeczne z wersją wydarzeń przedstawioną w rozmowie z policjantem 29 czerwca. Wcześniej mężczyzna twierdził, że najpierw odprowadził koleżankę, a nad Wartą był już sam. Twierdził również, że w Poznaniu miał swój samochód, podczas gdy w środę opowiadał, że do domu wracał taksówką. Nie potrafił również wyjaśnić, dlaczego swoją wiedzę ujawnił dopiero w maju, trzy miesiące po aresztowaniu.

- Nie mamy możliwości weryfikacji świadków. Przesłuchiwanie świadków i podejrzanych wykonuje się w trakcie postępowania przygotowawczego. Tego mężczyznę na świadka powołał sąd - tłumaczyła po zakończonej rozprawie Magdalena Mazur-Prus z poznańskiej prokuratury.

SMS z żądaniem okupu

Jako pierwsza w środę zeznawała Natalia N., narzeczona Dawida T., brata Ewy. - O zaginięciu Ewy dowiedzieliśmy się 23 listopada. W tym dniu przyjechaliśmy do Poznania i skontaktowaliśmy się z Adamem O., chłopakiem Ewy. On nam wyjaśnił, że Ewa nie wróciła z imprezy firmowej. Zaczęliśmy chodzić po mieście i pytać, czy może ktoś ją widział. Pojechaliśmy też na most Rocha. Tam rozmawialiśmy z Adamem Z. - relacjonowała kobieta. Według Natalii N. mężczyzna miał twierdzić, że nic nie pamięta.

Na drugi dzień Natalia N. wraz ze swoim narzeczonym oraz znajomymi Ewy Tylman rozwieszali ulotki o zaginięciu dziewczyny. Po kilku dniach na jej telefon przyszły smsy z żądaniem okupu. - Ewa Tylman żyje, prześlemy video. Jeśli tego nie zrobicie, zabijemy ją. Na policję i Rutkowskiego sr**y - pisali Marcin M. i Jakub G. Mężczyźni chcieli 500 tys. zł za uwolnienie kobiety. - Zgłosiłam to na policję, telefon był sprawdzany - mówiła w środę Natalia N.

Kolejne zeznania znajomych Adama Z.

W środę przed Sądem Okręgowym w Poznaniu stawały również koleżanki z pracy Adama Z. i Ewy Tylman. Emilia S. to kolejna z uczestniczek imprezy, która proponowała Ewie podwózkę do domu. - Zapytałam Ewę, czy chce wracać ze mną do domu, bo przyjeżdżał po mnie mój chłopak. Powiedziała, że nie chce, że chce się jeszcze trochę pobawić - zeznawała w środę kobieta.

Dominika P., kolejna z koleżanek z pracy, nie była na firmowej imprezie, ale miała kontakt z Adamem Z. w pracy po zaginięciu Ewy. - Po jego zachowaniu wnioskowałam, że jest zdenerwowany i źle się czuje z tym, że Ewa zaginęła. 

- W pracy wyszliśmy razem na papierosa. W trakcie rozmowy Adam powiedział mi, że boi się, że nic nie pamięta i przez to mógł coś zrobić Ewie. Mówił też, że pamięta jakąś dziewczynę w tramwaju albo autobusie i że to mogła być Ewa - rozwijała wątek Martyna D.

Zeznania uczestniczek imprezy wniosły niewiele nowego. Zgadzały się z informacjami przekazanymi już wcześniej przez inne koleżanki Adama Z. i Ewy Tylman. Dwie z uczestniczek firmowej imprezy nie stawiły się w środę w sądzie.

Kolejna rozprawa w procesie przeciwko Adamowi Z. odbędzie się 9 listopada. Zeznawać wtedy mają m.in. Jacek B., kierownik jednego z poznańskich hoteli, Robert R., pracownik biura Rutkowskiego, a także Danuta S., Marcin K., Maciej B., Weronika L., Szymon Ł., Przemysław M. i Arkadiusz T.

Proces Adama Z. Nowy świadek nie pamięta... co mówił wcześniej
Slajd 1/14

Proces Adama Z. Nowy świadek nie pamięta... co mówił wcześniej

slajd 1 z 14

Grzegorz W. miał być przełomem w sprawie Adama Z. Uczestnicy procesu obejrzeli jednak w poznańskim sądzie plątaninę niepamięci i sprzecznych wersji wydarzeń.

,,Mówił chyba do niej: Ty k***o, ty s**o"

Grzegorz W. to nowy świadek w procesie Adama Z. Mężczyzna jest obecnie tymczasowo aresztowany i jednocześnie odbywa dziesięciomiesięczną karę za przywłaszczenie. W przeszłości natomiast próbował... uciekać podczas rozprawy sądowej.

Środowe przesłuchanie Grzegorza W. było równie zaskakujace. Rozpoczęło się od prośby mężczyzny o odczytanie jego zeznań, bo sam... nie pamięta, co mówił. Sędzia Magdalena Grzybek poinformowała mężczyznę, że nie był przesłuchiwany, był tylko u niego policjant 29 czerwca, który sporządził ze spotkania służbową notatkę. Przewodnicząca składu sędziowskiego była zaskoczona, że zaledwie cztery miesiące później Grzegorz W. nie pamięta już, co mówił.

W końcu nowy świadek w sprawie zrelacjonował wydarzenia. - Byłem w Poznaniu na dyskotece. Poznałem tam koleżankę i szedłem z nią w kierunku Warty, odprowadzić ją. Szliśmy po lewej stronie mostu Rocha, dołem Warty. W pewnym momencie zauważyliśmy, że dziewczyna kłóci się z chłopakiem. Byli blisko koryta Warty. Byliśmy jakieś 5-10 metrów od nich. 

Jak mówił Grzegorz W. to nie była zwykła rozmowa, tylko głośna kłótnia. - On mówił chyba do niej: ,,Ty k***o, ty s**o". Minęliśmy ich, nie odwracałem się już później.

Środowe zeznania świadka były sprzeczne z wersją wydarzeń przedstawioną w rozmowie z policjantem 29 czerwca. Wcześniej mężczyzna twierdził, że najpierw odprowadził koleżankę, a nad Wartą był już sam. Twierdził również, że w Poznaniu miał swój samochód, podczas gdy w środę opowiadał, że do domu wracał taksówką. Nie potrafił również wyjaśnić, dlaczego swoją wiedzę ujawnił dopiero w maju, trzy miesiące po aresztowaniu.

Proces Adama Z. Nowy świadek nie pamięta... co mówił wcześniej

slajd 2 z 14

Grzegorz W. miał być przełomem w sprawie Adama Z. Uczestnicy procesu obejrzeli jednak w poznańskim sądzie plątaninę niepamięci i sprzecznych wersji wydarzeń.

,,Mówił chyba do niej: Ty k***o, ty s**o"

Grzegorz W. to nowy świadek w procesie Adama Z. Mężczyzna jest obecnie tymczasowo aresztowany i jednocześnie odbywa dziesięciomiesięczną karę za przywłaszczenie. W przeszłości natomiast próbował... uciekać podczas rozprawy sądowej.

Środowe przesłuchanie Grzegorza W. było równie zaskakujace. Rozpoczęło się od prośby mężczyzny o odczytanie jego zeznań, bo sam... nie pamięta, co mówił. Sędzia Magdalena Grzybek poinformowała mężczyznę, że nie był przesłuchiwany, był tylko u niego policjant 29 czerwca, który sporządził ze spotkania służbową notatkę. Przewodnicząca składu sędziowskiego była zaskoczona, że zaledwie cztery miesiące później Grzegorz W. nie pamięta już, co mówił.

W końcu nowy świadek w sprawie zrelacjonował wydarzenia. - Byłem w Poznaniu na dyskotece. Poznałem tam koleżankę i szedłem z nią w kierunku Warty, odprowadzić ją. Szliśmy po lewej stronie mostu Rocha, dołem Warty. W pewnym momencie zauważyliśmy, że dziewczyna kłóci się z chłopakiem. Byli blisko koryta Warty. Byliśmy jakieś 5-10 metrów od nich. 

Jak mówił Grzegorz W. to nie była zwykła rozmowa, tylko głośna kłótnia. - On mówił chyba do niej: ,,Ty k***o, ty s**o". Minęliśmy ich, nie odwracałem się już później.

Środowe zeznania świadka były sprzeczne z wersją wydarzeń przedstawioną w rozmowie z policjantem 29 czerwca. Wcześniej mężczyzna twierdził, że najpierw odprowadził koleżankę, a nad Wartą był już sam. Twierdził również, że w Poznaniu miał swój samochód, podczas gdy w środę opowiadał, że do domu wracał taksówką. Nie potrafił również wyjaśnić, dlaczego swoją wiedzę ujawnił dopiero w maju, trzy miesiące po aresztowaniu.

Proces Adama Z. Nowy świadek nie pamięta... co mówił wcześniej

slajd 3 z 14

Grzegorz W. miał być przełomem w sprawie Adama Z. Uczestnicy procesu obejrzeli jednak w poznańskim sądzie plątaninę niepamięci i sprzecznych wersji wydarzeń.

,,Mówił chyba do niej: Ty k***o, ty s**o"

Grzegorz W. to nowy świadek w procesie Adama Z. Mężczyzna jest obecnie tymczasowo aresztowany i jednocześnie odbywa dziesięciomiesięczną karę za przywłaszczenie. W przeszłości natomiast próbował... uciekać podczas rozprawy sądowej.

Środowe przesłuchanie Grzegorza W. było równie zaskakujace. Rozpoczęło się od prośby mężczyzny o odczytanie jego zeznań, bo sam... nie pamięta, co mówił. Sędzia Magdalena Grzybek poinformowała mężczyznę, że nie był przesłuchiwany, był tylko u niego policjant 29 czerwca, który sporządził ze spotkania służbową notatkę. Przewodnicząca składu sędziowskiego była zaskoczona, że zaledwie cztery miesiące później Grzegorz W. nie pamięta już, co mówił.

W końcu nowy świadek w sprawie zrelacjonował wydarzenia. - Byłem w Poznaniu na dyskotece. Poznałem tam koleżankę i szedłem z nią w kierunku Warty, odprowadzić ją. Szliśmy po lewej stronie mostu Rocha, dołem Warty. W pewnym momencie zauważyliśmy, że dziewczyna kłóci się z chłopakiem. Byli blisko koryta Warty. Byliśmy jakieś 5-10 metrów od nich. 

Jak mówił Grzegorz W. to nie była zwykła rozmowa, tylko głośna kłótnia. - On mówił chyba do niej: ,,Ty k***o, ty s**o". Minęliśmy ich, nie odwracałem się już później.

Środowe zeznania świadka były sprzeczne z wersją wydarzeń przedstawioną w rozmowie z policjantem 29 czerwca. Wcześniej mężczyzna twierdził, że najpierw odprowadził koleżankę, a nad Wartą był już sam. Twierdził również, że w Poznaniu miał swój samochód, podczas gdy w środę opowiadał, że do domu wracał taksówką. Nie potrafił również wyjaśnić, dlaczego swoją wiedzę ujawnił dopiero w maju, trzy miesiące po aresztowaniu.

Proces Adama Z. Nowy świadek nie pamięta... co mówił wcześniej

slajd 4 z 14

Grzegorz W. miał być przełomem w sprawie Adama Z. Uczestnicy procesu obejrzeli jednak w poznańskim sądzie plątaninę niepamięci i sprzecznych wersji wydarzeń.

,,Mówił chyba do niej: Ty k***o, ty s**o"

Grzegorz W. to nowy świadek w procesie Adama Z. Mężczyzna jest obecnie tymczasowo aresztowany i jednocześnie odbywa dziesięciomiesięczną karę za przywłaszczenie. W przeszłości natomiast próbował... uciekać podczas rozprawy sądowej.

Środowe przesłuchanie Grzegorza W. było równie zaskakujace. Rozpoczęło się od prośby mężczyzny o odczytanie jego zeznań, bo sam... nie pamięta, co mówił. Sędzia Magdalena Grzybek poinformowała mężczyznę, że nie był przesłuchiwany, był tylko u niego policjant 29 czerwca, który sporządził ze spotkania służbową notatkę. Przewodnicząca składu sędziowskiego była zaskoczona, że zaledwie cztery miesiące później Grzegorz W. nie pamięta już, co mówił.

W końcu nowy świadek w sprawie zrelacjonował wydarzenia. - Byłem w Poznaniu na dyskotece. Poznałem tam koleżankę i szedłem z nią w kierunku Warty, odprowadzić ją. Szliśmy po lewej stronie mostu Rocha, dołem Warty. W pewnym momencie zauważyliśmy, że dziewczyna kłóci się z chłopakiem. Byli blisko koryta Warty. Byliśmy jakieś 5-10 metrów od nich. 

Jak mówił Grzegorz W. to nie była zwykła rozmowa, tylko głośna kłótnia. - On mówił chyba do niej: ,,Ty k***o, ty s**o". Minęliśmy ich, nie odwracałem się już później.

Środowe zeznania świadka były sprzeczne z wersją wydarzeń przedstawioną w rozmowie z policjantem 29 czerwca. Wcześniej mężczyzna twierdził, że najpierw odprowadził koleżankę, a nad Wartą był już sam. Twierdził również, że w Poznaniu miał swój samochód, podczas gdy w środę opowiadał, że do domu wracał taksówką. Nie potrafił również wyjaśnić, dlaczego swoją wiedzę ujawnił dopiero w maju, trzy miesiące po aresztowaniu.

Proces Adama Z. Nowy świadek nie pamięta... co mówił wcześniej

slajd 5 z 14

Grzegorz W. miał być przełomem w sprawie Adama Z. Uczestnicy procesu obejrzeli jednak w poznańskim sądzie plątaninę niepamięci i sprzecznych wersji wydarzeń.

,,Mówił chyba do niej: Ty k***o, ty s**o"

Grzegorz W. to nowy świadek w procesie Adama Z. Mężczyzna jest obecnie tymczasowo aresztowany i jednocześnie odbywa dziesięciomiesięczną karę za przywłaszczenie. W przeszłości natomiast próbował... uciekać podczas rozprawy sądowej.

Środowe przesłuchanie Grzegorza W. było równie zaskakujace. Rozpoczęło się od prośby mężczyzny o odczytanie jego zeznań, bo sam... nie pamięta, co mówił. Sędzia Magdalena Grzybek poinformowała mężczyznę, że nie był przesłuchiwany, był tylko u niego policjant 29 czerwca, który sporządził ze spotkania służbową notatkę. Przewodnicząca składu sędziowskiego była zaskoczona, że zaledwie cztery miesiące później Grzegorz W. nie pamięta już, co mówił.

W końcu nowy świadek w sprawie zrelacjonował wydarzenia. - Byłem w Poznaniu na dyskotece. Poznałem tam koleżankę i szedłem z nią w kierunku Warty, odprowadzić ją. Szliśmy po lewej stronie mostu Rocha, dołem Warty. W pewnym momencie zauważyliśmy, że dziewczyna kłóci się z chłopakiem. Byli blisko koryta Warty. Byliśmy jakieś 5-10 metrów od nich. 

Jak mówił Grzegorz W. to nie była zwykła rozmowa, tylko głośna kłótnia. - On mówił chyba do niej: ,,Ty k***o, ty s**o". Minęliśmy ich, nie odwracałem się już później.

Środowe zeznania świadka były sprzeczne z wersją wydarzeń przedstawioną w rozmowie z policjantem 29 czerwca. Wcześniej mężczyzna twierdził, że najpierw odprowadził koleżankę, a nad Wartą był już sam. Twierdził również, że w Poznaniu miał swój samochód, podczas gdy w środę opowiadał, że do domu wracał taksówką. Nie potrafił również wyjaśnić, dlaczego swoją wiedzę ujawnił dopiero w maju, trzy miesiące po aresztowaniu.

Proces Adama Z. Nowy świadek nie pamięta... co mówił wcześniej

slajd 6 z 14

Grzegorz W. miał być przełomem w sprawie Adama Z. Uczestnicy procesu obejrzeli jednak w poznańskim sądzie plątaninę niepamięci i sprzecznych wersji wydarzeń.

,,Mówił chyba do niej: Ty k***o, ty s**o"

Grzegorz W. to nowy świadek w procesie Adama Z. Mężczyzna jest obecnie tymczasowo aresztowany i jednocześnie odbywa dziesięciomiesięczną karę za przywłaszczenie. W przeszłości natomiast próbował... uciekać podczas rozprawy sądowej.

Środowe przesłuchanie Grzegorza W. było równie zaskakujace. Rozpoczęło się od prośby mężczyzny o odczytanie jego zeznań, bo sam... nie pamięta, co mówił. Sędzia Magdalena Grzybek poinformowała mężczyznę, że nie był przesłuchiwany, był tylko u niego policjant 29 czerwca, który sporządził ze spotkania służbową notatkę. Przewodnicząca składu sędziowskiego była zaskoczona, że zaledwie cztery miesiące później Grzegorz W. nie pamięta już, co mówił.

W końcu nowy świadek w sprawie zrelacjonował wydarzenia. - Byłem w Poznaniu na dyskotece. Poznałem tam koleżankę i szedłem z nią w kierunku Warty, odprowadzić ją. Szliśmy po lewej stronie mostu Rocha, dołem Warty. W pewnym momencie zauważyliśmy, że dziewczyna kłóci się z chłopakiem. Byli blisko koryta Warty. Byliśmy jakieś 5-10 metrów od nich. 

Jak mówił Grzegorz W. to nie była zwykła rozmowa, tylko głośna kłótnia. - On mówił chyba do niej: ,,Ty k***o, ty s**o". Minęliśmy ich, nie odwracałem się już później.

Środowe zeznania świadka były sprzeczne z wersją wydarzeń przedstawioną w rozmowie z policjantem 29 czerwca. Wcześniej mężczyzna twierdził, że najpierw odprowadził koleżankę, a nad Wartą był już sam. Twierdził również, że w Poznaniu miał swój samochód, podczas gdy w środę opowiadał, że do domu wracał taksówką. Nie potrafił również wyjaśnić, dlaczego swoją wiedzę ujawnił dopiero w maju, trzy miesiące po aresztowaniu.

Proces Adama Z. Nowy świadek nie pamięta... co mówił wcześniej

slajd 7 z 14

Grzegorz W. miał być przełomem w sprawie Adama Z. Uczestnicy procesu obejrzeli jednak w poznańskim sądzie plątaninę niepamięci i sprzecznych wersji wydarzeń.

,,Mówił chyba do niej: Ty k***o, ty s**o"

Grzegorz W. to nowy świadek w procesie Adama Z. Mężczyzna jest obecnie tymczasowo aresztowany i jednocześnie odbywa dziesięciomiesięczną karę za przywłaszczenie. W przeszłości natomiast próbował... uciekać podczas rozprawy sądowej.

Środowe przesłuchanie Grzegorza W. było równie zaskakujace. Rozpoczęło się od prośby mężczyzny o odczytanie jego zeznań, bo sam... nie pamięta, co mówił. Sędzia Magdalena Grzybek poinformowała mężczyznę, że nie był przesłuchiwany, był tylko u niego policjant 29 czerwca, który sporządził ze spotkania służbową notatkę. Przewodnicząca składu sędziowskiego była zaskoczona, że zaledwie cztery miesiące później Grzegorz W. nie pamięta już, co mówił.

W końcu nowy świadek w sprawie zrelacjonował wydarzenia. - Byłem w Poznaniu na dyskotece. Poznałem tam koleżankę i szedłem z nią w kierunku Warty, odprowadzić ją. Szliśmy po lewej stronie mostu Rocha, dołem Warty. W pewnym momencie zauważyliśmy, że dziewczyna kłóci się z chłopakiem. Byli blisko koryta Warty. Byliśmy jakieś 5-10 metrów od nich. 

Jak mówił Grzegorz W. to nie była zwykła rozmowa, tylko głośna kłótnia. - On mówił chyba do niej: ,,Ty k***o, ty s**o". Minęliśmy ich, nie odwracałem się już później.

Środowe zeznania świadka były sprzeczne z wersją wydarzeń przedstawioną w rozmowie z policjantem 29 czerwca. Wcześniej mężczyzna twierdził, że najpierw odprowadził koleżankę, a nad Wartą był już sam. Twierdził również, że w Poznaniu miał swój samochód, podczas gdy w środę opowiadał, że do domu wracał taksówką. Nie potrafił również wyjaśnić, dlaczego swoją wiedzę ujawnił dopiero w maju, trzy miesiące po aresztowaniu.

Proces Adama Z. Nowy świadek nie pamięta... co mówił wcześniej

slajd 8 z 14

Grzegorz W. miał być przełomem w sprawie Adama Z. Uczestnicy procesu obejrzeli jednak w poznańskim sądzie plątaninę niepamięci i sprzecznych wersji wydarzeń.

,,Mówił chyba do niej: Ty k***o, ty s**o"

Grzegorz W. to nowy świadek w procesie Adama Z. Mężczyzna jest obecnie tymczasowo aresztowany i jednocześnie odbywa dziesięciomiesięczną karę za przywłaszczenie. W przeszłości natomiast próbował... uciekać podczas rozprawy sądowej.

Środowe przesłuchanie Grzegorza W. było równie zaskakujace. Rozpoczęło się od prośby mężczyzny o odczytanie jego zeznań, bo sam... nie pamięta, co mówił. Sędzia Magdalena Grzybek poinformowała mężczyznę, że nie był przesłuchiwany, był tylko u niego policjant 29 czerwca, który sporządził ze spotkania służbową notatkę. Przewodnicząca składu sędziowskiego była zaskoczona, że zaledwie cztery miesiące później Grzegorz W. nie pamięta już, co mówił.

W końcu nowy świadek w sprawie zrelacjonował wydarzenia. - Byłem w Poznaniu na dyskotece. Poznałem tam koleżankę i szedłem z nią w kierunku Warty, odprowadzić ją. Szliśmy po lewej stronie mostu Rocha, dołem Warty. W pewnym momencie zauważyliśmy, że dziewczyna kłóci się z chłopakiem. Byli blisko koryta Warty. Byliśmy jakieś 5-10 metrów od nich. 

Jak mówił Grzegorz W. to nie była zwykła rozmowa, tylko głośna kłótnia. - On mówił chyba do niej: ,,Ty k***o, ty s**o". Minęliśmy ich, nie odwracałem się już później.

Środowe zeznania świadka były sprzeczne z wersją wydarzeń przedstawioną w rozmowie z policjantem 29 czerwca. Wcześniej mężczyzna twierdził, że najpierw odprowadził koleżankę, a nad Wartą był już sam. Twierdził również, że w Poznaniu miał swój samochód, podczas gdy w środę opowiadał, że do domu wracał taksówką. Nie potrafił również wyjaśnić, dlaczego swoją wiedzę ujawnił dopiero w maju, trzy miesiące po aresztowaniu.

Proces Adama Z. Nowy świadek nie pamięta... co mówił wcześniej

slajd 9 z 14

Grzegorz W. miał być przełomem w sprawie Adama Z. Uczestnicy procesu obejrzeli jednak w poznańskim sądzie plątaninę niepamięci i sprzecznych wersji wydarzeń.

,,Mówił chyba do niej: Ty k***o, ty s**o"

Grzegorz W. to nowy świadek w procesie Adama Z. Mężczyzna jest obecnie tymczasowo aresztowany i jednocześnie odbywa dziesięciomiesięczną karę za przywłaszczenie. W przeszłości natomiast próbował... uciekać podczas rozprawy sądowej.

Środowe przesłuchanie Grzegorza W. było równie zaskakujace. Rozpoczęło się od prośby mężczyzny o odczytanie jego zeznań, bo sam... nie pamięta, co mówił. Sędzia Magdalena Grzybek poinformowała mężczyznę, że nie był przesłuchiwany, był tylko u niego policjant 29 czerwca, który sporządził ze spotkania służbową notatkę. Przewodnicząca składu sędziowskiego była zaskoczona, że zaledwie cztery miesiące później Grzegorz W. nie pamięta już, co mówił.

W końcu nowy świadek w sprawie zrelacjonował wydarzenia. - Byłem w Poznaniu na dyskotece. Poznałem tam koleżankę i szedłem z nią w kierunku Warty, odprowadzić ją. Szliśmy po lewej stronie mostu Rocha, dołem Warty. W pewnym momencie zauważyliśmy, że dziewczyna kłóci się z chłopakiem. Byli blisko koryta Warty. Byliśmy jakieś 5-10 metrów od nich. 

Jak mówił Grzegorz W. to nie była zwykła rozmowa, tylko głośna kłótnia. - On mówił chyba do niej: ,,Ty k***o, ty s**o". Minęliśmy ich, nie odwracałem się już później.

Środowe zeznania świadka były sprzeczne z wersją wydarzeń przedstawioną w rozmowie z policjantem 29 czerwca. Wcześniej mężczyzna twierdził, że najpierw odprowadził koleżankę, a nad Wartą był już sam. Twierdził również, że w Poznaniu miał swój samochód, podczas gdy w środę opowiadał, że do domu wracał taksówką. Nie potrafił również wyjaśnić, dlaczego swoją wiedzę ujawnił dopiero w maju, trzy miesiące po aresztowaniu.

Proces Adama Z. Nowy świadek nie pamięta... co mówił wcześniej

slajd 10 z 14

Grzegorz W. miał być przełomem w sprawie Adama Z. Uczestnicy procesu obejrzeli jednak w poznańskim sądzie plątaninę niepamięci i sprzecznych wersji wydarzeń.

,,Mówił chyba do niej: Ty k***o, ty s**o"

Grzegorz W. to nowy świadek w procesie Adama Z. Mężczyzna jest obecnie tymczasowo aresztowany i jednocześnie odbywa dziesięciomiesięczną karę za przywłaszczenie. W przeszłości natomiast próbował... uciekać podczas rozprawy sądowej.

Środowe przesłuchanie Grzegorza W. było równie zaskakujace. Rozpoczęło się od prośby mężczyzny o odczytanie jego zeznań, bo sam... nie pamięta, co mówił. Sędzia Magdalena Grzybek poinformowała mężczyznę, że nie był przesłuchiwany, był tylko u niego policjant 29 czerwca, który sporządził ze spotkania służbową notatkę. Przewodnicząca składu sędziowskiego była zaskoczona, że zaledwie cztery miesiące później Grzegorz W. nie pamięta już, co mówił.

W końcu nowy świadek w sprawie zrelacjonował wydarzenia. - Byłem w Poznaniu na dyskotece. Poznałem tam koleżankę i szedłem z nią w kierunku Warty, odprowadzić ją. Szliśmy po lewej stronie mostu Rocha, dołem Warty. W pewnym momencie zauważyliśmy, że dziewczyna kłóci się z chłopakiem. Byli blisko koryta Warty. Byliśmy jakieś 5-10 metrów od nich. 

Jak mówił Grzegorz W. to nie była zwykła rozmowa, tylko głośna kłótnia. - On mówił chyba do niej: ,,Ty k***o, ty s**o". Minęliśmy ich, nie odwracałem się już później.

Środowe zeznania świadka były sprzeczne z wersją wydarzeń przedstawioną w rozmowie z policjantem 29 czerwca. Wcześniej mężczyzna twierdził, że najpierw odprowadził koleżankę, a nad Wartą był już sam. Twierdził również, że w Poznaniu miał swój samochód, podczas gdy w środę opowiadał, że do domu wracał taksówką. Nie potrafił również wyjaśnić, dlaczego swoją wiedzę ujawnił dopiero w maju, trzy miesiące po aresztowaniu.

Proces Adama Z. Nowy świadek nie pamięta... co mówił wcześniej

slajd 11 z 14

Grzegorz W. miał być przełomem w sprawie Adama Z. Uczestnicy procesu obejrzeli jednak w poznańskim sądzie plątaninę niepamięci i sprzecznych wersji wydarzeń.

,,Mówił chyba do niej: Ty k***o, ty s**o"

Grzegorz W. to nowy świadek w procesie Adama Z. Mężczyzna jest obecnie tymczasowo aresztowany i jednocześnie odbywa dziesięciomiesięczną karę za przywłaszczenie. W przeszłości natomiast próbował... uciekać podczas rozprawy sądowej.

Środowe przesłuchanie Grzegorza W. było równie zaskakujace. Rozpoczęło się od prośby mężczyzny o odczytanie jego zeznań, bo sam... nie pamięta, co mówił. Sędzia Magdalena Grzybek poinformowała mężczyznę, że nie był przesłuchiwany, był tylko u niego policjant 29 czerwca, który sporządził ze spotkania służbową notatkę. Przewodnicząca składu sędziowskiego była zaskoczona, że zaledwie cztery miesiące później Grzegorz W. nie pamięta już, co mówił.

W końcu nowy świadek w sprawie zrelacjonował wydarzenia. - Byłem w Poznaniu na dyskotece. Poznałem tam koleżankę i szedłem z nią w kierunku Warty, odprowadzić ją. Szliśmy po lewej stronie mostu Rocha, dołem Warty. W pewnym momencie zauważyliśmy, że dziewczyna kłóci się z chłopakiem. Byli blisko koryta Warty. Byliśmy jakieś 5-10 metrów od nich. 

Jak mówił Grzegorz W. to nie była zwykła rozmowa, tylko głośna kłótnia. - On mówił chyba do niej: ,,Ty k***o, ty s**o". Minęliśmy ich, nie odwracałem się już później.

Środowe zeznania świadka były sprzeczne z wersją wydarzeń przedstawioną w rozmowie z policjantem 29 czerwca. Wcześniej mężczyzna twierdził, że najpierw odprowadził koleżankę, a nad Wartą był już sam. Twierdził również, że w Poznaniu miał swój samochód, podczas gdy w środę opowiadał, że do domu wracał taksówką. Nie potrafił również wyjaśnić, dlaczego swoją wiedzę ujawnił dopiero w maju, trzy miesiące po aresztowaniu.

Proces Adama Z. Nowy świadek nie pamięta... co mówił wcześniej

slajd 12 z 14

Grzegorz W. miał być przełomem w sprawie Adama Z. Uczestnicy procesu obejrzeli jednak w poznańskim sądzie plątaninę niepamięci i sprzecznych wersji wydarzeń.

,,Mówił chyba do niej: Ty k***o, ty s**o"

Grzegorz W. to nowy świadek w procesie Adama Z. Mężczyzna jest obecnie tymczasowo aresztowany i jednocześnie odbywa dziesięciomiesięczną karę za przywłaszczenie. W przeszłości natomiast próbował... uciekać podczas rozprawy sądowej.

Środowe przesłuchanie Grzegorza W. było równie zaskakujace. Rozpoczęło się od prośby mężczyzny o odczytanie jego zeznań, bo sam... nie pamięta, co mówił. Sędzia Magdalena Grzybek poinformowała mężczyznę, że nie był przesłuchiwany, był tylko u niego policjant 29 czerwca, który sporządził ze spotkania służbową notatkę. Przewodnicząca składu sędziowskiego była zaskoczona, że zaledwie cztery miesiące później Grzegorz W. nie pamięta już, co mówił.

W końcu nowy świadek w sprawie zrelacjonował wydarzenia. - Byłem w Poznaniu na dyskotece. Poznałem tam koleżankę i szedłem z nią w kierunku Warty, odprowadzić ją. Szliśmy po lewej stronie mostu Rocha, dołem Warty. W pewnym momencie zauważyliśmy, że dziewczyna kłóci się z chłopakiem. Byli blisko koryta Warty. Byliśmy jakieś 5-10 metrów od nich. 

Jak mówił Grzegorz W. to nie była zwykła rozmowa, tylko głośna kłótnia. - On mówił chyba do niej: ,,Ty k***o, ty s**o". Minęliśmy ich, nie odwracałem się już później.

Środowe zeznania świadka były sprzeczne z wersją wydarzeń przedstawioną w rozmowie z policjantem 29 czerwca. Wcześniej mężczyzna twierdził, że najpierw odprowadził koleżankę, a nad Wartą był już sam. Twierdził również, że w Poznaniu miał swój samochód, podczas gdy w środę opowiadał, że do domu wracał taksówką. Nie potrafił również wyjaśnić, dlaczego swoją wiedzę ujawnił dopiero w maju, trzy miesiące po aresztowaniu.

Proces Adama Z. Nowy świadek nie pamięta... co mówił wcześniej

slajd 13 z 14

Grzegorz W. miał być przełomem w sprawie Adama Z. Uczestnicy procesu obejrzeli jednak w poznańskim sądzie plątaninę niepamięci i sprzecznych wersji wydarzeń.

,,Mówił chyba do niej: Ty k***o, ty s**o"

Grzegorz W. to nowy świadek w procesie Adama Z. Mężczyzna jest obecnie tymczasowo aresztowany i jednocześnie odbywa dziesięciomiesięczną karę za przywłaszczenie. W przeszłości natomiast próbował... uciekać podczas rozprawy sądowej.

Środowe przesłuchanie Grzegorza W. było równie zaskakujace. Rozpoczęło się od prośby mężczyzny o odczytanie jego zeznań, bo sam... nie pamięta, co mówił. Sędzia Magdalena Grzybek poinformowała mężczyznę, że nie był przesłuchiwany, był tylko u niego policjant 29 czerwca, który sporządził ze spotkania służbową notatkę. Przewodnicząca składu sędziowskiego była zaskoczona, że zaledwie cztery miesiące później Grzegorz W. nie pamięta już, co mówił.

W końcu nowy świadek w sprawie zrelacjonował wydarzenia. - Byłem w Poznaniu na dyskotece. Poznałem tam koleżankę i szedłem z nią w kierunku Warty, odprowadzić ją. Szliśmy po lewej stronie mostu Rocha, dołem Warty. W pewnym momencie zauważyliśmy, że dziewczyna kłóci się z chłopakiem. Byli blisko koryta Warty. Byliśmy jakieś 5-10 metrów od nich. 

Jak mówił Grzegorz W. to nie była zwykła rozmowa, tylko głośna kłótnia. - On mówił chyba do niej: ,,Ty k***o, ty s**o". Minęliśmy ich, nie odwracałem się już później.

Środowe zeznania świadka były sprzeczne z wersją wydarzeń przedstawioną w rozmowie z policjantem 29 czerwca. Wcześniej mężczyzna twierdził, że najpierw odprowadził koleżankę, a nad Wartą był już sam. Twierdził również, że w Poznaniu miał swój samochód, podczas gdy w środę opowiadał, że do domu wracał taksówką. Nie potrafił również wyjaśnić, dlaczego swoją wiedzę ujawnił dopiero w maju, trzy miesiące po aresztowaniu.

następny slajdpoprzedni slajd

 autor: Bartosz Skonieczny

 e-mail: bs@firma.lm.pl

Chcesz nas zainteresować tematem? Czekamy na sygnały/materiały. Piszcie na alert@lm.pl.

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

max 1000 znaków (0)
max 28 znaków (0)

Twój komentarz może zostać przeczytany przez tysiące osób. Wydawca portalu LM.pl spółka LM LOKALNE MEDIA Sp. z o.o. nie bierze odpowiedzialności za jego treść. Komentarze zniesławiające lub mogące naruszać dobra osobiste osób trzecich grożą odpowiedzialnością karną i cywilną. Osoby pokrzywdzone mogą skutecznie dochodzić swoich praw w organach ścigania i w sądach. Zgodnie z ust. 16 Regulaminu Twój komentarz może zostać opublikowany nie tylko na tej stronie, ale również w innych mediach.

Chcesz być powiadamiany o nowych komentarzach w tej dyskusji?

POPULARNE KOMENTARZE

Wasza koninianke życia pozbawiła wóda i jej brak umiaru......
Dodano: 11.10.2017 17:08    Przez: ~Yyy
Ta prokuratura jest coraz bardziej smieszna i zalosna.
Dodano: 11.10.2017 14:42    Przez: ~Pn
Pn - twojego chorego umysłu to i nawet najlepszy psycholog nie jest w stanie zrozumieć. Pismo Święte czytałem i wiem więcej niż się ci wydaje. Jakoś twojego klinicznego przypadku w tej księdze nie opisali - a szkoda.
Dodano: 12.10.2017 08:07    Przez: ~Daniel

KOMENTARZE

Ta prokuratura jest coraz bardziej smieszna i zalosna.
Dodano: 11.10.2017 14:42    Przez: ~Pn
Tak jak i Ty
Dodano: 11.10.2017 15:29    Przez: ~. . .
Dość tej farsy i kompromitacji - czy musicie wiecznie pokazywać i śledzić tą historię ? Przecież tu nic nie jest spójnego ! Podstawiani świadkowie, nieprawdziwe "rzekome fakty". Weź jeden z drugim znicz i idź na grób się pomodlić za zmarłą zamiast kopiować newsy i żerować na klikaniu i czytanie parszywego hejtu...
Dodano: 11.10.2017 16:28    Przez: ~Daniel
~Daniel a to, o czym piszesz, nie jest może farsą? Co znicz czy jakaś modlitwa pomogą zmarłemu?
Dodano: 11.10.2017 17:00    Przez: ~Pn
Znicz czy modlitwa to symbol o pamięci o zmarłej ale jak tego twój rozum nie opanował to już inna historia. To pewien sposób szacunju dla zmarłej w każdej kulturze - wierzących czy też nie - ale jak widać nie w twojej.
Dodano: 11.10.2017 18:45    Przez: ~Daniel
Do Daniel - symbol... ble ble ble...osobę zmarła można wspominać na rozne sposoby a palenie zniczy czy modlitwa na pokaz... dzkoda, ze nie czytałeś Pisma Swietego pseudokatoliku...
Dodano: 12.10.2017 06:24    Przez: ~Pn
Pn - twojego chorego umysłu to i nawet najlepszy psycholog nie jest w stanie zrozumieć. Pismo Święte czytałem i wiem więcej niż się ci wydaje. Jakoś twojego klinicznego przypadku w tej księdze nie opisali - a szkoda.
Dodano: 12.10.2017 08:07    Przez: ~Daniel
dlaczego ten morderca nie otrzymał jeszcze surowego wyroku
Dodano: 11.10.2017 15:39    Przez: ~Adam
Ten rudy morderca śmieje się Wymiarowi Sprawiedliwości w twarz, pozbawił naszą Koniniankę życia, a teraz gra dobrze swoją rolę, udając niewinnego. Do czego zdolny jest człowiek w porywach swoich uniesień ?
Dodano: 11.10.2017 16:39    Przez: ~K-n
Wasza koninianke życia pozbawiła wóda i jej brak umiaru......
Dodano: 11.10.2017 17:08    Przez: ~Yyy
On za wszystko odpowie przed Bogiem, już niedługo !
Dodano: 11.10.2017 16:42    Przez: ~Wierzący
Tak jak ty...
Dodano: 12.10.2017 06:25    Przez: ~Pn
I Ty, szczególnie Ty, który opluwasz ludzi.
Dodano: 12.10.2017 16:03    Przez: ~Np
jak to śpiewa Staszczyki z Celińską : " bo picie wódy to nie jest dobra rzecz"...... szczególnie dla dziewcząt....dostają , jak to stwierdził Solejuk z Wilkowyj "małpiego rozumu".
Dodano: 11.10.2017 17:31    Przez: ~rr
ty nawet małpiego rozumu nie masz, masz g***o we łbie
Dodano: 13.10.2017 09:49    Przez: ~nick
jak ten Adam Z. ma na facebooku???
Dodano: 11.10.2017 17:58    Przez: ~konin
Adam złoczyńca
Dodano: 11.10.2017 20:15    Przez: ~Rudy
Stawiała opór, a więc dał jej lekcję, lekcję straszną, zły to człowiek, a powinien miłować.
Dodano: 11.10.2017 18:01    Przez: ~Miłuj bliżniego !
Ja również nie pamiętam co mówiła jakaś nieznajoma dziewczyna do swojego faceta 3 lata temu.
Dodano: 11.10.2017 18:31    Przez: ~PN
Alez ty madry podszywaczu zalosny...
Dodano: 12.10.2017 06:27    Przez: ~Pn
A Ty pamiętasz?
Dodano: 12.10.2017 07:19    Przez: ~PN
mówiła - idziemy się pobzykać ?
Dodano: 12.10.2017 16:10    Przez: ~szok
"boi się, że nic nie pamięta i przez to mógł coś zrobić Ewie"...ja wiem,że po alkoholu jestem potulna jak baranek i nikomu bym nic złego nie zrobiła...To zdanie wzbudza wiele podejrzeń. Kto po imprezie snuje takie podejrzenia?
Dodano: 12.10.2017 21:25    Przez: ~doda

NAJPOPULARNIEJSZE WIDEO

UWAGA
zamknij

Próbujesz wgrać za duże zdjęcie.

Wgrywane zdjęcie nie może być większe niż 500 kB.
Spróbuj zmniejszyć zdjęcie jakimś darmowym programem np. dostępnym w systemie Windows programem Paint lub skorzystaj ze strony internetowej: zmniejszacz.pl.
Jeżeli tego nie zrobisz, ogłoszenie zostanie dodane bez zdjęć. Będziesz je mógł dodać później.