Dzisiaj jest wtorek 13 listopada 2018, imieniny: Stanisława, Mikołaja, Krystyna WIADOMOŚCI OGŁOSZENIA (21107) SPORT FORUM FIRMY (5250) PRACA (52) KINA IMPREZY WIDEO
Login:
Hasło:
Przypomnij hasło
zamknij

POGODA

Dziśpogoda
9 / 8oC
Jutropogoda
10 / 6oC
Pojutrzepogoda
9 / 6oC
Pogodę dostarcza twojapogoda.pl

POLECANE:
Ligi wojewódzkie. Trampkarze Górnika w barażu o li ... (5)Karate kyokushin. Koniński klub obchodził 40-lecie ... (6)

Nie dojechali do szpitala. Marta urodziła się w karetce

Dodano: 11.02.2018 14:21
Źródło: LM.pl

Taki poród zdarza się w naszym regionie raz na kilka lat. Karolina Wojdyńska z Goliny nie zdążyła na czas dojechać do szpitala. Mała Marta na świat przyszła w karetce pogotowia.

Ciąża pani Karoliny przebiegała prawidłowo. Termin porodu planowany był na 2 lutego. Państwo Wojdyńscy spodziewali się drugiego dziecka. Dzięki przygotowaniu przez położną małżonkowie wiedzieli jak rozpoznać, kiedy zacznie się akcja porodowa. W piątek, 2 lutego zaczęły się skurcze. Przerwy między nimi skracały się w takim tempie, że nie było już czasu na samodzielny wyjazd do szpitala. - Przygotowałem łóżko i czekaliśmy na ratowników medycznych – wspomina pan Maksymilian.

 

Ratownicy zdecydowali o przewiezieniu kobiety do szpitala. Nie zdążyli. Karetka musiała zatrzymać się na granicy Węglewa i Kraśnicy. Poród odebrał Szymon Urbaniak, ratownik medyczny. Chwilę przed godz. 15:00 na świat przyszła Marta. Dziewczyna mierzyła 54 cm i ważyła 3430 g. W szpitalu dostała 10 punktów w skali Apgar.  

 autor: Aleksandra Braciszewska - Benkahla

 e-mail: ab@firma.lm.pl

Chcesz nas zainteresować tematem? Czekamy na sygnały/materiały. Piszcie na alert@lm.pl.

NAJPOPULARNIEJSZE WIDEO

UWAGA
zamknij

Próbujesz wgrać za duże zdjęcie.

Wgrywane zdjęcie nie może być większe niż 500 kB.
Spróbuj zmniejszyć zdjęcie jakimś darmowym programem np. dostępnym w systemie Windows programem Paint lub skorzystaj ze strony internetowej: zmniejszacz.pl.
Jeżeli tego nie zrobisz, ogłoszenie zostanie dodane bez zdjęć. Będziesz je mógł dodać później.