Dzisiaj jest czwartek 17 października 2019, imieniny: Małgorzaty, Ryszarda, Gabrieli WIADOMOŚCI OGŁOSZENIA (18055) SPORT FORUM FIRMY (5382) PRACA (43) KINA IMPREZY WIDEO
Login:
Hasło:
Przypomnij hasło
zamknij

POGODA

Dziśpogoda
10 / 12oC
Jutropogoda
16 / 14oC
Pojutrzepogoda
17 / 13oC
Pogodę dostarcza twojapogoda.pl

POLECANE:
Konin. Inspektorzy Transportu Drogowego kontrolowa ... (4)Konin. Zaprotestują przeciwko tureckiemu atakowi n ... (5)

Strażakami są przez całą dobę. Bohaterowie z KM PSP w Koninie

Dodano: 8.10.2019 11:51
Źródło: LM.pl

Strażakami są nie tylko na służbie. Trzech mundurowych z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Koninie wykazało się odwagą i opanowaniem, kiedy trzeba było ruszyć z pomocą. - Zasłużyli na miano bohaterów – mówi Janusz Dębowski, komendant KM PSP w Koninie.

Trzy różne sytuacje i trzech strażaków, którzy bez obaw ratowali życie ludzkie. Bartosz Chudzik, najmłodszy stażem, jako zawodowy strażak pracuje w Koninie niewiele ponad półtora roku. Kiedy przybiegła do jego rodzinnego domu przerażona sąsiadka, bez wahania ruszył z pomocą.

- Sąsiadka mówiła, że teść nie daje oznak życia. Najpierw pobiegł mój ojciec. Kiedy dobiegłem na miejsce, ta osoba nie oddychała. Pogotowie ma do nas 15 km i wpadłem na pomysł, żeby wezwać OSP we Władysławowie. Przyjechali z defibrylatorem po 3-4 minutach – opowiada Bartosz Chudzik.

Strażak wspólnie z druhami ochotnikami, walczył o życie starszego mężczyzny. Udało się przywrócić funkcje życiowe, a poszkodowany został przewieziony do szpitala.

Kolejna historia wydarzyła się na autostradzie A2 w kierunku Poznania. Ireneusz Kwiatkowski, który w PSP służy od 5 lat, w dniu wolnym od służby jechał ze znajomymi do stolicy Wielkopolski. Natknęli się na wypadek, w którym zderzyły się trzy ciężarówki i samochód osobowy. Strażak natychmiast ruszył sprawdzić, komu trzeba pomóc.

- Z jednej ciężarówki wystawała ręka i wiedziałem, że nie ma już kogo ratować, pobiegłem do następnej. Tam dwie osoby wyszły o własnych siłach. Po chwili usłyszałem wołanie „mama, mama”. W samochodzie były uwięzione trzy osoby: mama, córka i syn. Próbowaliśmy ich wyciągnąć, ale nie dało się bez specjalistycznego sprzętu – opowiada Ireneusz Kwiatkowski.

Kiedy na miejscu pojawiły się służby ratunkowe, koniński strażak przekazał dowódcy informacje o zastanej sytuacji. Po wyciągnięciu z auta dziewczynki, ratownik poprosił go, żeby przy niej został.

- Ona była niepełnosprawna i jechała chyba na jakiś zabieg rehabilitacyjny. Na szczęście wszyscy wyszli cało z tego wypadku – mówi Ireneusz Kwiatkowski.

Maciej Jagodziński, który zawodowym strażakiem jest już od 8 lat, wziął udział w akcji, która była szeroko komentowana w mediach. W wakacje fale morskie wciągnęły trójkę nastolatków w wieku 13 i 14 lat oraz opiekującego się nimi mężczyznę.

- Usłyszałem jedną syrenę, drugą syrenę i powiedziałem partnerce, że pójdę zobaczyć co się dzieje. Strażacy z OSP Niechorze poinformowali mnie, że topią się osoby w morzu. Pobiegłem około 200 metrów. Okazało się, że jedna osoba była na brzegu, a trzy osoby były w morzu. Była dosyć duża fala. Powiedziałem, że jestem z PSP i przystąpiłem do akcji. Jedną osobę udało się uratować, dwie się utopiły – opowiada Maciej Jagodziński.

Każdy z tej trójki strażaków podkreśla, że zachowanie zimnej krwi zawdzięcza szkoleniom, w trakcie których są przygotowywani do udzielania pomocy w różnych sytuacjach.

- Jeżeli ktoś się decyduje na taką pracę jak PSP to musi działać automatycznie. Nie wszyscy wytrzymują takie rzeczy jakie my widzimy. Nie myślimy, nie zastanawiamy się, tylko działamy – mówi Ireneusz Kwiatkowski.

- W czasie akcji nikt nie myśli o zagrożeniu. Dynamika zdarzeń się zmienia i musimy reagować, trochę pokombinować. Emocje i refleksje są dopiero po zdarzeniu – dodaje Maciej Jagodziński.

Komendant jest dumny ze swoich podwładnych.

- To są panowie, którzy wykazali się odwagą, determinacją i poświęceniem. Zasłużyli na miano bohaterów. Każdy z nich brał udział w działaniach, które ratowały ludzkie życie – mówi Janusz Dębowski. - Strażakiem się jest 24 godziny na dobę. Oni po służbie wracają do domów i tam w razie potrzeby działają w OSP. To są strażacy z powołania – dodaje.

Wyróżnieni mundurowi otrzymali listy gratulacyjne i nagrody finansowe.

  • Strażakami są przez całą dobę. Bohaterowie z KM PSP w Koninie
  • Strażakami są przez całą dobę. Bohaterowie z KM PSP w Koninie

 autor: Aleksandra Braciszewska - Benkahla

 e-mail: ab@firma.lm.pl

Chcesz nas zainteresować tematem? Czekamy na sygnały/materiały. Piszcie na alert@lm.pl.

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

KOMENTOWAĆ MOGĄ TYLKO OSOBY ZALOGOWANE

max 1000 znaków (0)
max 28 znaków (0)

Twój komentarz może zostać przeczytany przez tysiące osób. Wydawca portalu LM.pl spółka LM LOKALNE MEDIA Sp. z o.o. nie bierze odpowiedzialności za jego treść. Komentarze zniesławiające lub mogące naruszać dobra osobiste osób trzecich grożą odpowiedzialnością karną i cywilną. Osoby pokrzywdzone mogą skutecznie dochodzić swoich praw w organach ścigania i w sądach. Zgodnie z ust. 16 Regulaminu Twój komentarz może zostać opublikowany nie tylko na tej stronie, ale również w innych mediach.
Komentarze nie na temat są usuwane.

POPULARNE KOMENTARZE

Brawo, brawo koledzy.
Dodano: 8.10.2019 20:42    Przez: ~K. S.

KOMENTARZE

Brawo, brawo koledzy.
Dodano: 08.10.2019 20:42    Przez: ~K. S.

NAJPOPULARNIEJSZE WIDEO

UWAGA
zamknij

Próbujesz wgrać za duże zdjęcie.

Wgrywane zdjęcie nie może być większe niż 500 kB.
Spróbuj zmniejszyć zdjęcie jakimś darmowym programem np. dostępnym w systemie Windows programem Paint lub skorzystaj ze strony internetowej: zmniejszacz.pl.
Jeżeli tego nie zrobisz, ogłoszenie zostanie dodane bez zdjęć. Będziesz je mógł dodać później.