Dzisiaj jest poniedziałek 12 kwietnia 2021, imieniny: Juliusza, Ludosława, Zenona WIADOMOŚCI OGŁOSZENIA (17852) SPORT FORUM FIRMY (5591) PRACA (60) KINA IMPREZY WIDEO
Login:
Hasło:
Przypomnij hasło
zamknij

POGODA

Dziśpogoda
3 / 3oC
Jutropogoda
7 / 4oC
Pojutrzepogoda
7 / 3oC
Pogodę dostarcza twojapogoda.pl

POLECANE:
Konin. Zaatakował nożem na przystanku. 33-latek zo ... (2)Sąd przyznał rację Greenpeace. ZE PAK musi przesta ... (2)

Jednym woda w butach zamarzała, gdy na koparkach było ciepło

KONIŃSKIE WSPOMNIENIA

Dodano: 28.02.2021 21:47

Kiedy starły się szczęki hamulcowe, musiał hamować koparkę nogą, a zimą marzł w nieogrzewanej kabinie. Tak wyglądały warunki pracy na odkrywce Morzysław przez kilka pierwszych lat po wojnie.

Pracę w kopalni Edward Babiński (fot. 1 sprzed dziewięciu lat) zaczynał w 1947 roku na odkrywce Morzysław. Zaledwie rok wcześniej polskiej załodze kopalni udało się wreszcie uruchomić brykietownię i ruszyło wydobycie na odkrywce Morzysław. Pan Edward przesypywał węgiel do wagoników ostatniego odcinka kolejki łańcuchowej, transportujących go bezpośrednio do bunkra, jak powszechnie mówiono na przeładownię, z której urobek wędrował kolejką linową do brykietowni:

– Pociągałem klapę i spuszczałem węgiel na wózki. Po jakich dwóch miesiącach dali mnie do brykietowni, gdzie robiłem różne prace porządkowe.

U bauera w... Sławsku

W chwili wybuchu wojny Edward Babiński miał piętnaście lat, więc – według niemieckich normatywów – mógł już iść do pracy. W 1940 roku Niemcy wysłali go na roboty do bauera w Sławsku, toteż początki kopalni oglądał z daleka. Kiedy rozmawialiśmy dziewięć lat temu, opowiadał mi jak Michał Wietrzyński, który podczas okupacji kierował oddziałem utrzymania nadkładowych torów kolejowych, zaraz po ucieczce niemieckiej załogi utrzymał funkcjonowanie odkrywki:

- Zorganizował paru ludzi i to pociągnął. Zabrali na odkrywkę pompy, którymi jeszcze Mojżesz Kapłan ciągnął wodę z Warty do cegielni i zaczęli osuszać wyrobisko. Koparką jeszcze nie kopali, bo tam było zalane, ale wyciągali co grubszy węgiel i sprzedawali, więc miał ludziom czym zapłacić.

Nowy się nie pomyli

Poważna praca zaczęła się dla Edwarda Babińskiego, kiedy posadzono go za sterami skody, nowej koparki jednoczerpakowej (fot. 2).

– Czech, który nadzorował ich składanie, nie chciał szkolić operatorów ze starych koparek, tylko nowych. Polska dyrekcja chciała, ale Czech nie chciał. Mówił, że będzie im się mylić, bo są przyzwyczajeni do innych maszyn. „A jak nowych weźmiemy i oni pojmą, to już się mylić nie będą”, mówił.

strona 1 z 3
1 2 3
Jednym woda w butach zamarzała, gdy na koparkach było ciepło
Slajd 1/11

Jednym woda w butach zamarzała, gdy na koparkach było ciepło

slajd 1 z 11

Kiedy starły się szczęki hamulcowe, musiał hamować koparkę nogą, a zimą marzł w nieogrzewanej kabinie. Tak wyglądały warunki pracy na odkrywce Morzysław przez kilka pierwszych lat po wojnie.

Jednym woda w butach zamarzała, gdy na koparkach było ciepło

slajd 2 z 11

Kiedy starły się szczęki hamulcowe, musiał hamować koparkę nogą, a zimą marzł w nieogrzewanej kabinie. Tak wyglądały warunki pracy na odkrywce Morzysław przez kilka pierwszych lat po wojnie.

Jednym woda w butach zamarzała, gdy na koparkach było ciepło

slajd 3 z 11

Kiedy starły się szczęki hamulcowe, musiał hamować koparkę nogą, a zimą marzł w nieogrzewanej kabinie. Tak wyglądały warunki pracy na odkrywce Morzysław przez kilka pierwszych lat po wojnie.

Jednym woda w butach zamarzała, gdy na koparkach było ciepło

slajd 4 z 11

Kiedy starły się szczęki hamulcowe, musiał hamować koparkę nogą, a zimą marzł w nieogrzewanej kabinie. Tak wyglądały warunki pracy na odkrywce Morzysław przez kilka pierwszych lat po wojnie.

Jednym woda w butach zamarzała, gdy na koparkach było ciepło

slajd 5 z 11

Kiedy starły się szczęki hamulcowe, musiał hamować koparkę nogą, a zimą marzł w nieogrzewanej kabinie. Tak wyglądały warunki pracy na odkrywce Morzysław przez kilka pierwszych lat po wojnie.

Jednym woda w butach zamarzała, gdy na koparkach było ciepło

slajd 6 z 11

Kiedy starły się szczęki hamulcowe, musiał hamować koparkę nogą, a zimą marzł w nieogrzewanej kabinie. Tak wyglądały warunki pracy na odkrywce Morzysław przez kilka pierwszych lat po wojnie.

Jednym woda w butach zamarzała, gdy na koparkach było ciepło

slajd 7 z 11

Kiedy starły się szczęki hamulcowe, musiał hamować koparkę nogą, a zimą marzł w nieogrzewanej kabinie. Tak wyglądały warunki pracy na odkrywce Morzysław przez kilka pierwszych lat po wojnie.

Jednym woda w butach zamarzała, gdy na koparkach było ciepło

slajd 8 z 11

Kiedy starły się szczęki hamulcowe, musiał hamować koparkę nogą, a zimą marzł w nieogrzewanej kabinie. Tak wyglądały warunki pracy na odkrywce Morzysław przez kilka pierwszych lat po wojnie.

Jednym woda w butach zamarzała, gdy na koparkach było ciepło

slajd 9 z 11

Kiedy starły się szczęki hamulcowe, musiał hamować koparkę nogą, a zimą marzł w nieogrzewanej kabinie. Tak wyglądały warunki pracy na odkrywce Morzysław przez kilka pierwszych lat po wojnie.

Jednym woda w butach zamarzała, gdy na koparkach było ciepło

slajd 10 z 11

Kiedy starły się szczęki hamulcowe, musiał hamować koparkę nogą, a zimą marzł w nieogrzewanej kabinie. Tak wyglądały warunki pracy na odkrywce Morzysław przez kilka pierwszych lat po wojnie.

następny slajdpoprzedni slajd

autor: Robert Olejnik
e-mail: r.olejnik@portal.lm.pl, tel. 730 000 130

 

*** *** ***

Koronawirus w Polsce stał się faktem. Bądź na bieżąco! Nie panikujemy, rzetelnie informujemy. Każdą informację weryfikujemy u źródła, nie publikujemy plotek ani informacji niesprawdzonych. Nie ścigamy się.

 

Regionalne informacje dot. koronawirusa znajdziecie pod adresem https://www.lm.pl/tagi/koronawirus

*** *** ***

Chcesz nas zainteresować tematem? Czekamy na sygnały/materiały. Piszcie na alert@lm.pl.

Czytaj więcej na temat:Konińskie Wspomnienia,   historia KWB,   Edward Babiński



DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

KOMENTOWAĆ MOGĄ TYLKO OSOBY ZALOGOWANE

max 1000 znaków (0)
max 28 znaków (0)

Twój komentarz może zostać przeczytany przez tysiące osób. Wydawca portalu LM.pl spółka LM LOKALNE MEDIA Sp. z o.o. nie bierze odpowiedzialności za jego treść. Komentarze zniesławiające lub mogące naruszać dobra osobiste osób trzecich grożą odpowiedzialnością karną i cywilną. Osoby pokrzywdzone mogą skutecznie dochodzić swoich praw w organach ścigania i w sądach. Zgodnie z ust. 16 Regulaminu Twój komentarz może zostać opublikowany nie tylko na tej stronie, ale również w innych mediach.
Komentarze nie na temat są usuwane.

POPULARNE KOMENTARZE

avatar To się bardzo dobrze czyta, świetne opowiadanie. A co do faktów, że tak powiem, kiedyś było trudno, ale było prościej. Po odwrocie Niemców prace kontynuowano, zaczynając od pomocy pomp po cegielni. Dzisiaj żeby "przejąć biznes", jak kopalnia, i zrobić coś takiego, chyba nie sposób zliczyć licencji, zezwoleń, Urzędu Górniczego, Ochrony Środowiska itd... Ale wtedy robotnicy wiedzieli, co trzeba robić.
Dodano: 1.03.2021 08:38    Przez: Rachmistrz
Po latach świetności Konina też zostaną zdjęcia. Już są remontowane wszystkie wyloty z Konina by gładko uciekać z miasta,a gdy wszyscy wyjadą za pracą to mosty się do końca zawalą by nikt już nie wiechał. Będzie tylko jeden plus, gimbusy, którzy myślą, że prąd jest z gniazdka nie będą mieli już używania z kopalni. Szkoda tylko, że nasi włodarze każdy po kolei nie pomyślelj o nowych miejscach pracy. Skończą się wpływy z największych firm w tym regionie i do magistratu przyjdzie bieda.
Dodano: 1.03.2021 08:20    Przez: On
avatar Niedługo po KWB pozostaną tylko zdjęcia
Dodano: 28.02.2021 23:20    Przez: Stary Ch...j
Tak niestety wygląda prywatyzacja w Polsce lansowana usilnie przez PO i Lewicę. Prywaciarz z człowiekiem ciężko pracującym się nie liczy, a i z firmy wyciąga ile może i ucieka do innego biznesu, aby zarabiać krocie.
Dodano: 1.03.2021 08:12    Przez: Obywatel

KOMENTARZE

avatar Niedługo po KWB pozostaną tylko zdjęcia
Dodano: 28.02.2021 23:20    Przez: Stary Ch...j
Tak niestety wygląda prywatyzacja w Polsce lansowana usilnie przez PO i Lewicę. Prywaciarz z człowiekiem ciężko pracującym się nie liczy, a i z firmy wyciąga ile może i ucieka do innego biznesu, aby zarabiać krocie.
Dodano: 01.03.2021 08:12    Przez: Obywatel
Po latach świetności Konina też zostaną zdjęcia. Już są remontowane wszystkie wyloty z Konina by gładko uciekać z miasta,a gdy wszyscy wyjadą za pracą to mosty się do końca zawalą by nikt już nie wiechał. Będzie tylko jeden plus, gimbusy, którzy myślą, że prąd jest z gniazdka nie będą mieli już używania z kopalni. Szkoda tylko, że nasi włodarze każdy po kolei nie pomyślelj o nowych miejscach pracy. Skończą się wpływy z największych firm w tym regionie i do magistratu przyjdzie bieda.
Dodano: 01.03.2021 08:20    Przez: On
Prawda jest taka że jak wstępowałem w mury szkoły górniczej 73 r ,to już było wiadomo że zasoby węgla skończą się w 2012. Trochę się to wydłużyło ale jakość węgla drastycznie się obniżyła a zasoby na dzień dzisiejszy zakładając nawet otwarcie Ościsłowa są znikome .
Dodano: 01.03.2021 10:26    Przez: J23
Nieprawda, zasoby sa jeszcze na co najmniej kilkadziesiat lat
Dodano: 01.03.2021 10:32    Przez: Górnik
Górniku jeszcze jedyne w miarę udokumentowane złoże to Piaski ,ale aby nie okazało się że jest tak jak było na Drzewcach czy Tomisławice. Kopalnia tylko gdy była odkrywka Lubstów była w pełni ekonomiczna w pozostałych stosunek węgla do nadkładu jest nie opłacalny.
Dodano: 01.03.2021 15:06    Przez: J23
avatar To się bardzo dobrze czyta, świetne opowiadanie. A co do faktów, że tak powiem, kiedyś było trudno, ale było prościej. Po odwrocie Niemców prace kontynuowano, zaczynając od pomocy pomp po cegielni. Dzisiaj żeby "przejąć biznes", jak kopalnia, i zrobić coś takiego, chyba nie sposób zliczyć licencji, zezwoleń, Urzędu Górniczego, Ochrony Środowiska itd... Ale wtedy robotnicy wiedzieli, co trzeba robić.
Dodano: 01.03.2021 08:38    Przez: Rachmistrz
Artykuły o zakładach, dzięki którym Konin żył, a ludzie mieli pracę i mieszkania są zawsze ciekawe i na czasie.Który pracownik dojeżdża dzisiaj 12 kilometrów do pracy rowerem lub kilka kilometrów przemierza pieszo? Proszę takiego wskazać. Wtedy, w latach 50 i 60 ubiegłego wieku tak było.Mój ojciec jeździł z Kazimierza do Marantowa rowerem.Tak było i latem i zimą. O rower dbał tak jak dzisiaj nikt nie dba o swój samochód.Wyjeżdżał o 4 rano, a wracał o 16,00. Zaczął pracę w 1948 roku, a kopalniane samochody dopiero w 1955 roku zabierały pracowników z Kazimierza.Byli, starsi pracownicy kopalni pamiętają kierowców kopalni panów: Jakubowskiego, Złotnika,Skowronka,Sadowskiego i wielu innych.Przywozili pracowników z różnych miejscowości samochodami ciężarowymi, pod plandekami, a później tzw stonkami i autobusami. Dlatego nie tylko pracownikom ale także zakładom należy się dzisiaj szacunek i uznanie.
Dodano: 07.03.2021 17:53    Przez: heno

NAJPOPULARNIEJSZE WIDEO

UWAGA
zamknij

Próbujesz wgrać za duże zdjęcie.

Wgrywane zdjęcie nie może być większe niż 500 kB.
Spróbuj zmniejszyć zdjęcie jakimś darmowym programem np. dostępnym w systemie Windows programem Paint lub skorzystaj ze strony internetowej: zmniejszacz.pl.
Jeżeli tego nie zrobisz, ogłoszenie zostanie dodane bez zdjęć. Będziesz je mógł dodać później.