Dzisiaj jest środa 28 lipca 2021, imieniny: Aidy, Innocentego, Marceli WIADOMOŚCI OGŁOSZENIA (15747) SPORT FORUM FIRMY (5612) PRACA (73) KINA IMPREZY WIDEO
Login:
Hasło:
Przypomnij hasło
zamknij

POGODA

Dziśpogoda
22 / 20oC
Jutropogoda
24 / 17oC
Pojutrzepogoda
23 / 17oC
Pogodę dostarcza twojapogoda.pl

POLECANE:
Marcin Muzykiewicz: „Zespół jest cały czas w budow ... (0)Wierzbinek. Serce dla Moniki wypełnione. Zbiórka t ... (2)

Poprosiła młodszą sąsiadkę, by pomogła jej pożegnać się z życiem

KONIŃSKIE WSPOMNIENIA

Aktualizacja 22.06.2021 19:35

Przyjechała do Konina w 1991 roku i spędziła tu prawie trzydzieści lat. Kiedy lekarz powiedział 84-letniej Teresie Frątczak, że to już jej ostatnie dni, zwróciła się o pomoc do sąsiadki, którą poznała zaledwie pół roku wcześniej.

Większość historii, które publikuję w cyklu Konińskie Wspomnienia, to opowieści o życiu i pracy w Koninie, dziejące się na tle przemian, jakim podlegało nasze miasto. Tym razem będzie to historia inna od wszystkich, choć każdy z nas może sobie wyobrazić, że i jego mogłoby u kresu życia spotkać to samo.

Chciała wychodzić z domu

- Pani Teresa wprowadziła się do mieszkania sąsiadującego z moim mniej więcej rok temu – zaczęła swoją opowieść Agnieszka Niekochańska. - Długo nasze kontakty ograniczały się do zwyczajowego „dzień dobry”, kiedy się mijałyśmy na klatce schodowej czy przed blokiem. Aż któregoś dnia w październiku, widząc, że dźwiga ciężkie zakupy, zaproponowałam jej pomoc we wniesieniu ich na pierwsze piętro. Zaprosiła mnie wtedy do siebie na herbatę, przy której sobie porozmawiałyśmy.

Pani Agnieszka zaproponowała starszej pani pomoc w robieniu zakupów, ale sąsiadka uprzejmie i jednocześnie zdecydowanie podziękowała. Tłumaczyła, że nie chce zamknąć się w czterech ścianach swojego mieszkania i, dopóki da radę, będzie robiła je sama. – Ale krótko przed świętami Bożego Narodzenia poprosiła mnie jednak, żebym jej towarzyszyła w wyprawie do sklepu – wspomina sąsiadka pani Teresy.

Dramatyczna prośba

Drugiego stycznia tego roku Agnieszka Niekochańska znalazła w drzwiach kartkę. Wynikało z niej, że dzień wcześniej karetka zabrała panią Teresę do szpitala. „Jest źle” – napisała starsza pani. Podczas rozmowy przy herbacie zdążyła podzielić się z młodą sąsiadką swoimi kłopotami zdrowotnymi, opowiadając jej o długiej walce z chorobą nowotworową płuc. Widocznie jej stan gwałtownie się pogorszył.

Po weekendzie pani Agnieszka usłyszała dziwne pukanie. Kiedy wyjrzała na klatkę schodową, zobaczyła sąsiadkę wspartą na jednej kuli, drugą z nich pukającą w drzwi. Starsza pani zaprosiła ją do siebie i właśnie wtedy wypowiedziała te zaskakujące słowa: 

- Pani Agnieszko, czy pomoże mi pani pożegnać się z życiem?

Pożegnanie z życiem

Jak się okazało, lekarz powiedział 84-letniej kobiecie, że to są ostatnie już dni jej życia i dał skierowanie do hospicjum. - Ale może zadzwonimy do kogoś bliskiego? – Zaproponowała zaskoczona prośbą młoda kobieta. - Nie, mam tylko panią – usłyszała spokojnie wypowiedziane słowa.

- Od piątku do niedzieli, przez trzy popołudnia i wieczory siedziałam u pani Teresy i wykonywałam jej polecenia – wspomina Agnieszka Niekochańska. Przerwę robiły tylko na obiad, który przygotowywała młoda sąsiadka. Potem wracały do pracy. – Mówiła mi, co mam wyrzucić, a co zatrzymać do wydania. Potem kazała zadzwonić do sąsiadów z bloku, w którym mieszkała wcześniej.

Starsi państwo w wieku zbliżonym do Teresy Frątczak byli bardzo zdziwieni telefonem, bo – jak wyjaśnili Agnieszce Niekochańskiej – po zmianie adresu dawna sąsiadka nie utrzymywała z nimi żadnego kontaktu.

strona 1 z 3
1 2 3
  • Poprosiła młodszą sąsiadkę, by pomogła jej pożegnać się z życiem

autor: Robert Olejnik
e-mail: r.olejnik@portal.lm.pl, tel. 730 000 130

 

*** *** ***

Koronawirus w Polsce stał się faktem. Bądź na bieżąco! Nie panikujemy, rzetelnie informujemy. Każdą informację weryfikujemy u źródła, nie publikujemy plotek ani informacji niesprawdzonych. Nie ścigamy się.

 

Regionalne informacje dot. koronawirusa znajdziecie pod adresem https://www.lm.pl/tagi/koronawirus

*** *** ***

Chcesz nas zainteresować tematem? Czekamy na sygnały/materiały. Piszcie na alert@lm.pl.

Czytaj więcej na temat:Konińskie Wspomnienia,   Teresa Frątczak



DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

KOMENTOWAĆ MOGĄ TYLKO OSOBY ZALOGOWANE

max 1000 znaków (0)
max 28 znaków (0)

Twój komentarz może zostać przeczytany przez tysiące osób. Wydawca portalu LM.pl spółka LM LOKALNE MEDIA Sp. z o.o. nie bierze odpowiedzialności za jego treść. Komentarze zniesławiające lub mogące naruszać dobra osobiste osób trzecich grożą odpowiedzialnością karną i cywilną. Osoby pokrzywdzone mogą skutecznie dochodzić swoich praw w organach ścigania i w sądach. Zgodnie z ust. 16 Regulaminu Twój komentarz może zostać opublikowany nie tylko na tej stronie, ale również w innych mediach.
Komentarze nie na temat są usuwane.

POPULARNE KOMENTARZE

Cóż, nie ma lepszego pisarza niż życie....
Dodano: 22.06.2021 10:41    Przez: Tomaszek55
Nasze życie jest w rękach Boga, jeśli je oczywiście Jemu powierzymy, ale niezależnie od tego zawsze potrzebujemy pomocnej dłoni drugiego człowieka, szczególnie wtedy kiedy jesteśmy już starzy i schorowani. Pomagajmy sobie nawzajem.
Dodano: 22.06.2021 16:43    Przez: Szanujmy bliżniego

KOMENTARZE

Cóż, nie ma lepszego pisarza niż życie....
Dodano: 22.06.2021 10:41    Przez: Tomaszek55
...gdzie banał goni banał.
Dodano: 22.06.2021 21:48    Przez: bulwarówka
Nasze życie jest w rękach Boga, jeśli je oczywiście Jemu powierzymy, ale niezależnie od tego zawsze potrzebujemy pomocnej dłoni drugiego człowieka, szczególnie wtedy kiedy jesteśmy już starzy i schorowani. Pomagajmy sobie nawzajem.
Dodano: 22.06.2021 16:43    Przez: Szanujmy bliżniego

NAJPOPULARNIEJSZE WIDEO

UWAGA
zamknij

Próbujesz wgrać za duże zdjęcie.

Wgrywane zdjęcie nie może być większe niż 500 kB.
Spróbuj zmniejszyć zdjęcie jakimś darmowym programem np. dostępnym w systemie Windows programem Paint lub skorzystaj ze strony internetowej: zmniejszacz.pl.
Jeżeli tego nie zrobisz, ogłoszenie zostanie dodane bez zdjęć. Będziesz je mógł dodać później.