Dzisiaj jest niedziela 15 września 2019, imieniny: Albina, Nikodema, Marii WIADOMOŚCI OGŁOSZENIA (18735) SPORT FORUM FIRMY (5360) PRACA (65) KINA IMPREZY WIDEO
Login:
Hasło:
Przypomnij hasło
zamknij

POGODA

Dziśpogoda
14 / 16oC
Jutropogoda
14 / 10oC
Pojutrzepogoda
14 / 9oC
Pogodę dostarcza twojapogoda.pl

POLECANE:
Dynia królowała na stołach. Pierwsza Feta z Banią ... (1)Puchar Europy Kadetów dla Egipcjanina. Finał mężcz ... (0)

Wyjaśniają tragedię

Dodano: 30.08.2013 12:31
Źródło: LM.pl
Okręgowy Urząd Górniczy w Poznaniu przesłuchał osoby, które były świadkami tragicznego wypadku, do którego doszło w kopalni Adamów. Zginął tam 26-letni pracownik firmy wiertniczej.

Do tragedii doszło 27 sierpnia około godziny 14.30 na przedpolu odkrywki Koźmin. Spółka z Grabownicy  wierciła otwór odwodnieniowy przy wale przeciwpowodziowym Warty. Z otworu wiertniczego wyciągnięto łyżkę wiertnicy, która wypełniona była wodą i piaskiem urobkowym. Oparta ją na betonowej płycie. Zadaniem 26-letniego pomocnika wiertacza było jej stabilizowanie. Niestety przemieszczająca się łyżka docisnęła młodego mężczyznę do konstrukcji całego urządzenia wiertniczego. Z licznymi obrażeniami najpierw przewieziono go do szpitala w Turku, a później do Słupcy, gdzie w środę nad ranem zmarł. 26-latek przy pracach wiertniczych pracował od trzech lat.

Przesłuchano już świadków zdarzenia, sporządzono niezbędną dokumentację, a teraz w sprawie wypadku prowadzone jest postępowanie wyjaśniające. Okoliczności tej tragedii bada również Państwowa Inspekcja Pracy w Poznaniu.


  • Wyjaśniają tragedię
  • fot

Chcesz nas zainteresować tematem? Czekamy na sygnały/materiały. Piszcie na alert@lm.pl.

Czytaj więcej na temat:Turek,   KWB Adamów,   wypadek śmiertelny,   wypadek w kopalni

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

KOMENTOWAĆ MOGĄ TYLKO OSOBY ZALOGOWANE

max 1000 znaków (0)
max 28 znaków (0)

Twój komentarz może zostać przeczytany przez tysiące osób. Wydawca portalu LM.pl spółka LM LOKALNE MEDIA Sp. z o.o. nie bierze odpowiedzialności za jego treść. Komentarze zniesławiające lub mogące naruszać dobra osobiste osób trzecich grożą odpowiedzialnością karną i cywilną. Osoby pokrzywdzone mogą skutecznie dochodzić swoich praw w organach ścigania i w sądach. Zgodnie z ust. 16 Regulaminu Twój komentarz może zostać opublikowany nie tylko na tej stronie, ale również w innych mediach.
Komentarze nie na temat są usuwane.

KOMENTARZE

nie wiedziałamze Slupecki szpital alfa i omega jest
Dodano: 30.08.2013 16:40    Przez: ~babas
Najbardziej szkoda chłopaka...Współczucie dla rodziny...........
Dodano: 30.08.2013 20:47    Przez: ~Bolec
A co tu wyjaśniać? Górnicy, strażacy, żołnierze ZAWODOWI!!!!, Policjanci itp.; itd. są posiadaczami mnóstwa przywieli, ponieważ PONOĆ narażają się a jak im coś się stanie to dramat na trzy dni. Może niech każdy podejmujący pracę podpisuje regulamin, w którym potwierdzi wie, co ryzykuje i co za to otrzymuje?
Dodano: 31.08.2013 01:09    Przez: ~Chcący pracować
Nie wystarczy podpisać. Trzeba jeszcze czytać.... Ty np. nie przeszedłbyś tego testu pozytywnie, bo nie zrozumiałeś że ten młody chłopak nie był ani górnikiem, ani strażakiem, ani żołnierzem czy policjantem. Ot zwykły pracownik zwykłej spółki, bez przywilejów, prawa do wcześniejszej emerytury, barbórek, trzynastek, etc. P.S. Nie wystarczy tylko chcieć....
Dodano: 31.08.2013 16:54    Przez: ~Tropiciel Absurdu
baran z ciebie i tyle
Dodano: 01.09.2013 20:58    Przez: ~*
''Chcący pracować" Ty powinieneś iść w poniedziałek do najbliższego Psychiatry i pokaż ten artykuł co napisałeś na lm.konin o godz.01.09A przyjmie Cię niewątpliwie poza wszelką kolejnością. Wcale się nie dziwie że nie masz pracy w takim stanie psychicznym. Zwłaszcza, że tylu ludzi zdrowych i wykształconych nie ma pracy.
Dodano: 31.08.2013 08:42    Przez: ~Koninianka
Coś w tym jednak jest jeśli strażak pracuje 15 lat bo ponoć ryzykuje życie a jednocześnie nie ma on obowiązku podejmować działań które są niebezpieczne to jest jakiś wykluczający się absurd.
Dodano: 31.08.2013 12:16    Przez: ~Sikaweczka
Nikt nie wie jaką stratę poniosła rodzina! A cala sytuacja jest jedna wielka niewiadoma. Po samym wypadku nie zostalo wezwane pogotowie ratunkowe, tego "mezczyzne" dowieziono do szpitala w Turku dopiero po ok. 2 godz. od zdarzenia. Szpital w Turku przeprowadzil operacje po czym ze wzgledu na brak aparatury zazadzil przewiezienie "mezczyzny" do szpitala w Koninie. Koninski szpital nie przyjal "mezczyzny" ze wzgledu na brak miejsc skierowal go do Słupcy. Nastepstwem tego wszystkiego była smierc ów "mezczyzny" Sama prokuratura która zajmuje się tą sprawa byla zdziwiona faktem ze dostala informacje o wypadku dopiero po godzinie 22. Czy "mezczyzna" po ciezkiej operacji powinien byc przewozony? Czy to wszystko tak musiało sie skonczyc?
Dodano: 04.09.2013 11:34    Przez: ~Anony

NAJPOPULARNIEJSZE WIDEO

UWAGA
zamknij

Próbujesz wgrać za duże zdjęcie.

Wgrywane zdjęcie nie może być większe niż 500 kB.
Spróbuj zmniejszyć zdjęcie jakimś darmowym programem np. dostępnym w systemie Windows programem Paint lub skorzystaj ze strony internetowej: zmniejszacz.pl.
Jeżeli tego nie zrobisz, ogłoszenie zostanie dodane bez zdjęć. Będziesz je mógł dodać później.