Skocz do zawartości

Masz ważną informację? Prześlij nam tekst, zdjęcia czy filmy na WhatsApp - 739 008 805. Kliknij tutaj!

LM.plWiadomościKiedyś już była Anią. Teraz wraca na Zielone Wzgórze

Kiedyś już była Anią. Teraz wraca na Zielone Wzgórze

Dodano:
Kiedyś już była Anią. Teraz wraca na Zielone Wzgórze
Z pasją

Fot. Anna Pilarska

Droga Justyny do aktorstwa zaczęła się jednak dużo wcześniej i prowadziła przez różne artystyczne doświadczenia. Chodziła do szkoły podstawowej w Sadlnie w gminie Wierzbinek, gdzie uczestniczyła w zajęciach tańca towarzyskiego. Później było gimnazjum w Boguszycach i Liceum Ogólnokształcące w Radziejowie, gdzie wybrała klasę humanistyczną. Równolegle rozwijała się muzycznie i scenicznie. Uczyła się gry na skrzypcach w Szkole Muzycznej pierwszego stopnia w Wierzbinku, filii szkoły muzycznej w Radziejowie, śpiewała w ognisku wokalnym, a później pojawiła się recytacja. – Przydały mi się te wszystkie artystyczne zajęcia – przyznaje Justyna Wiśniewska.

Ważnym etapem były także mażoretki z Sompolna i współpraca z Sompoleńską Orkiestrą Dętą. To właśnie w Sompolnie Justyna rozwijała sceniczną odwagę, ruch, dyscyplinę i umiejętność pracy w zespole. Dziś docenia każde z tych doświadczeń, bo wszystkie złożyły się na jej drogę do aktorstwa.

O młodej artystce z dumą mówi Michalina Janicka, od dwóch lat dyrektorka Miejsko-Gminnego Ośrodka Kultury w Sompolnie, a od siedemnastu lat instruktorka tańca marszowego. To ona prowadzi sompoleńskie mażoretki, które mają na koncie wiele sukcesów. Obecnie w Sompolnie działają dwa zespoły mażoretkowe w różnych kategoriach wiekowych. – Justynka była w tym pierwszym zespole. Trafiła do nas lata temu, taka drobna. Przyprowadziła ją koleżanka. Justynka jest skromna, delikatna, charakterystyczna – wspomina Michalina Janicka.

Dziś Justyna Wiśniewska jest studentką w Akademii Sztuk Teatralnych imienia Stanisława Wyspiańskiego w Krakowie, na Wydziale Teatru Tańca imienia Jerzego Stuhra w Bytomiu. Obecnie kończy drugi rok, a od października rozpocznie trzeci. Do nauki i przyszłego zawodu podchodzi z dużą odpowiedzialnością. Podkreśla, że w aktorstwie najważniejsze są dla niej emocje, prawda i pełne zaangażowanie.

Wśród swoich autorytetów wymienia Jana Peszka, którego ceni za pełny warsztat aktorski, a także Marię Peszek. Inspiracją jest dla niej również choreograf Damien Jalet. Justyna nie ukrywa, że jest dopiero na początku drogi, ale rola Ani Shirley pokazała, że ta droga może prowadzić do wyjątkowych spotkań i ważnych zawodowych doświadczeń.

Sukces młodej aktorki cieszy szczególnie lokalne środowisko, z którego się wywodzi. Gratulacje popłynęły między innymi od mażoretkowej rodziny z Sompolna. – Justynko, jesteśmy niesamowicie dumni, że możemy kibicować Twojemu rozwojowi artystycznemu. Twoja pasja, talent, pracowitość i odwaga w spełnianiu marzeń są inspiracją dla całej naszej mażoretkowej rodziny. Gratulujemy tej pięknej roli i życzymy kolejnych sukcesów na scenie, przed mikrofonem i w życiu – napisali bliscy jej ludzie z sompoleńskiego środowiska mażoretek.

Historia Justyny Wiśniewskiej pokazuje, że marzenia, które zaczynają się w małej miejscowości, na zajęciach tanecznych, muzycznych, recytatorskich czy podczas szkolnego dnia literackiego, mogą zaprowadzić daleko. Czasem nawet prosto na Zielone Wzgórze.

Okładka: "Ania z Zielonego Wzgórza" - prod. Empik Go

strona 2 z 2
strona 2/2
Kiedyś już była Anią. Teraz wraca na Zielone Wzgórze
Kiedyś już była Anią. Teraz wraca na Zielone Wzgórze
Kiedyś już była Anią. Teraz wraca na Zielone Wzgórze
Potwierdzenie
Proszę zaznaczyć powyższe pole