Koniec legendarnego sklepu, przed którym stały kolejki po bułki z „Kuby”

Właśnie zakończył żywot legendarny sklep, który funkcjonował wprawdzie na Zakolu, ale niemal z całego Konina jeździło się do niego po „bułki z Kuby”.
Jego właściciel, zarząd PSS „Społem” w Koninie, podjął decyzję, przed którą wstrzymywano się jedynie ze względu na szczególną pozycję tej placówki i sentyment klientów. Których liczba ciągle jednak topniała.
- Od długiego czasu do niego dopłacaliśmy – tłumaczy prezes Urszula Janiak, która niedawno zastąpiła na tym stanowisku Karola Błaszczyka. – A największy odpływ klientów nastąpił po zamknięcia przejazdu kolejowego na ulicy Okólnej.
Budynek jest własnością „Społem” i nie można wykluczyć, że jego najemca będzie chciał kontynuować dotychczasową działalność. Może nawet pozostawi doskonale kojarzącą się w pamięci mieszkańców nazwę. Nie da się jednak ukryć, że to oni – rezygnując z zakupów w „Kubie” - zdecydowali o zamknięciu funkcjonującego niemal pięćdziesiąt lat sklepu. Ale nawet jeśli nazwa pozostanie, nic już nie wróci mu pozycji, jaką miał w czasach, kiedy każdy jako tako przyzwoity produkt spożywczy rozchodził się wśród klientów jak – nomen omen – świeże bułeczki. Szczególnie te z „Kuby”.
Co nie zmienia faktu, że jednak nam żal...
Fotografię z informacją o zamknięciu sklepu przysłał nam czytelnik. Dziękujemy.










