Skocz do zawartości

Masz ważną informację? Prześlij nam tekst, zdjęcia czy filmy na WhatsApp - 739 008 805. Kliknij tutaj!

LM.plWiadomościKoniec pewnej epoki. Sekretarz Maria Kordyl po 44 latach przeszła na emeryturę

Koniec pewnej epoki. Sekretarz Maria Kordyl po 44 latach przeszła na emeryturę

Materiał promocyjny

Dodano:
Koniec pewnej epoki. Sekretarz Maria Kordyl po 44 latach przeszła na emeryturę
gmina kramsk

fot. Gmina Kramsk

Sekretarz gminy Kramsk –  Maria Kordyl, po 44 latach pracy zawodowej, z końcem lutego przeszła na emeryturę. 

Zajmowała w Urzędzie Gminy Kramsk niemalże wszystkie stanowiska: referenta, podinspektora, inspektora, kierownika USC, sekretarza, zastępcy wójta – choć faktycznie wykonywała wtedy obowiązki włodarza. Ze wzruszeniem pożegnała się ze współpracownikami.

– Jak pisze Lechoń, są ludzie, którzy zawsze wszystko chcą wypełnić dobrze. Do takich osób należy Maria Kordyl! To bardzo szlachetny krąg. Wejść do niego jest zadaniem trudnym, i po tylu latach pozostać osobą, która się nie skonfliktowała, nie miała żadnej „wtopy”, która była osobą pomocną, która była w stanie swoją obecnością działać kojąco, harmonizująco, jest czymś niezwykłym, i za to bardzo dziękujemy! – mówił wójt Andrzej Nowak.

Zastępca wójta, Dorota Kubsik, ze wzruszeniem pożegnała współpracowniczkę.

– 43 lata w jednym miejscu to nie tylko staż pracy, to wierność, codzienność, którą przeżywałaś bardzo uczciwie, to tysiące spraw, które zawsze doprowadzałaś do końca, to setki ludzi, których wysłuchiwałaś z cierpliwością i zrozumieniem. To wreszcie twoja obecność, która nam wszystkim dawała poczucie bezpieczeństwa. Byłaś i – mimo że dziś jest twój ostatni dzień pracy – nadal będziesz sercem tego urzędu: cichym, ale niezastąpionym, jedynym w swoim rodzaju – dodała, dziękując w imieniu całej załogi kramskiego urzędu.

W Urzędzie Gminy Kramsk pracowała od 6 marca 1982 roku, na początku w ewidencji ludności i dowodach osobistych, później – od 1990 roku – na stanowisku związanym z obsługą Rady Gminy i prowadzeniem spraw kadrowych. W 2010 roku została przeniesiona na stanowisko kierownika Urzędu Stanu Cywilnego, a na początku 2011 roku została Sekretarzem Gminy (do roku 2020 łączyła te funkcje). W latach 2017–2018 dodatkowo pełniła funkcję zastępcy wójta. Po 44 latach urzędowej pracy w kramskim samorządzie odeszła na emeryturę. 

– Jak wypada w Pani oczach porównanie Urzędu Gminy, który znamy dzisiaj, z tym z początków Pani pracy?

– Na początku mojej pracy wszystko trzeba było zrobić ręcznie: wyliczyć, wpisać, wypisać, przepisać przez kalkę albo wydrukować na powielaczu. Dzisiaj korzystamy z komputerów. Realizacja konkretnych zadań jest może łatwiejsza, ale wyzwań i problemów jest znacznie więcej. Mieszkańcy oczekują dobrej jakości infrastruktury. Praca w Urzędzie Gminy nigdy nie była łatwa. Na przestrzeni tych lat znacznie wzrosła liczba zadań realizowanych przez urząd. Jako jednostka jesteśmy najbliżej naszych mieszkańców – najbliżej ludzkich problemów, a czasami nawet tragedii.

– Współpracowała Pani z kilkoma wójtami, z ludźmi o różnych charakterach. Jakie cechy Pani charakteru czy osobowości pozwoliły „dogadać się” ze wszystkimi?

– Myślę, że żaden z szefów nie miał zastrzeżeń do mojej pracy. Jestem osobą pracowitą, odpowiedzialną, systematyczną, dyspozycyjną, rzetelną i dobrze zorganizowaną. To, co było do zrobienia za tydzień, za miesiąc, miałam zawsze wcześniej przygotowane.

– Jak wyglądała Pani praca u boku wójta Andrzeja Nowaka?

– Wójt Andrzej Nowak jest dla mnie największym znanym mi demokratą, otwartym na ludzi i ich problemy. Jak sam o sobie mówi – kocha ludzi. Cenię go za spokój, za to, że podejmuje przemyślane decyzje, że je z nami konsultuje.

– Co spośród lat pracy wspomina Pani najlepiej? Jaki okres? Wydarzenie?

– Przez te wszystkie lata praca była dla mnie czymś więcej niż obowiązkiem – była miejscem, gdzie się rozwijałam, uczyłam, dzieliłam doświadczeniem i spotykałam wspaniałych ludzi.

– A z drugiej strony, czy wspomina Pani jakieś najtrudniejsze okresy w pracy? Jakie wydarzenia czy sytuacje potrafiły utrudnić Pani pracę?

– Bardzo trudny był czas, kiedy Gmina miała ogromne zadłużenie i oszczędzaliśmy praktycznie na wszystkim: na szkoleniach, publikacjach czy potrzebnych już wtedy remontach. Dzięki ogromnemu i wspólnemu zaangażowaniu ówczesnego wójta oraz skarbnika, Marianny Deseckiej, z moim skromnym udziałem, udało się pokonać trudności i oddłużyć Gminę. Niewątpliwie wymagającym i ciężkim okresem były lata, kiedy łączyłam funkcje zastępcy wójta i sekretarza gminy z pracą na stanowisku kierownika USC. Był to dla mnie bardzo stresujący czas również dlatego, że w tym okresie musiałam zmierzyć się z chorobą i śmiercią mojej mamy. W mojej ocenie sprawowaniu funkcji wójta, burmistrza czy prezydenta towarzyszy ogromny stres. Wójtem jest się 24 godziny na dobę.

– Czy ma Pani plany na nowy etap życia – emeryturę? Jakim hobby, odkładanym „na później”, będzie Pani mogła się zająć?

– Niestety nie mam żadnego hobby. Postaram się po prostu żyć wolniej. Przeczytam to, co nieprzeczytane, odwiedzę tych, dla których brakowało mi czasu. Odbędę jakieś małe podróże. Jestem mieszkanką gminy, więc nie przestanę interesować się tym, co będzie się tu działo – w gminie, urzędzie czy też mojej miejscowości. Kocham to miejsce, gdzie się urodziłam, wychowałam i zapuściłam korzenie.

Stanowisko sekretarza obejmie teraz Alicja Stefańska, dotychczasowa kierownik referatu infrastruktury, gospodarki przestrzennej i rozwoju. Jej funkcję przejmą dwie osoby: nowo powstałym Referatem Gospodarki Przestrzennej i Środowiska zajmie się Anna Urbaniak, natomiast Referatem Inwestycji i Rozwoju będzie kierował Marcin Kaliszak.

Koniec pewnej epoki. Sekretarz Maria Kordyl po 44 latach przeszła na emeryturę
Koniec pewnej epoki. Sekretarz Maria Kordyl po 44 latach przeszła na emeryturę
Koniec pewnej epoki. Sekretarz Maria Kordyl po 44 latach przeszła na emeryturę
Koniec pewnej epoki. Sekretarz Maria Kordyl po 44 latach przeszła na emeryturę
Potwierdzenie
Proszę zaznaczyć powyższe pole