Skocz do zawartości

Masz ważną informację? Prześlij nam tekst, zdjęcia czy filmy na WhatsApp - 739 008 805. Kliknij tutaj!

LM.plWiadomości„Koszty wyższe niż zyski”. Rolnicy z powiatu konińskiego nie mają powodów do radości

„Koszty wyższe niż zyski”. Rolnicy z powiatu konińskiego nie mają powodów do radości

Dodano: , Żródło: LM.pl
„Koszty wyższe niż zyski”. Rolnicy z powiatu konińskiego nie mają powodów do radości
żniwa

fot. archiwum

„Rolnictwo zaczyna się robić hobbystyczne”, „Koszty produkcji są wyższe od zysków” – tak mówią rolnicy z powiatu konińskiego. Wielkopolska Izba Rolnicza podkreśla, że tegoroczne zbiory nie napawają optymizmem, plony są gorsze, a ceny w skupie niższe.

Trwa sezon dożynkowy. Rolnicy dziękują za plony, ale w tym roku nie mają powodów do radości. Jak wynika z raportu opublikowanego przez WIR, jednym z największych problemów podczas żniw były wysokie temperatury i brak opadów w kluczowych momentach rozwoju roślin.

– Szczególnie na słabszych glebach rośliny szybko traciły wodę, co odbiło się na kondycji plantacji. Z kolei przymrozki w okresie kwitnienia rzepaku uszkodziły część roślin i przyczyniły się do niskich zbiorów. W niektórych regionach silne opady deszczu połączone z wiatrem spowodowały wylegnięcie plantacji zbóż czy rzepaku – czytamy.

W powiecie konińskim rolnicy, zdaniem WIR, dobrze wykorzystali pogodę i sprawnie przeprowadzili większość prac na polu. Przemysław Szafran, kierownik Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w Koninie, przyznaje, że tegoroczne zbiory w gminach powiatu konińskiego, pod względem wskaźników ocenianych na podstawie pomiarów, nie wypadają źle.

– Mimo tego, że warunki pogodowe były nieciekawe, to jednak uprawy na tych lepszych ziemiach się obroniły. Zawsze mogłyby być lepsze, ale nie jesteśmy na końcu w stosunku do całej Polski – mówi Przemysław Szafran. – Natomiast patrząc na to, jak rolnicy informują, wszystko zależy od terenu, od miejsca, od gleby, od gminy. Ta różnorodność ziemi jest bardzo duża – dodaje.

Sławomir Kapturski, który prowadzi gospodarstwo rolne i zajmuje się hodowlą trzody chlewnej w gm. Kleczew, podkreśla, że plony są wyraźnie niższe niż przed rokiem.

– Nie wiem, gdzie są mierniki i jak się odbywa pomiar, ale u siebie miałem o 1/3 słomy mniej niż zawsze. To jest duży ubytek – mówi Kapturski. – Jeżeli chodzi o plony zboża na słabszych ziemiach, były straty. W zeszłym roku był urodzaj, ale była niska cena. W tym roku ceny są niskie i plony mamy kiepskie. Minister Rolnictwa powinien się skupić na tym, gdzie, w jakich rejonach jest naprawdę spadek plonów, bo rzeczywiście mamy trudno – dodaje.

Rolnik zaznacza, że prowadzenie gospodarstwa coraz mniej się opłaca. Wskazuje na drogie paliwo i wysokie ceny nawozów.

– Cały czas wszystko nam rośnie, a nasze produkty sprzedawane są w cenach jak 20 lat temu. Jak mamy zachować jakość i przy tym mamy żyć z tego? To zaczyna się robić hobbystyczne zajęcie – mówi Sławomir Kapturski.

Sytuacja rolników jest doskonale znana Katarzynie Fryzie, staroście konińskiemu.

– Jesteśmy przekaźnikiem głosu rolniczego w kierunku ministerstwa, w kierunku wypracowania rozwiązań, które będą korzystne dla naszych rolników. I taka jest nasza rola i jest to rola, która nie tylko zobowiązuje, ale również jest pewnego rodzaju odpowiedzialnością za jedną z trzech głównych gałęzi funkcjonowania powiatu konińskiego – mówi Katarzyna Fryza.

Przypomnijmy, że powiat koniński jest w 46% powiatem rolniczym.

Potwierdzenie
Proszę zaznaczyć powyższe pole