Skocz do zawartości
LM.plWiadomości"Miasto młodych buntowników". Ten film musiał powstać

"Miasto młodych buntowników". Ten film musiał powstać

Dodano:
"Miasto młodych buntowników". Ten film musiał powstać
premiera

O młodych buntownikach z czasów zaboru pruskiego opowiada film konińsko – wrzesińskiego duetu.

Kinowa premiera "Miasta młodych buntowników" w reżyserii Zdzisława Siwika i Krzysztofa Marka Nowaka odbyła się podczas 31. Przeglądu Polskich Filmów Fabularnych Debiuty w Kinie Centrum. Pokaz specjalny połączono ze spotkaniem twórców z widzami, które poprowadził Andrzej Moś, wieloletni koordynator PPFF Debiuty.

„Miasto młodych buntowników” to fabularyzowany dokument o strajku dzieci we Wrześni z 1901 roku. Ciekawa historia, która dzięki kolegom znającym się z czasów łódzkiej filmówki, została przypomniana. Strajk uczennic i uczniów Katolickiej Szkoły Ludowej we Wrześni w latach 1901–1902 skierowany był przeciw germanizacji. Obejmował również protest rodziców przeciwko biciu dzieci przez pruskie władze. Do najgłośniejszych wydarzeń doszło 20 maja 1901, kiedy niemiecki nauczyciel wymierzył karę cielesną 14 dzieciom za odmowę odpowiadania w języku niemieckim na lekcji religii. W reakcji na to przed szkołą zebrał się wzburzony tłum. Uczestników tych zajść władze niemieckie ukarały więzieniem i grzywnami. 

Film powstawał przez trzy lata. Ma dwóch reżyserów i różne spojrzenia na tę historię. - Wszystko, co widać na ekranie to oryginalne historyczne wnętrza. Nie mieliśmy problemów ze scenografią, czy z pozyskaniem materiałów archiwalnych, wszelkiej grafiki, czy też zdjęć – powiedział Krzysztof Marek Nowak, który pochodzi z Wrześni i pracuje w tamtejszym Muzeum Regionalnym im. Dzieci Wrzesińskich.

To film dokumentalno – fabularyzowany, w którym wystąpili aktorzy z wielkopolskich teatrów, między innymi Aleksander Machalica. Poza tym uczniowie, którzy wcieli się w buntowników walczących o język ojczysty. Do tego materiały archiwalne, o których wcześniej nikt nie wiedział, jak choćby nagrania jednej z uczestniczek strajku dzieci wrzesińskich, a pochodzące z 1961 roku.

- Dowiedziałem, że są nagrania Bronisławy Śmidowicz, przywódczyni strajku dzieci wrzesińskich. Nagrał je regionalista dla jakiegoś radiowęzła. Od tamtego czasu te nagrania raczej nie były publikowane, aż do naszego filmu, chociaż mieliśmy problem z ich odtworzeniem. W końcu udało się przegrać na dysk i mam nadzieję, że dzięki temu zachowaliśmy dla przyszłych pokoleń - powiedział Zdzisław Siwik. - Drugie zaskoczenie to zdjęcia dokumentalne ze strajku dzieci w Miłosławiu. Pokazują ten protest w inny sposób. We Wrześni dzieci milczały na znak protestu, a w Miłosławiu śpiewały pieśni religijne przed kościołem.

Twórcy mają nadzieję, że "Miasto młodych buntowników" to ich wkład w wiedzę historyczną regionu. Wspomniano także rolę fotografa Szymona Furmanka (w filmie zagrał go Andrzej Moś), który wykonał w tamtych czasach kilka zdjęć dzieci wrzesińskich. Fotografie ukazały się w ówczesnych gazetach, trafiły także do prasy polonijnej, a świat dowiedział się o buncie w obronie ojczystego języka. Dzięki temu płynęła pomoc materialna dla rodzin, które spotykały się z szykanami ze strony zaborców.

- Dowiedzieliśmy się niedawno, że nasz kolega z Konińskiego Domu Kultury, jako młody człowiek uczestniczył w spotkaniach, kiedy pani Śmidowiczówna opowiadała o swoim udziale w strajku – powiedział Andrzej Moś, a wywołany Ireneusz Ryś potwierdził, że był wówczas uczniem technikum weterynaryjnego we Wrześni i słyszał te relacje. 

Fot. Marcin Oliński 

 

 

 

 

Potwierdzenie
Proszę zaznaczyć powyższe pole