„Nigdy ich nie ukrywałem”. Lekarz i były radny z Konina o swoich dochodach

Dochody Wiesława Steinke
Doktor nauk medycznych Wiesław Steinke, chirurg dziecięcy z około 35-letnim doświadczeniem zawodowym, wykazał w oświadczeniu majątkowym łączny dochód w wysokości około 1,99 mln zł. To nie tylko wynagrodzenie za pracę w publicznym szpitalu. Obejmuje również dochody pochodzące z innych źródeł i wykazane w oświadczeniu majątkowym.
Jak podaje TVN24, w 2025 roku Wojewódzki Szpital Zespolony w Koninie wypłacił lekarzowi 236 tys. zł. Wiesław Steinke jest również współwłaścicielem dwóch prywatnych lecznic posiadających kontrakty z Narodowym Funduszem Zdrowia, a także gabinetu chirurgii i medycyny estetycznej.
W rozmowie z portalem LM.pl podkreślił, że od wielu lat prowadzi działalność gospodarczą w sektorze medycznym. – Jestem przedsiębiorcą i menedżerem, zarządzam kilkoma podmiotami medycznymi. Poza tym wykonuję zawód lekarza, świadcząc wysokospecjalistyczne usługi medyczne, między innymi z zakresu chirurgii i medycyny estetycznej – powiedział Wiesław Steinke.
Jak zaznaczył, informacje dotyczące jego majątku i dochodów były jawne przez cały okres sprawowania mandatu radnego. – Moje oświadczenia majątkowe są jawne od początku działalności samorządowej, ponieważ jest to obowiązek każdego radnego. Nigdy nie ukrywałem swoich dochodów. Działalność gospodarczą w branży medycznej rozpoczęła około 30 lat temu moja żona. Obecnie wspólnie prowadzimy oba podmioty medyczne - wyjaśnił. - Zatrudniamy wiele osób: lekarzy, pielęgniarki, fizjoterapeutów i innych pracowników medycznych. Świadczymy wielospecjalistyczne usługi medyczne. Przychody pochodzą z wielu źródeł. Dochód stanowi wspólność majątkową z żoną. A środki zostały przeznaczone na rozwój przychodni (rozbudowa budynku) i zakup specjalistycznego sprzętu medycznego, który służy coraz większej rzeszy pacjentów.
Odejście ze szpitala
Wiesław Steinke poinformował również, że od 1 lipca 2026 roku nie pracuje już w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Koninie. Jak przekazał, decyzję w tej sprawie podjął kilka miesięcy wcześniej, o czym poinformował przełożonych. – Decyzja o odejściu ze szpitala zapadła już w grudniu. Zadeklarowałem na piśmie, że nie będę przedłużał umowy kontraktowej na oddziale chirurgii dziecięcej, która się zakończyła. Od 1 lipca pracuję wyłącznie w prywatnej ochronie zdrowia – powiedział portalowi LM.pl. – Dochody, które uzyskiwałem z pracy w szpitalu, należały do najniższych wśród lekarzy pracujących w konińskiej placówce. Wynikało to z niewielkiej liczby przepracowanych przeze mnie godzin w porównaniu z innymi pracownikami. Pracę w szpitalu ograniczałem od wielu miesięcy i została zakończona w czerwcu tego roku - stwierdził.







