Skocz do zawartości

Masz ważną informację? Prześlij nam tekst, zdjęcia czy filmy na WhatsApp - 739 008 805. Kliknij tutaj!

LM.plWiadomościOd „Kolorowej” do „Kolorka”. To była najbarwniejsza restauracja w Koninie

Od „Kolorowej” do „Kolorka”. To była najbarwniejsza restauracja w Koninie

KONIŃSKIE WSPOMNIENIA

Dodano:
Od „Kolorowej” do „Kolorka”. To była najbarwniejsza restauracja w Koninie
Konińskie Wspomnienia

Mało kto spośród wspominających z sentymentem stary dworzec kolejowy zdaje sobie sprawę, że przez piętnaście powojennych lat był jedynym miejscem w nowym Koninie, gdzie można było zjeść całkiem przyzwoity obiad.

Opowiadał o tym między innymi Jerzy Ryguła, który zamieszkał w Domu Młodego Górnika w 1956 roku. Często szedł z kolegami do dworcowego bufetu prosto z przystanku kolejki wąskotorowej, którą wracali z pracy. Ale kiedy już dostał własne mieszkanie i założył rodzinę, na niedzielne obiady wybierali się z żoną do „Kolorowej” (fot. 1). Kuchnia pierwszej po tej stronie Warty konińskiej restauracji cieszyła się równie dobrą opinią między innymi dlatego, że przeszła do niej niemal cała załoga dworcowego bufetu.

Restauracja przy polnej drodze

Blok przy Alejach 1 Maja 16, w którym ulokowano słynny lokal, budowano od 1959 roku razem z kilkoma innymi nowymi gmachami robotniczego osiedla, coraz ciaśniej okrążającego willę państwa Piestrzyńskich i Kosińskich. Zachowały się dwa zdjęcia (fot. 2-3), zrobione w maju 1960 roku przez Zygmunta Piestrzyńskiego, który dokumentował w ten sposób zniszczenia, jakie budowlańcy czynili w ogrodzeniu posesji. Na pierwszym planie widać słupki rozebranego już ogrodzenia a w głębi już zasiedlany blok, jak można wnosić z kołder wywieszonych w oknach. Szokujące dla większości czytelników jest zapewne to, czego tutaj nie widać – nie ma jeszcze brukowanych (o asfalcie nikt wtedy jeszcze w Koninie nawet nie myślał) Alei 1 Maja, a zamiast nich widać rozjeżdżoną przez maszyny budowlane polną drogę.

Nazwa z konkursu

Musiało minąć jeszcze dziesięć miesięcy, zanim możliwe było otwarcie restauracji „Kolorowej”, co nastąpiło 8 marca 1961 roku. – Tam już orkiestra grała, goście wchodzili, a my gruz jeszcze z tyłu wynosiliśmy - wspomina Maria Bobrowska (na fot. 4 pierwsza z prawej), która w „Kolorowej” pracowała do samego końca. Nerwową atmosferę podgrzało jeszcze pojawienie się na podłodze za barem wody. Okazało się, że źle podłączono kawiarkę i gorąca woda wylała się na świeżo położony parkiet. Mokre klepki podniosły się i barmanka musiała bardzo uważać, żeby się o nie nie potknąć.

strona 1 z 3
strona 1/3
Od „Kolorowej” do „Kolorka”. To była najbarwniejsza restauracja w Koninie
Od „Kolorowej” do „Kolorka”. To była najbarwniejsza restauracja w Koninie
Od „Kolorowej” do „Kolorka”. To była najbarwniejsza restauracja w Koninie
Od „Kolorowej” do „Kolorka”. To była najbarwniejsza restauracja w Koninie
Od „Kolorowej” do „Kolorka”. To była najbarwniejsza restauracja w Koninie
Od „Kolorowej” do „Kolorka”. To była najbarwniejsza restauracja w Koninie
Od „Kolorowej” do „Kolorka”. To była najbarwniejsza restauracja w Koninie
Od „Kolorowej” do „Kolorka”. To była najbarwniejsza restauracja w Koninie
Potwierdzenie
Proszę zaznaczyć powyższe pole