Skocz do zawartości
PILNE

ZDM: Remonty bieżące nawierzchni na ul. Przemysłowej w Koninie. Od ronda Solidarności do "ślimaka" ruch wahadłowy. 

LM.plWiadomościOjciec-wzór, czy miś-przytulaś? Mężczyźni i ich relacje z ojcostwem

Ojciec-wzór, czy miś-przytulaś? Mężczyźni i ich relacje z ojcostwem

Dodano: , Żródło: LM.pl
Ojciec-wzór, czy miś-przytulaś? Mężczyźni i ich relacje z ojcostwem
Rozmowa

Wiele osób mówi, że ojciec nie okazywał uczuć. „Ja wiem, że mnie kochał, ale nigdy mi tego nie powiedział”. Był taki model, że mężczyzna musi być wychowany twardą ręką – przyznaje Margareta Kurzawa. Z psycholog oraz psychoterapeutką dzieci i młodzieży rozmawiamy o tym, jak zmienia się model ojca.

Bartosz Skonieczny: Istnieje coś takiego jak współczesny model ojca?

Margareta Kurzawa: Zastanawiając się, jak podejść do tego tematu, przeglądałam sobie książki o psychologii rozwoju dziecka. Ojciec w pierwszych dniach, tygodniach życia dziecka pełni inną funkcję, niż matka. Matka zaspokaja potrzeby bezpieczeństwa. Ojciec później wchodzi w taką rolę, tak to było kiedyś nazywane, zabawową. Przez ileś lat tak to było widziane. Model partnerstwa był bowiem inny – kobieta zajmowała się dziećmi, a mężczyzna miał być tą osobą, która pracuje. Przez to fizycznie miał mniej czasu. Wtedy te relacje z dzieckiem polegały na spędzaniu wolnego czasu albo, niestety, dyscyplinowaniu. Często się to przewija wśród opowiadań osób starszych, że ojciec generalnie był fajny, ale matka go wtłoczyła w taką rolę, że jak ojciec przyjdzie to wam dopiero pokaże.

Zaczęło się to jednak zmieniać. Kobiety zaczęły więcej pracować. Siłą rzeczy, ktoś musiał podjąć tę inną rolę. Mężczyźni w to wchodzą, bo są coraz bardziej dopuszczani. Są bowiem takie modele rodziny, w których to kobiety odsuwają mężczyzn od różnych zadań, bo mają poczucie, że lepiej rozumieją potrzeby dziecka. Ojcowie mają bardzo duży zapał. Tam, gdzie kobieta czuje się niepewna, np. pierwsze kąpanie dziecka, tam ojciec działa. Ale jak już matka ma poczucie, że sobie radzi, to wtedy gdzieś sama przejmuje tę rolę i daje przyzwolenie ojcu na to, by się oddalił. Podział obowiązków to tylko kwestia dogadania się między osobami tworzącymi związek.

Nie ma czegoś takiego, jak biologiczne uwarunkowania, że matka jest predestynowana do konkretnych obowiązków, a ojciec do innych?

Biologicznie matka jest predestynowana do tego, żeby urodzić i karmić piersią. I na tym te predyspozycje się kończą. Trzeba na to patrzeć bardziej jednostkowo. Jedna osoba będzie się bardziej angażować, bo będzie czuła potrzebę bliskości. Mężczyźni się świetnie sprawdzają. Może to będzie niepopularne, co teraz powiem, ale patrząc na zaangażowanie wielu młodych ojców: radzą sobie dużo lepiej, niż kobiety.

Kiedyś ta rola zabawowa, tak to teraz rozumiem, ona była wstępem do separacji. Gdy ja mam uczyć moje dziecko jeździć na rowerze to widzę wszystkie wypadki świata. Najlepiej, żeby pojechało w kombinezonie z trzema kaskami. A gdy robi to ojciec – on nie ma takich wizji. Zadba o bezpieczeństwo, ale ma dużo większy stopień tolerancji. Rozbudowana wyobraźnia, przewidywanie przyszłości u kobiet może, paradoksalnie, to utrudniać. Dzieci mają wtedy duży kłopot z tym, by próbować nowych rzeczy bez lęku. Mężczyźni są dobrzy w tym, by nie siać paniki.

„Ja wiem, że mnie kochał, ale nigdy mi tego nie powiedział”

Czy współczesnym tatom, wychowywanym wcześniej przez ojców w innym modelu – ojca dyscyplinującego, czasem nawet autorytarnego, czasem może nieobecnego, łatwo jest się odnaleźć w nowych realiach?

Będzie za nami szło to, w czym wzrastamy. Ale nie jesteśmy odosobnionymi jednostkami, które funkcjonują pod jakimś kloszem. Mamy swoją historię, pewne podstawy, ale potrafimy obserwować, ocieramy się w ciągu życia o różne osoby znaczące. Jeżeli ktoś będzie miał bardzo trudne doświadczenia to może powiedzieć: nie chcę tego powielać. Niektórzy powielają pewne schematy nieświadomie, bo one są bardzo silnie wtłoczone. Do tego dochodzi mnóstwo czynników zewnętrznych, które wymuszają pewne zmiany. Nawet jeżeli nie do końca to czujemy, to dopasowujemy się do środowiska. Jak kolega zabiera dzieci na weekend, to ja też zabiorę, nawet jeśli mnie ojciec nie zabierał.

To nie jest taki sztywny model, że jak mój ojciec przyszedł z pracy po dwunastu godzinach i musiał odespać to ja też tak muszę. Zmieniła się też jakość pracy. Pokazała to też pandemia, jak rodzice, czy opiekunowie radzili sobie, wymieniając się obowiązkami. Nagle się okazywało, że ojciec, który miał pracę stacjonarną i zostawał w domu z dziećmi, dawał sobie radę.

Zdarza się, że otoczenie, szczególnie to najbliższe – dziadkowie, babcie, wujkowie – krytykuje i podważa nowy sposób bycia ojcem? Hasła na zasadzie: „Czemu robi to tata, a nie mama?”

Tak, zdecydowanie. To jest temat, który pojawia się bardzo często. Wiele osób mówi, że ojciec nie okazywał uczuć. „Ja wiem, że mnie kochał, ale nigdy mi tego nie powiedział”. Był taki model, że mężczyzna musi być wychowany twardą ręką. I potem jest dysonans. Ojciec się dziwi, jak syn może wychowywać w inny sposób swoje dziecko. Ale jest to bardziej w kontekście oceny, paradoksalnie, swojego syna, a nie wnuka.

Bo nagle ci dziadkowie są zupełnie inni, niż byli ojcami. Jest to pewnie związane z tym, że od mężczyzny wymaga się, że ma być odpowiedzialny, ma zarobić na rodzinę, dać wzór. I wtedy on sobie nie może pozwolić na to, by być słabym, czyli w rozumieniu sprzed kilkudziesięciu lat – okazywać uczucia. Gdy zostaje zabrana ta sfera odpowiedzialności, gdy już te dzieci są odchowane, to wtedy mogą sobie pozwolić na wszystko. I dla wnuków dziadek jest zupełnie inny, niż był ojcem dla swoich dzieci.

Nie jest to bolesne dla tych synów? Że on nie dostał od taty tego, co wnuk dostaje od dziadka?

Jest to indywidualne, ale często tak jest. Z jednej strony się cieszą, że relacje wnuka i dziadka są dobre, ale jest takie poczucie, może nie krzywdy, ale takiego smutku. Dlaczego ja tak nie miałem? Dlaczego mi nie okazywał tyle uczuć? Często to nawet nie chodzi o jakieś działania z wnukami, tylko o to, że dziadkowie potrafią mówić: kocham, mój ukochany wnuk.

strona 1 z 2
strona 1/2
Potwierdzenie
Proszę zaznaczyć powyższe pole