Po latach wraca sprawa wiatraków z Jabłonki. Kleczew może zapłacić miliony

Fot.Facebook/Mariusz Musiałowski
Gminie Kleczew grozi konieczność zapłaty ponad 23,5 mln zł odszkodowania w jednej z najgłośniejszych spraw ostatnich lat dotyczących budowy elektrowni wiatrowych w Jabłonce. O niekorzystnym wyroku Sądu Okręgowego w Koninie poinformował burmistrz Mariusz Musiałowski na swoim profilu w mediach społecznościowych.
Sprawa wiatraków w Jabłonce przed laty odbiła się szerokim echem. Zajmowały się nią nie tylko lokalne media, ale również ogólnopolskie telewizje. Jak przekazał burmistrz, Sąd Okręgowy w Koninie wydał wyrok niekorzystny dla samorządu. Jeśli ostatecznie utrzyma się on w mocy, gmina może zostać zobowiązana do zapłaty ponad 23,5 mln zł.
Według informacji przekazanych przez włodarza źródłem problemu jest decyzja administracyjna wydana przez urząd gminy 19 września 2011 roku. Została ona unieważniona przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Koninie 13 marca 2014 roku, a jej wadliwość ostatecznie potwierdził 20 stycznia 2017 roku Naczelny Sąd Administracyjny. – Dzisiaj to właśnie nasza gmina ponosi konsekwencje decyzji sprzed wielu lat – napisał Mariusz Musiałowski w opublikowanym oświadczeniu.
Burmistrz zwrócił uwagę, że to kolejna kosztowna sprawa, z którą obecne władze samorządu muszą się zmierzyć. Przypomniał, że od ubiegłego roku Zakład Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej obciążony jest opłatą podwyższoną przekraczającą 15 mln zł, będącą – jak wskazał – konsekwencją błędów z lat 2015–2016. Jak podkreśla Musiałowski, wysokie zobowiązania finansowe mają wpływ na możliwości realizacji nowych inwestycji. – Mieszkańcy mają prawo wiedzieć, dlaczego część środków, które mogłyby zostać przeznaczone na drogi, szkoły, sport czy kolejne inwestycje, musimy przeznaczać na rozwiązywanie problemów będących skutkiem błędów z przeszłości – zaznaczył.
Burmistrz zapewnił jednak, że gmina nie zamierza rezygnować z dalszej walki przed sądem. – Nie zamierzamy oczywiście w tej sprawie składać broni. Złożyliśmy apelację i będziemy walczyć o zmianę tego rozstrzygnięcia. Wykorzystamy wszystkie dostępne środki prawne, aby jak najlepiej zabezpieczyć interes Gminy Kleczew – zapowiedział Mariusz Musiałowski. Wyrok nie kończy jeszcze całego postępowania. Ostateczne rozstrzygnięcie sprawy będzie zależało od rozpoznania apelacji przez sąd wyższej instancji.







