Pomaganie, które ma styl. Ponad 105 tysięcy złotych dla osób z niepełnosprawnością

Fot. Fundacja Podaj Dalej
To był wieczór, w którym dobra energia spotkała się z realną pomocą. W Golinie odbył się VII Bal Marzeń Fundacji im. Doktora Piotra Janaszka Fundacja PODAJ DALEJ. Efekt? Ponad 105 tysięcy złotych zebranych na wsparcie osób po wypadkach i ich drogi do samodzielności.
Na parkiecie i przy stołach bawiło się ponad 170 gości. Wspólny cel był jasny — domknąć zbiórkę na remont mieszkań treningowych w Koninie. To właśnie tam, od ponad 13 lat, osoby po wypadkach uczą się na nowo codzienności i odzyskują niezależność. Najwięcej emocji, jak co roku, przyniosły aukcje. Te prowadzone na scenie przez Zygmunt Chajzer i Janusz Lipiński, ale też licytacje stolikowe, rozgrzewały atmosferę do czerwoności. Padł też rekord — plakat autorstwa Szymon Brodziak osiągnął cenę aż 21 tysięcy złotych, najwyższą w historii balu. Artysta osobiście wręczył swoją pracę zwycięzcom.
Nie zabrakło stałych punktów programu — swoich darów ponownie przekazały m.in. Krystyna Ruminkiewicz oraz Andżelika Chruścińska. Dużym zainteresowaniem cieszyły się także sportowe pamiątki, w tym koszulka Cristiano Ronaldo oraz trykoty reprezentacji Polski siatkarzy z autografami. Nowości również przyciągały uwagę — od wyjątkowego kwarcu różowego z Madagaskaru po „golfowe prawo jazdy”, czyli kurs na Zieloną Kartę prowadzony przez trenera PGA Polska. — To jest właśnie prawdziwa idea PODAJ DALEJ — podkreśla Zuzanna Janaszek-Maciaszek. — Artyści, darczyńcy i partnerzy przekazują swoje talenty i czas, a goście zamieniają je w konkretne wsparcie dla osób po wypadkach. Jak dodaje, bez zaangażowania partnerów i przyjaciół fundacji ten wieczór nie miałby szans się odbyć.
Bal Marzeń to jednak nie tylko aukcje. Wieczór otworzył zespół Life Colors, na scenie pojawiły się także artystki z Akademii Tańca Bezuma. Ogromne emocje wywołał występ zwycięzców programu Mam Talent — Piotra Iwanickiego i Pati Alen. Później parkiet przejęła grupa Ladies of Power, a noc domknął DJ Inox.
Na zakończenie uczestnicy mogli wygrać pierścionek z brylantem i atrakcyjne vouchery — choć wielu zgodnie przyznawało, że największą wygraną była sama obecność. — Jestem tu pierwszy raz. Ta energia i radość udziela się wszystkim. Mamy poczucie, że wspólnie budujemy coś naprawdę wartościowego — mówi jedna z uczestniczek.












