Skocz do zawartości

Masz ważną informację? Prześlij nam tekst, zdjęcia czy filmy na WhatsApp - 739 008 805. Kliknij tutaj!

LM.plWiadomościPonad pół wieku temu Konin postawił... cztery koła na Księżycu

Ponad pół wieku temu Konin postawił... cztery koła na Księżycu

KONIŃSKIE WSPOMNIENIA

Dodano:
Ponad pół wieku temu Konin postawił... cztery koła na Księżycu

Żaden z tych trzech pojazdów nie nosi napisu Konin, ale przecież mamy pełne prawo uważać je za symboliczne ślady naszego miasta na Księżycu. Mimo tego nawet, że aspiruje do tego tytułu również Strzyżów, gdzie konstruktor Lunar Roving Vehicle się urodził, a zapis na tablicy pamiątkowej z Łężyna, że „tu przebywał w latach 1913-1939” (fot. 1), nie do końca jest zgodny z prawdą.

Mieczysław Bekker miał osiem lat, kiedy w 1913 roku jego rodzina przyjechała do podkonińskiej Osady Fabrycznej Cukrownia Gosławice, jak wtedy oficjalnie została nazywana ta cześć Łężyna. A jeśli już ściśle trzymać się faktów, to powstała ona rok przed ich przyjazdem na polach folwarku Pątnów-Łężyn. Tak przynajmniej twierdzi Piotr Rybczyński, dyrektor konińskiego oddziału Archiwum Państwowego w Poznaniu, który w marcu ubiegłego roku wygłosił na ten temat wykład w Centrum Organizacji Pozarządowych.

Osada fabryczna cukrowni

Sami jej mieszkańcy mówili na nią Cukrownia Gosławice. I był to skrót myślowy w pełni zrozumiały dla tutejszych, choć u obcych budził dezorientację, bo często mylili ją z samymi Gosławicami, odległymi od niej przecież o 3,5 km bitej drogi. I choć oficjalnie powinno się na tę część miasta mówić „Łężyn”, to wielu wciąż mieszka albo wybiera się do „Cukrowni”.

Ojciec przyszłego konstruktora został tam zatrudniony jako buchalter, czyli – jak dzisiaj byśmy powiedzieli – księgowy. Podobną funkcję pełnił w cukrowni w Strzyżowie, a potem w Zbiersku. Tej pierwszej miejscowości Mieczysław Bekker nie mógł nawet zapamiętać, bo kiedy rodzina ją opuszczała, miał zaledwie cztery lata. Kolejne cztery spędził w Zbiersku, a w roku 1913 zamieszkał w Osadzie Fabrycznej Cukrownia Gosławice.

I znów granicę czasową wyznaczają cztery lata, bo po ich upływie dwunastoletni Mieczysław przeprowadził się do Konina. Nie była to oczywiście przeprowadzka na stałe, ale konieczność wynikająca z podjęcia nauki w Szkole Handlowej. Dzisiaj pokonanie 13 km z Łężyna do przystanku przy ulicy Grunwaldzkiej autobusem linii 56 zajmuje 35 minut, a dojście stamtąd do domu Zemełki, gdzie miała siedzibę szkoła handlowa, następne trzy. Ponad sto lat temu konna bryczka pokonywała ten dystans w czasie dwukrotnie dłuższym. To dlatego bracia Bekker, bo razem z Mieczysławem naukę podjął jego młodszy o półtora roku brat, musieli zamieszkać na stancji.

Piłsudski i niemieckie kule

Chłopcy zaczęli szkołę od razu od klasy drugiej, a więc musieli zaliczyć sprawdzian wiedzy wymaganej dla tego poziomu nauczania. Do egzaminu zostali zapewne przygotowani przez prywatnego nauczyciela lub nauczycielkę w domu. I właśnie we wspomnieniach Mieczysława Bekkera z tych lat przebija najsilniejsze przywiązanie i sentyment do Konina. W pierwszym rzędzie zadecydował o tym czas. W 1917 roku, kiedy znużone wojną cesarskie Niemcy coraz bardziej poluźniały okupacyjny gorset, zaczynało pachnieć już wolnością. Półtora miesiąca po rozpoczęciu roku szkolnego na rynku w Koninie odbyły się uroczystości setnej rocznicy śmierci Tadeusza Kościuszki, czego pamiątką jest tablica umieszczona wówczas nad wejściem do gmachu szkoły (fot. 2). Rok później Mieczysław Bekker śledził tragicznie zakończoną próbę przejęcia władzy w Koninie przez działaczy POW. Zapewne znał wszystkich trzech uczniów handlówki, którzy zginęli wtedy od niemieckich kul. Kiedy ma się 13 lat, takie wydarzenia zapamiętuje się na całe życie. A to nie był wcale koniec wielkich patriotycznych wydarzeń ówczesnego Konina, których świadkami i uczestnikami byli obaj młodzi Bekkerowie. W 1920 roku duża grupa gimnazjalistów i nauczycieli zgłosiła się na ochotnika na front wojny polsko-bolszewickiej, a rok później Konin odwiedził Józef Piłsudski.

Słup drogowy i luneta

Zarówno 15-letni wtedy Mieczysław, jak i jego młodszy brat byli za młodzi, żeby pójść na front, ale obaj chłonęli te wydarzenia i je przeżywali całymi sobą. Mieczysław Bekker bardzo żywo wspominał z tego czasu swoją fascynację historią, konińskim słupem drogowym i emocje, które towarzyszyły rozmowom na temat podziemi, jakie miały rzekomo łączyć kościół św. Bartłomieja z budynkiem szkoły, czyli dzisiejszą kamienicą Zemełki, czy też – w innej wersji – zabudowaniami dawnego zamku.

strona 1 z 2
strona 1/2
Ponad pół wieku temu Konin postawił... cztery koła na Księżycu
Ponad pół wieku temu Konin postawił... cztery koła na Księżycu
Ponad pół wieku temu Konin postawił... cztery koła na Księżycu
Ponad pół wieku temu Konin postawił... cztery koła na Księżycu
Potwierdzenie
Proszę zaznaczyć powyższe pole