Powrót do amfiteatru po pół wieku. Może to już ostatnie zdjęcia
Konin dawniej i dziś

Jak można było przypuszczać, nikt nie miał wątpliwości, że na zdjęciu opublikowanym dwa dni temu (fot. 1) jest amfiteatr. Z tej okazji zapraszamy do fotograficznej wycieczki po tym legendarnym obiekcie, dzisiaj mocno już zarośniętym przez samosiejki.
Choć obiekt wciąż stoi w niezmienionym kształcie, to przez niemal pół wieku obrosło go tyle zieleni, że trudno z zewnątrz go zobaczyć. Miejsce, gdzie stał autor fotografii, oddziela od amfiteatru ściana drzew i krzewów (fot. 3), więc zdjęcie porównawcze (fot. 2) trzeba było zrobić z mniejszej odległości. A pytając o brakujący element w kadrze, miałem oczywiście na myśli napis „Aluminium” na wieżowcu przy Wyszyńskiego 7.
Skoro już wszedłem na teren amfiteatru, postanowiłem udokumentować jego stan dzisiejszy i podzielić się plonem tej sesji z Czytelniczkami i Czytelnikami cyklu „Konin dawniej i dziś”. Sam największy sentyment mam do pomieszczenia znajdującego się w środku widowni (fot. 8), gdzie w drugiej połowie lat siedemdziesiątych mieścił się klub filmowy „Muza”.
Zapewne znów rozpęta się dyskusja wokół przyszłości tego obiektu, który wkrótce zostanie rozebrany. Sam uważam, że to słuszna i jedyna sensowna decyzja, a argumenty jakoby była ostoją kultury w naszym mieście są mocno chybione. Ale choć jestem zdania, że budowa nowego amfiteatru mija się z celem, to godną rozważenia jest propozycja, żeby wymyślić dla tego obiektu nowe funkcje. Na przykład otworzyć go na nadwarciańską łąkę i rzekę, a potem wyremontować za pieniądze odpowiadające skali jego przydatności.
Szukasz pracy? Kilkaset aktualnych ofert znajdziesz w naszym serwisie ogłoszeniowym.



















