Skocz do zawartości
LM.plWiadomościPowstanie Wielkopolskie i rajd konińskich żołnierzy na niemieckie pogranicze

Powstanie Wielkopolskie i rajd konińskich żołnierzy na niemieckie pogranicze

KONIŃSKIE WSPOMNIENIA

Dodano:
Powstanie Wielkopolskie i rajd konińskich żołnierzy na niemieckie pogranicze
KONIŃSKIE WSPOMNIENIA

Stamtąd pojechali do Anastazewa, które znajdowało się wtedy na granicy z Niemcami. W porozumieniu z grupą ochotników z Powidza Polacy zaatakowali w sylwestrową noc około pięćdziesięcioosobowy niemiecki oddział po drugiej stronie granicy. „Po krótkiej walce Niemcy zbiegli, pozostawiając nam magazyn z bronią. Wzięliśmy kilkunastu jeńców, w tym kilku rannych”. – Napisał w liście Wacław Egiert. Po czym opisał wyprawę kolejką wąskotorową do Gniezna, podczas której mieszkańcy mijanych miejscowości krzyczeli na ich widok „Niech żyją legjony”. Ponieważ w Gnieźnie Niemców już nie było, powiększony do dwóch setek ludzi oddział ruszył w stronę Orchowa. Po stoczeniu kilku potyczek – pod Orchowem, Osówcem i Ostrowem (tym pod Strzelnem) – koninianie wrócili do Anastazewa, skąd kilka dni później wyruszyli w drogę powrotną do Konina.

Mieszkali obok nas

Jak już napisałem, powstańców wielkopolskich mieszkało na terenie powiatu konińskiego co najmniej dwudziestu. Osiemnastu z nich znalazło się na liście, jaką w 1970 roku otrzymała w związku z przygotowaniami do nadania patrona Szkoła Podstawowa nr 8. W samym Koninie mieszkało ich jedenastu. Oprócz Telesfora Kukułki i Stanisława Koniecznego byli to: Józef Gabryszak, Tadeusz Geras, Stanisław Głodek, Czesław Joachimiak, Stefan Lis, Franciszek Łechtański, Tadeusz Nalewalski (fot 4 i 5), Walerian Smaruj i Franciszek Waszyński.

I dopiero przygotowując się do napisania tego tekstu, dowiedziałem się, że jednego z nich znałem. Franciszek Łechtański (na fot. 6 w mundurze kolejarza) był bowiem sąsiadem mojego dziadka w Niesłuszu, a ich posesje dzielił jedynie płot. Państwo Łechtańscy mieszkali przy ulicy Okólnej, tuż przy przejeździe kolejowym, naprzeciwko budki dróżnika. Być może dlatego, że na prośbę uczniów często bywał w Szkole Podstawowej nr 8 i opowiadał im swoje powstańcze wspomnienia, pan Franciszek listu do nich nie napisał. Nie zachował się więc żaden dokument, który pozwoliłby dzisiaj odtworzyć jego szlak bojowy w 1918 i 1919 roku, bo wspomnień dziadka nie pamiętają dzisiaj nawet jego wnukowie.

Oprócz wspomnianych wcześniej Ignacego Buszkiewicza i Wacława Egierta na terenie powiatu konińskiego mieszkało jeszcze siedmiu powstańców wielkopolskich: Stefan Cwikliński, Stanisław Kopeć, Teofil Kaszyński, Wacław Madaliński, Michał Sobociński, Franciszek Zandecki i Stanisław Zieliński.

Długi koniec powstania wielkopolskiego

16 lutego 1919 roku w Trewirze został przedłużony rozejm Niemiec z państwami Ententy, który objął również front wielkopolski, co uznaje się za oficjalne zakończenie powstania. Powrót całej niemal Wielkopolski w granice państwa polskiego przesądził jednak dopiero podpisany ponad cztery miesiące później traktat wersalski. Ale regularne walki trwały do końca lutego, w czerwcu doszło jeszcze do starć pod Bydgoszczą i Rynarzewem, a na początku lipca pod Lesznem Niemcy zabili dwóch polskich oficerów. A i w drugiej połowie 1919 roku na linii frontu wciąż jeszcze słychać było strzały.

Przejęcie przez Polskę terytoriów zajmowanych do tej pory przez Niemców, które na mocy traktatu wersalskiego wróciły do Polski – z Bydgoszczą, Chodzieżą, Kępnem, Lesznem, Nakłem, Rawiczem i Zbąszyniem – rozpoczęło się dopiero w styczniu 1920 roku. Poza granicą państwa pozostały między innymi: Wschowa, Piła, Trzcianka, Skwierzyna i Złotów.

O powstańcach w muzeum

Wspomniane w tym tekście archiwalia oraz zdjęcia powstańców (nie tylko te pokazane pod niniejszym artykułem) można do końca marca oglądać w Muzeum Okręgowym w Koninie Gosławicach na wystawie „Niezapomniane zwycięstwo. Powstanie wielkopolskie 1918-1919”. W większości pochodzą one z izby pamięci Szkoły Podstawowej nr 8 im. Powstańców Wielkopolskich w Koninie (fot. 7-9), ale także ze zbiorów Działu Historycznego i Gabinetu Numizmatycznego Muzeum Okręgowego w Koninie. Są tam też pamiątki udostępnione przez rodziny powstańców wielkopolskich.

Organizatorami wystawy - oprócz Muzeum – jest Miasto Konina, Szkoła Podstawowa nr 8 im. Powstańców Wielkopolskich, Miejska Biblioteka Publiczna im. Zofii Urbanowskiej w Koninie oraz radna Rady Miasta Konina Emilia Wasielewska.

Nie byłoby tego tekstu, gdyby nie życzliwość dyrekcji Szkoły Podstawowej nr 8, która udostępniła mi swoje zbiory, oraz wsparcie dyrekcji Muzeum Okręgowego w Koninie, a w szczególności pomoc pana Jakuba Ordona z Działu Historycznego Muzeum, który udostępnił mi skany zdjęć powstańców wielkopolskich, w tym fotografie Tadeusza Nalewalskiego, które pochodzą ze zbiorów muzeum.

Za wszystko to wymienionym wyżej bardzo serdecznie dziękuję.

strona 3 z 3
Powstanie Wielkopolskie i rajd konińskich żołnierzy na niemieckie pogranicze
Powstanie Wielkopolskie i rajd konińskich żołnierzy na niemieckie pogranicze
Powstanie Wielkopolskie i rajd konińskich żołnierzy na niemieckie pogranicze
Powstanie Wielkopolskie i rajd konińskich żołnierzy na niemieckie pogranicze
Powstanie Wielkopolskie i rajd konińskich żołnierzy na niemieckie pogranicze
Powstanie Wielkopolskie i rajd konińskich żołnierzy na niemieckie pogranicze
Powstanie Wielkopolskie i rajd konińskich żołnierzy na niemieckie pogranicze
Powstanie Wielkopolskie i rajd konińskich żołnierzy na niemieckie pogranicze
Powstanie Wielkopolskie i rajd konińskich żołnierzy na niemieckie pogranicze
Potwierdzenie
Proszę zaznaczyć powyższe pole