Skocz do zawartości
LM.plWiadomościPożyczki a obecność w bazach dłużników - gdzie szukać finansowania?

Pożyczki a obecność w bazach dłużników - gdzie szukać finansowania?

Materiał promocyjny

Dodano:
Pożyczki a obecność w bazach dłużników - gdzie szukać finansowania?
materiał promocyjny

Ponad 18 tys. – o tyle zwiększyła się liczba polskich dłużników w okresie od stycznia do września tego roku. Rośnie inflacja, a wraz z nią ceny podstawowych produktów oraz kosztów utrzymania mieszkania. To sprawia, że wielu z nas ma spore problemy ze spięciem domowego budżetu i często nie jest w stanie opłacić kolejnych rat swoich zobowiązań.

Co ważne, zadłużenie Polaków tylko w niewielkim stopniu jest skutkiem pochopnie podejmowanych decyzji kredytowych. Jak wynika z ostatniego raportu BIG InfoMinitor, na 2,7 mln dłużników aż 2,1 ma do spłaty zobowiązania pozakredytowe (np. alimenty, zaległe czynsze lub abonamenty telekomunikacyjne).

Problemy z uregulowaniem dotychczasowych zobowiązań utrudniają zdobycie kolejnego finansowania. Negatywna historia kredytowa dla banków i większości firm z sektora pozabankowego jest ważnym powodem do odrzucenia danego wniosku. Na szczęście nie dla wszystkich. O tym, jak pożyczyć pieniądze z wpisami do rejestrów dłużników, piszemy w nowym artykule.

W jaki sposób pożyczkodawcy sprawdzają klientów?

Zacznijmy od omówienia drogi, jaką trzeba przejść od niespłacenia zobowiązania do wpisu do bazy dłużników oraz egzekucji komorniczej. Do rejestru nie trafia się bowiem już w momencie braku wpłaty pojedynczej raty. Chwilowe problemy nie muszą jeszcze oznaczać poważnych problemów, a z większością wierzycieli można porozumieć się i uzgodnić warunki spłaty opóźnionego zadłużenia.

Trudności pojawiają się jednak, kiedy dług jest przeterminowany. Wówczas zostaje przekazany do działu windykacji lub firmy windykacyjnej, co wiąże się z wpisaniem dłużnika do bazy. Negocjacje dotyczące spłaty (np. rozłożenia na raty) należy wtedy prowadzić już z windykatorem. Obecność w rejestrze to duże utrudnienie przy staraniach o kredyt lub pożyczkę.

Instytucje finansowe, zanim rozpatrzą wniosek, sprawdzają historię kredytobiorcy w bazie BIK-u (Biura Informacji Kredytowej). Są w niej gromadzone dane zarówno o spłacanych terminowo, jak i porzuconych zobowiązaniach. Każda osoba korzystająca z produktów finansowych wyraża zgodę na przesyłanie danych do BIK i podlega ocenie punktowej (scoring), która na życzenie może zostać udostępniona kredytodawcom.

Na nieco innej zasadzie działają biura informacji gospodarczej (BIG-i). Do ich baz trafiają wyłącznie dane o niespłaconych zobowiązaniach – nie tylko kredytowych, ale też tych pochodzących z innych źródeł (np. abonamenty i czynsze). Najważniejsze BIG-i to:

  • BIG InfoMonitor S.A.
  • Krajowe Biuro Informacji Gospodarczej S.A.
  • Krajowy Rejestr Długów Biuro Informacji Gospodarczej S.A.
  • ERIF Biuro Informacji Gospodarczej S.A.
  • Krajowa Informacja Długów Telekomunikacyjnych Biuro Informacji Gospodarczej SA.

Obecność w bazach dłużników. Gdzie szukać finansowania?

Fakt, że informacje o niespłaconych długach widnieją w którymś z wymienionych rejestrów, na szczęście nie musi oznaczać, że w kryzysowej sytuacji kredytobiorca będzie pozbawiony dostępu do legalnego i bezpiecznego finansowania. Na rynku znajdziemy oferty firm, które udzielają pożyczek nawet osobom z niekorzystną historią kredytową.

Takie pożyczki oczywiście różnią się od standardowych, adresowanych do klientów z korzystną historią. Nie sprawdzając baz dłużników, pożyczkodawca ponosi większe ryzyko. By taka działalność była opłacalna, często amortyzuje je wyższym oprocentowaniem. Warto jednak dodać, że kilka firm oferuje pierwszą, darmową pożyczkę nawet dla osób zadłużonych. Są to m.in. Solcredit.pl, Cashtero, AlfaKredyt oraz OROS.pl. Z pełną listą ofert pożyczek bez BIK można zapoznać się na chwilowo.pl/chwilowki-bez-baz/.

Jak widać, zła historia kredytowa nie musi oznaczać utraty dostępu do usług sektora pozabankowego. Z tego typu ofert warto jednak korzystać z dużą ostrożnością. Jako że zwykle sięgamy po nie przy mocno nadwyrężonym budżecie, powinniśmy upewnić się, że będziemy w stanie spłacić kolejne zobowiązanie. Jeśli łączna kwota wszystkich spłacanych rat przekroczy 30 proc. naszych dochodów, lepiej jest zrezygnować z takich planów.

Potwierdzenie
Proszę zaznaczyć powyższe pole