Przyjaciele wsparli Kamilę. Takiej kolejki chyba jeszcze tam nie było

Było zaproszenie i odpowiedź, która pokazała siłę ludzkich serc. W Wielką Sobotę przyjaciele i znajomi przyszli wesprzeć walczącą z SLA Kamilę Sidor-Strzelczyk.
Kamila Sidor-Strzelczyk wielokrotnie była bohaterką artykułów na portalu LM. Zawsze włączała się w akcje charytatywne, prowadziła licytacje, zbiórki i pomagała, jak tylko mogła. W listopadzie ubiegłego roku sama usłyszała diagnozę – stwardnienie zanikowe boczne (SLA). Od tego czasu trwa jej walka o funkcjonowanie każdego dnia.
Jedną z ważniejszych sfer życia Kamili była prowadzona przez nią pracownia cukiernicza. Choć dziś Kamila nie jest już w stanie na co dzień pracować w KamiLove, kilka dni temu zaprosiła swoich przyjaciół i znajomych na Wielką Sobotę. Jak sama mówiła – na przytulasa i wspólne zdjęcia.
Odzew był niesamowity. Przed pracownią ustawiła się długa kolejka przyjaciół i znajomych Kamili. Ona sama przyznała, że skalą odwiedzin… wcale nie jest zaskoczona. – Koło mnie jest bardzo dużo dobrych ludzi. Miałam nadzieję, że przyjdą mnie przytulić, zjeść jajeczko, króweczkę. Najważniejsza jest obecność. To daje dużo siły i motywacji do walki – powiedziała.
Cały czas trwa zbiórka na wsparcie Kamili w walce z SLA. Wpłacać pieniądze można na stronie pomagam.pl a także na grupie FB z licytacjami dla Kamili.











