Skocz do zawartości

Masz ważną informację? Prześlij nam tekst, zdjęcia czy filmy na WhatsApp - 739 008 805. Kliknij tutaj!

LM.plWiadomościRadni dyskutowali o sytuacji szpitali. Konińska placówka na razie na minusie

Radni dyskutowali o sytuacji szpitali. Konińska placówka na razie na minusie

Dodano: , Żródło: LM.pl
Radni dyskutowali o sytuacji szpitali. Konińska placówka na razie na minusie
Szpital

Ponad 3,8 mln zł straty miał koniński szpital na koniec lipca, ale ta sytuacja do końca roku może się jeszcze zmienić. Dyskusja na temat kondycji szpitali w Wielkopolsce odbyła się we wtorek w Sejmiku Województwa Wielkopolskiego.

Wniosek o nadzwyczajną sesję sejmiku poświęconą wielkopolskim szpitalom, w szczególności placówkom w Koninie, Kaliszu i Lesznie, złożyli radni PiS. Powodem były ostatnie informacje z wszystkich tych szpitali, w tym m.in. ta o wstrzymaniu przyjęć nowych pacjentów onkologicznych w szpitalu w Koninie.

Podczas sesji przedstawiona została sytuacja finansowa placówek na koniec lipca tego roku. Koniński szpital do tego momentu odnotował ponad 3,8 mln zł straty – to wynik nieuwzględniający pieniędzy za nadwykonania, których szpitalowi nie wypłacił jeszcze NFZ. Uwzględniając nadwykonania nielimitowane, za które NFZ wypłacić pieniądze musi, szpital byłby ponad 400 tys. zł na plusie, a z nadwykonaniami limitowanymi (za które jednak NFZ nie ma obowiązku płacić) – miałby prawie 10,9 mln zł zysku.

Jak oceniała członkini zarządu województwa Katarzyna Kretkowska, szpitale w Wielkopolsce, na tle kraju, nie są w złej sytuacji finansowej. Większość z nich po otrzymaniu zaległych pieniędzy z NFZ powinna się zbilansować.

O sytuacji szpitala w Koninie mówiła też jego dyrektorka Krystyna Brzezińska. – Szpital nawet na chwilę nie wstrzymał przyjęć chorych onkologicznie – stwierdziła. Przyznała jednak, że szpital występował do NFZ o zapłatę ok. 4 mln zł z tytułu nadwykonań. – Gdybyśmy tej zapłaty nie otrzymali w pewnym momencie stracilibyśmy płynność finansową, co nie jest jednoznaczne z tym, że tych świadczeń nie wykonujemy.

Radni pytali m.in. o ujawnione w mediach społecznościowych zarobki jednego z lekarzy w Koninie opiewające na niemal 1,3 mln zł w pierwszym półroczu. Krystyna Brzezińska wyjaśniła, że jest to specjalista wykonujący ablację serca. Procedura jest wysoko wyceniana przez NFZ (od 30 do 80 tys. zł za jeden zabieg), a jednocześnie mało kto ją w Polsce wykonuje. Lekarz był jedyną osobą, która zgłosiła się w konkursie i ma płacone od wykonanego zabiegu. W tym roku takich zabiegów było 219. Jak dodała dyrektorka konińskiego szpitala, zabiegi ablacji przynoszą szpitalowi zysk.

Pozostałe płace w placówce, według zapewnień Krystyny Brzezińskiej, nie są już tak wysokie. – Nie ma lekarzy na rynku i dopóki się ten deficyt nie uzupełni to jest to rynek lekarzy, a nie szpitali – stwierdziła.

Potwierdzenie
Proszę zaznaczyć powyższe pole