Skocz do zawartości
LM.plWiadomościRadni z Turku zadecydowali o skierowaniu skargi do sądu na samych siebie

Radni z Turku zadecydowali o skierowaniu skargi do sądu na samych siebie

Dodano:
Radni z Turku zadecydowali o skierowaniu skargi do sądu na samych siebie

Podczas nadzwyczajnej sesji doszło do kolejnego zwarcia pomiędzy burmistrzem miasta, wspierającymi go radnymi a rajcami z klubu PiS. Poszło o sprawę sprzed kilku miesięcy, kiedy to dwaj radni Prawa i Sprawiedliwości złożyli skargę na burmistrza, jakoby ten utrudniał im dostęp do informacji i dokumentów. Mimo że większość radnych uznała zarzuty za bezzasadne, radni PiS nie odpuszczali.

Wszystko zaczęło się na początku września, kiedy Karol Serafiński i Grzegorz Wojtczak, zaniepokojeni przedłużającą się rewitalizacją miejskiego parku przyszli do magistratu i zażądali od urzędniczek dokumentów dotyczących tej sprawy. Jednak burmistrz Romuald Antosik stwierdził, że radni, owszem otrzymają wszystko, o co proszą, ale muszą najpierw złożyć stosowne pismo.

Wtedy radni PiS skierowali do rady miasta skargę na działanie burmistrza, który ich zdaniem, domagając się wniosku na piśmie o wydanie dokumentów, złamał prawo.
Jednak rada miasta uznała tę skargę za bezzasadną. Swoje stanowisko wyraziła w stosownej uchwale. Dwaj radni PiS poskarżyli się wojewodzie, licząc, że unieważni on uchwałę. Tymczasem, ku ich zaskoczeniu, wojewoda przekazał skargę radzie miasta. Wynik był przesądzony. Rada podtrzymała swoje stanowisko. W związku z tym radni PiS zażądali przekazania sprawy do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Trzeba było zwołać sesję nadzwyczajną i chociaż radca prawny magistratu Anna Szczepocka tłumaczyła, że zgodnie z obowiązującymi przepisami i dotychczasowym orzecznictwem, WSA oddali sprawę radni zadecydowali, bo innego wyjścia nie mieli, o skierowaniu skargi na samych siebie do sądu.

Jednak głosowanie poprzedziła dyskusja. Przewodnicząca rady Mariola Kadrzyńska – Siwek stwierdziła, że zajmowanie się tym tematem kolejny raz to strata czasu i energii.
To jest niepoważne, my nie odpowiadamy przed bogiem i historią tylko przed właściwymi organami – wtórował jej burmistrz Romuald Antosik. Dodał, że mimo iż dwaj radni PiS po złożeniu pisemnego wniosku otrzymali wszystkie dokumenty, to sprawa dalej się ciągnie i naraża na śmieszność całą radę. Sprzyjający mu radni podkreślali, że zamiast zajmować się ważnymi dla mieszkańców tematami, dyskutują o czymś, co było już wielokrotnie omawiane.

Na nadzwyczajnej sesji pojawił się tylko jeden ze sprawców całego zamieszania – radny PiS Grzegorz Wojtczak. Zapewnił, jednak, że obaj dostosują się do decyzji sądu. - Nam nie zależy na tym, żeby się kłócić, jeżeli się okaże, że mamy pisać jakieś wnioski, żeby otrzymać informacje, to będziemy tak robić – mówił.

- Chociaż to bez sensu, bo wszystko wskazuje na to, że skarga zostanie odrzucona, mamy obowiązek przesłać ją do sądu, bo tak stanowią przepisy – tłumaczyła przewodnicząca, zarządzając głosowanie. Ostatecznie radni Turku zagłosowali za skierowaniem skargi na samych siebie do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.

Fot. Miasto Turek

Czytaj więcej na temat:turek , sesja , skarga
Potwierdzenie
Proszę zaznaczyć powyższe pole