Skocz do zawartości

Masz ważną informację? Prześlij nam tekst, zdjęcia czy filmy na WhatsApp - 739 008 805. Kliknij tutaj!

LM.plWiadomościRanking Rogali Marcińskich wg Bartłomieja Bolczyka. Który jest najsmaczniejszy?

Ranking Rogali Marcińskich wg Bartłomieja Bolczyka. Który jest najsmaczniejszy?

Autor: Bartłomiej Bolczyk

Dodano: , Żródło: LM.pl
Ranking Rogali Marcińskich wg Bartłomieja Bolczyka. Który jest najsmaczniejszy?
Ranking

Od kilku lat z okazji Święta Niepodległości, będącego zarazem dniem Św. Marcina, przygotowuję na swoim Facebooku ranking konińskich rogali marcińskich, które wszystkim Wielkopolanom nieodłącznie kojarzą się z 11 listopada. W tym roku, dzięki uprzejmości LM.pl, po raz pierwszy najlepsze rogale w Koninie zagoszczą na łamach najlepszego portalu w regionie. Zapraszam wszystkich smakoszy do lektury!

Moje pierwsze rogalowe wspomnienie, to ogromna kolejka do cukierni przy ul. Sosnowej, w której stałem 11 listopada 1997 roku wraz z mamą. Rogale były dla mnie zawsze wyjątkowym smakołykiem, bo pozostały jednym z nielicznych delikatesów tak ściśle powiązanych z jakimś dniem. Jasne, w Poznaniu są miejsca, gdzie możemy je zjeść przez cały rok, ale wciąż większość cukierni piecze je tylko przez kilka dni przed i kilka dni po Święcie Niepodległości. Podobnie sprawa ma się jeszcze chyba tylko z mazurkiem na Wielkanoc.

Z miłości do rogali narodził się mój ranking, który przed kilkoma laty zacząłem przygotowywać - był to dobry pretekst, żeby zjeść ich jak najwięcej! Nie przedłużając, zacznę od zaprezentowania wyników zeszłorocznego rankingu, bo Czytelnicy LM.pl nie mieli okazji wcześniej się z nim zapoznać:

  • 1. Pracownia Cukiernicza Domowe Wypieki
  • 2. Piekarnia Cukiernia Pod Strzechą
  • 3. Cukiernia Preus
  • 4. Cukiernia Tradycyjna & Marcus
  • 5. Cukiernia Janiak & Benk
  • 6. Cukiernia Białecki

Żeby spróbować więcej rogali marcińskich, zrezygnowałem z kryterium pieczenia w Koninie, które kiedyś stosowałem i jakiś czas temu poluzowałem nieco reguły. W teście pojawiają się zatem również cukiernie z powiatu, które mają tu swoje sklepy (Białecki) oraz sieci, które na miejscu tylko "dopiekają” przygotowane gdzieś “w centrali” wyroby (Pod Strzechą i w tym roku również Piekuś). Do zestawienia dodałem również nieobecną przed rokiem cukiernię dietetyczną z Placu Wolności.

A oto ranking konińskich rogali Anno Domini 2025:

8. Fit Cakes & Coffee - Plac Wolności 11 - cena: 16 zł/szt.

Rogal marciński jest z zasady wyrobem wysokokalorycznym. Byłem zatem bardzo ciekawy jego dietetycznej odsłony, która nie zawiera cukru, glutenu, laktozy i białek mleka. Niestety, mocno się zawiodłem. Przekrój ciasta przypomina chałkę, nadzienia tam niewiele (i nie było nakładane zgodnie ze sztuką, pomiędzy warstwami ciasta), do tego całość jest sucha jak wiór. Zapach również nie jest zachęcający i przypomina makowca (do tego nie pierwszej już świeżości). Sytuacji nie ratuje dość nijaka polewa, ani posypka z migdałów (a powinna być orzechowa), które przy okazji nie uatrakcyjniają wizualnie tego wyrobu. Nie zrażam się do bezcukrowych łakoci jako takich i ta cukiernia ma sporo produktów, które się bronią, ale rogal - w mojej ocenie - wymaga nowej receptury. Degustowanie go nie sprawiło mi żadnej przyjemności, a o to przecież chodzi w jedzeniu ciast, ciastek i ciasteczek. Dodatkowo na minus: to jeden z najdroższych rogali w zestawieniu, a daleko mu do najlepszego.

7. Piekuś piekarnia z cukiernią - Dworcowa 15 (+ 1 sklep) - cena: 8,99 zł/szt.

Piekuś wywodzi się z Inowrocławia, a zatem nie tylko nie jest z Konina, ale nawet z Wielkopolski - to jedyny przedstawiciel Kujaw w zestawieniu. I być może ten kujawski rodowód trochę go usprawiedliwia, bo jest to jeden ze słabszych rogali w rankingu. Wygląda dość dziwnie, jest strasznie przerośnięty. Po przekrojeniu okazuje się, że w dużej mierze wypełnia go powietrze. Ciasto niby jest poprawne, ale już nadzienie nieciekawe, zupełnie bezbarwne w smaku, a w kolorze przypominające nieco bułkę tartą. Posypka z fistaszków (powinny być orzechy włoskie, ale - o zgrozo - żaden rogal w rankingu nie został nimi obsypany) i skórki pomarańczowej, która powinna być w środku, a nie na zewnątrz. Zapach bardzo słabo wyczuwalny. Podsumowując: nie ma w tym rogalu niczego interesującego, a sama imponująca gramatura to za mało.

6. Cukiernia Tradycyjna & Marcus - Aleje 1 Maja 15 (+ kilka sklepów) - cena: 69,99 zł/kg

Jakże ubolewam, że po fuzji Tradycyjnej z Marcusem (a raczej: po wchłonięciu Marcusa przez Tradycyjną), po słynnej ciastkarni z Al. 1 Maja ostały się jedynie pączki, a nie również rogale! Dawny Marcus posiadał certyfikat, jako jedna z dwóch (obok Preusa) konińskich cukierni. Teraz nie byłoby na niego szans: przede wszystkim przez wzgląd na rozmiar rogali, które są malutkie. To jednak najmniejszy problem. Gorsze jest to, iż smakowo wypadają dużo słabiej niż przed rokiem, coraz dalej oddalając się od - nomen omen - tradycji Marcusa. Z zewnątrz rogaliki pachną mocno orzechowo, w środku znacznie mniej intensywnie. Nadzienie jest średnie, trochę za mało wilgotne. Ciasto delikatnie listkuje, lukier jest przyzwoity i… to tyle. Całość jest po prostu przeciętna.

5. Cukiernia Preus - Aleje 1 Maja 15 - cena: 49,90 zł/kg

“Ostatni Mohikanin”, czyli jedyny certyfikowany rogal świętomarciński z Konina. To wysoko zawiesza poprzeczkę i zawyża oczekiwania. Tego rogala mógłbym już bez wyrzutów sumienia polecić komuś przyjezdnemu, ale mogłoby być lepiej. Największy problem mam tutaj z polewą, która jest tak intensywna i dominująca, że maskuje wszystko inne. A szkoda, bo nadzienie jest wilgotne, charakterne i w sumie smaczne, mimo że jak na mój gust za dużo w nim aromatu migdałowego. Z zewnątrz rogal ładnie pachnie orzechami. Trafił mi się nieco dziwnie wyglądający egzemplarz, z pewnością nieprzypominający końskiej podkowy, co w produkcie certyfikowanym uważam za wpadkę. Ogólnie rzecz biorąc jest to naprawdę przyzwoity rogal: mniej lukru, mniej aromatu i będzie jeszcze lepiej!

4. Cukiernia Białecki - ul. Chopina 19 (+ kilka sklepów) - cena: 9,99 zł/szt.

Naprawdę doceniam postęp, bo w zeszłym roku rogale z tej cukierni zupełnie mi nie podeszły, a w tym trafiły do czołówki. Ale uwaga: łatwo tu o pomyłkę, bo Białecki oferuje kilka rodzajów rogali marcińskich, które różnią się rozmiarami, rodzajem ciasta, nadzieniem, posypką - dosłownie wszystkim! Oceniany rogal to ten najbardziej zbliżony do oryginału, tj. półfrancuski z białym makiem, posypany migdałami i fistaszkami, za 9,99 zł. I o nim mogę powiedzieć naprawdę dużo dobrego. Ciasto średnio się rozwarstwia, jest troszkę croissantowe, mogłoby być nieco lepiej, ale nadzienie jest naprawdę bardzo dobre, orzechy i migdały (których jednak nie powinno być na zewnątrz) wspaniale podkreślają jego smak. Rogal ładniej pachnie w środku niż na zewnątrz, ale tak czy siak jest to przyjemna, migdałowa woń. Do tego rogal jest ładny, a nie da się ukryć, iż trochę je się także oczami. Całość jak najbardziej na plus. Bardzo mnie to cieszy, bo gołym okiem widać tutaj postęp w stosunku do ubiegłego roku - tak to powinno wyglądać.

3. Cukiernia Janiak & Benk - ul. Sosnowa 2B (+ kilka sklepów) - cena: 60 zł/kg

Mój pierwszy rogal w życiu, co oczywiście sprawia, że mam do niego ogromny sentyment. Rankingi rankingami, ale i tak co roku zjadam kilka kilogramów tego wypieku. Natomiast w tegorocznym zestawieniu mogę go śmiało umieścić na podium, pomimo tego, co zarzucam mu od dawna, czyli za mało świętomarcińskiego wyglądu. Nadzienie jest dobre, czuć w nim wyraźnie biały mak, a także skórkę pomarańczową i orzechy, choć mogłoby go być nieco więcej w stosunku do ciasta (które subtelnie listkuje i jest bardzo smaczne). Bardzo do gustu przypadł mi zapach rogala, już od wejścia do cukierni wdziera się on w nozdrza i prowokuje do wzięcia kilku głębszych oddechów. Polewa jest dobra, ale nie odciąga uwagi od reszty. Pewnie nie poleciłbym go osobie, która oczekiwałaby najbardziej wzorcowego rogala, ale jak najbardziej może on znaleźć się na stole 11 listopada, na deser po gęsinie. Sprzyja mu też rozmiar, bo nie jest ani tak duży, jak większość, ani zbyt mały.

2. Piekarnia Cukiernia Pod Strzechą - ul. Kolejowa 1 (+ kilka sklepów) - cena: 52,49 zł/kg

Jeśli chodzi o wygląd, to certyfikowany rogal sieciowej piekarni spod Pobiedzisk zdecydowanie wygrywa. Smakowo też jest bliski najwyższego stopnia podium, ale delikatny minusik daję za nieco zbyt dużą ilość aromatu migdałowego. Mimo tego nadzienie jest świetne i zawiera odpowiednie proporcje maku, rodzynek i skórki pomarańczowej. Lukier - choć jest go dużo - nie zabija reszty składników i dobrze komponuje się z fistaszkową posypką. No i robotę robi tu zapach: jest naprawdę wspaniały, z zewnątrz orzechy, a w środku zniewalające migdałowo-makowe nuty. Jeżeli ktoś jest fetyszystą tradycji i zależy mu na najbardziej “akuratnym” produkcie, to ciężko chyba trafić lepiej niż “Pod Strzechę”.

1. Pracownia Cukiernicza Domowe Wypieki - ul. 3 Maja 40 - cena: 78 zł/kg

Proszę Państwa, Wysoki Sądzie, to jest Profesor Rafał Wilczur, ekhm, to znaczy zwycięzca tegorocznego rankingu konińskich rogali marcińskich! Może dostanę po łapach od Cechu Cukierników i Piekarzy w Poznaniu, bo mój faworyt kształtem nie przypomina podkowy (i faktycznie za to minus, za rok postarajcie się bardziej zakrzywić te rogi!), ale z drugiej strony to ten sam Cech wrzucił do oficjalnej receptury margarynę, która nawet nie istniała, gdy pieczono pierwsze rogale, więc postaram się tym nie przejmować. Ten rogal zdecydowanie skradł moje serce w podstawowej kategorii, czyli ogólnej smaczności. Ciasto pięknie listkuje, kusi orzechowym zapachem, nadzienie jest wilgotne, czuć w nim skórkę pomarańczową, białego maku nie “zagłusza” aromat, lukier, ani nic innego, świetnie jest to zbalansowane. Do tego proporcje ciasta do nadzienia są idealne. Gdyby jeszcze zamiast fistaszków użyto tu orzechów włoskich, to powiedziałbym, że wszystko się tu zgadza. 

I to by było na tyle! Koniecznie napiszcie w komentarzach, jakie rogale Wy uważacie za najsmaczniejsze, a jeżeli znacie jakąś godną polecenia cukierenkę, którą pominąłem, to będę bardzo wdzięczny za rekomendację. Serdecznie gratuluję tegorocznym “medalistom”, a zwłaszcza zwycięzcy rankingu i gorąco zachęcam do świętowania niepodległości naszego kraju w ten słodki, pokojowy i łączący, a nie dzielący sposób - pałaszujcie rogale marcińskie! Wszystkiego rogalowego na listopada jedenastego!

Tutaj powinna wyświetlić się sonda
Potwierdzenie
Proszę zaznaczyć powyższe pole