Skocz do zawartości

Masz ważną informację? Prześlij nam tekst, zdjęcia czy filmy na WhatsApp - 739 008 805. Kliknij tutaj!

LM.plWiadomościRaróg nagrywa „Wyznania anioła”. Pomóż spełnić muzyczne marzenie

Raróg nagrywa „Wyznania anioła”. Pomóż spełnić muzyczne marzenie

Dodano:
Raróg nagrywa „Wyznania anioła”. Pomóż spełnić muzyczne marzenie
Z pasją

Fot. Anna Pilarska

„Wyznania anioła”. Raróg zbiera środki na wydanie autorskiej płyty.

Trzynaście utworów, lata muzycznych doświadczeń i historie, które najpierw dojrzewały głęboko w człowieku. Zespół Raróg pracuje nad albumem „Wyznania anioła”. Aby nagrać i wydać płytę, muzycy uruchomili zbiórkę, której celem jest zebranie 40 tysięcy złotych.

Sławek Pilarski z Konina jest człowiekiem wielu zawodów i jeszcze większej liczby zainteresowań. Ratownik wodny, instruktor pływania, mechanik samochodowy, ślusarz, kowal artystyczny, pracownik biurowy, informatyk, nauczyciel gry na gitarze. Sam mówi, że ciekawi go niemal wszystko. – Kiedy zaczynam się uczyć czegoś nowego i osiągam poziom, na którym już coś umiem, potrafię, a ktoś chce za to zapłacić, to jest świetnie. Można się tym zajmować przez jakiś czas, szczególnie jeśli są wokół fajni ludzie – opowiada.

Muzyka zajmuje jednak w jego życiu miejsce szczególne. Jest pasją, która towarzyszy mu od dzieciństwa. – Pamiętam, że kiedyś żartowano ze mnie i pytano: „Kim ty będziesz w życiu?”. Jako pięcioletni chłopiec powiedziałem, że będę piosenkarzem. Ta pasja przerosła później mnie samego – przyznaje Sławek Pilarski.

Dziś nie tylko śpiewa, komponuje, pisze teksty i gra na gitarze, ale również aranżuje utwory i uczy innych gry na instrumentach. Własnych piosenek ma już tyle, że – jak mówi – materiału wystarczyłoby na kilka albumów.

Zespół, który miał istnieć tylko przez chwilę

Raróg powstał około pięciu lat temu z potrzeby serca. Muzycy spotkali się, aby zrealizować konkretny cel – nagrać płytę, z której dochód został przeznaczony na rehabilitację Marcinka Zielińskiego, chorującego na paraparezę spastyczną, nieuleczalną chorobę neurologiczną. Tak powstał album „z wewnątrz na zewnątrz dla ciebie”. Znalazło się na nim pięć utworów, w których słowa, muzyka i emocje połączyły się w opowieść o tym, co najpierw ukryte jest głęboko w człowieku, a później wydostaje się na zewnątrz. Artyści i wydawca od początku przekazują dochód ze sprzedaży płyty na pomoc Marcinkowi.

Po zakończeniu nagrań projekt miał się rozpaść. Stało się jednak inaczej. Muzycy zaczęli spotykać na próbach, wspólnie występować i pomagać sobie również poza sceną. Do składu dołączały kolejne osoby, między innymi artyści poznani przy spektaklu „Romcio i Julka” przygotowanym w Konińskim Centrum Kultury. – Okazało się, że bardzo się polubiliśmy. Świetnie się znamy, pomagamy sobie nawet w życiu prywatnym. Z grupy ludzi, którzy po prostu lubią ze sobą przebywać, powstał bardzo ciekawy zespół – mówi Sławek Pilarski.

Płyta, która ma po nich pozostać

Teraz Raróg otwiera kolejny rozdział. Utwory są już gotowe. Od dłuższego czasu żyją razem z zespołem podczas prób i koncertów. Muzycy chcą je profesjonalnie nagrać, wydać i zachować w formie pełnego, spójnego albumu. Płyta będzie nosiła tytuł „Wyznania anioła” i znajdzie się na niej trzynaście autorskich utworów.

Chciałbym, żeby ta długogrająca płyta była czymś, co po nas zostanie – mówi Sławek Pilarski. – Jestem zwolennikiem muzyki, która dziś trochę zanika. Dla mnie na przykład „The Dark Side of the Moon” zespołu Pink Floyd jest płytą tak spójną i piękną, że pomimo upływu lat ciągle się nią zachwycam.

„Wyznania anioła” również mają być czymś więcej niż przypadkowym zbiorem piosenek. Materiał dojrzewał przez lata, a każdy utwór ma swoje miejsce w opowieści. Wokalista i autor muzyki i tekstów, przyznaje, że gotowych kompozycji jest więcej, jednak na płytę trafi trzynaście starannie wybranych nagrań.

Ta muzyka dojrzewała. To nie jest pomysł wyrwany z wczorajszego dnia. Nie wszystkie utwory trafią na album, bo mam ich więcej, ale musiałem zdecydować, jaka będzie jego forma. Uznałem, że trzynaście to dla mnie bardzo trafna liczba. Ta trzynastka nie jest przypadkiem – wyjaśnia.

Warstwa tekstowa albumu ma opowiadać o rzeczach ważnych: duchowości, dobru, człowieczeństwie, relacjach i możliwościach, których często nie potrafimy w sobie dostrzec. – Nie lubię lania wody. Jeżeli już mówić, to o czymś, co jest istotne. Na tej płycie jest bardzo dużo istotnych rzeczy – zapowiada autor.

Skąd w tytule pojawił się anioł?

Uważam, że my, ludzie, jesteśmy tak naprawdę aniołami i tylko omyłkowo nazywamy się ludźmi. Zanika w nas dobro, a pojawia się więcej zła. Zapominamy, że bycie twórcą jest ważne i że mamy do dyspozycji niesamowite możliwości, z których często nie zdajemy sobie sprawy – tłumaczy Sławek Pilarski.

Codzienne obowiązki, praca, troska o zdrowie i sprawy materialne pochłaniają znaczną część naszej energii. Dlatego człowiek może łatwo zapomnieć o rozwijaniu własnej wrażliwości, duchowości oraz uważności na osoby, które spotyka. Najprościej ideę płyty artysta opisuje jednym obrazem: – Gdyby człowiek stał się aniołem albo gdyby anioły przyszły na Ziemię i stały się ludźmi, opowiedziałyby o tym świecie, o tym, jak go widzą i postrzegają, dokładnie tak, jak jest na tych nagraniach.

strona 1 z 2
strona 1/2
Potwierdzenie
Proszę zaznaczyć powyższe pole