Rozumie wszystko, porusza tylko oczami. Krzysztof Preuss potrzebuje pomocy

fot. pomagam.pl
Jest uwięziony we własnym ciele – świadomy, ale całkowicie zależny od aparatury podtrzymującej życie. Od trzech lat Krzysztof Preuss zmaga się z SLA, czyli stwardnieniem zanikowym bocznym.
Portal LM.pl opisywał już historię pana Krzysztofa. Koninianin wspólnie z żoną Elizą i trzema synami: Wojtkiem, Kacprem i Jasiem do połowy 2023 roku żył normalnie. Prowadził firmę, podróżował. Kiedy zaczął odczuwać bóle barków i ramion oraz osłabienie mięśni w lewej ręce, trafił do lekarza. Tam usłyszał okrutną diagnozę: SLA – choroba neurodegeneracyjna, nieuleczalna i szybko postępująca.
W czerwcu ubiegłego roku pan Krzysztof miał już bezwładne ręce, nie mówił i nie był w stanie samodzielnie się ubrać czy napić kawy. Jak informuje Katarzyna Kalińska z platformy pomagam.pl, prawdziwy cios nadszedł na początku tego roku.
– W styczniu pojawiły się poważne problemy z oddychaniem, które w lutym doprowadziły do ponad trzytygodniowej hospitalizacji na oddziale intensywnej terapii. Aby Krzysztof mógł żyć, konieczne było stałe podłączenie do respiratora – podkreśla.
Od połowy marca mężczyzna przebywa w domu, gdzie opieka nad nim weszła na poziom przypominający szpitalny OIOM.
– Jedyny ruch, jaki Krzysztof może dziś wykonać, to ruch gałek ocznych. Nie mówi, porozumiewa się przez cyber-oko. Nie je samodzielnie, jest karmiony przez specjalne dojście bezpośrednio do żołądka (PEG). Oddycha dzięki respiratorowi, który działa całą dobę. Jesteśmy jednak szczęśliwi, że po tym potwornie trudnym czasie w szpitalu możemy znowu być wszyscy razem w domu – mówi Eliza Preuss.
SLA (stwardnienie zanikowe boczne) stopniowo niszczy neurony odpowiedzialne za ruch mięśni. Odbiera zdolność chodzenia, pisania, mówienia, połykania, a na końcu – oddychania. Najbardziej przerażający w SLA jest fakt, że choroba nie dotyka sprawności umysłowej. Pan Krzysztof doskonale rozumie swoją sytuację, odczuwa ból, niemoc i frustrację, będąc całkowicie zamkniętym w bezwładnym ciele.
Z powodu konieczności całodobowej opieki nad mężem, pani Eliza nie może podjąć pracy. Rodzina z trójką dorastających dzieci utrzymuje się wyłącznie dzięki pomocy bliskich i ludzi dobrej woli. Dlatego tak ogromne znaczenie ma wsparcie, choćby niewielką kwotą, na platformie pomagam.pl (link TUTAJ). Najważniejszy aktualny cel zbiórki to zakup specjalistycznego łóżka rehabilitacyjnego ze stabilizacją i funkcją masażu, którego cena dorównuje wartości dobrego samochodu.
Wybierz niezawodny samochód spośród niemal 1000 ogłoszeń – szybko, bezpiecznie i w dobrej cenie!







