Rury zlikwidowane, kapliczka i przystanek przeniesione. Gdzie to jest?
Konin dawniej i dziś

Przystanek, kapliczka, a za nimi rury ciepłownicze i koparka – niby łatwe, bo dwa ostatnie elementy są dość charakterystyczne ale kapliczka i przystanek wyglądają jak dziesiątki im podobnych. Ktoś odgadnie, co to za miejsce?
Miałem rację, że zdjęcie ulicy (fot. 1) ułatwi lokalizację, a więc i rozpoznanie sklepu, który pokazałem tydzień temu (fot. 2). Chodzi oczywiście o sklep żelazny Zygmunta Włodarczyka przy ulicy Słowackiego, który funkcjonował tuż przy bramie prowadzącej do jego Fabryki Maszyn Rolniczych. I kilkoro Czytelniczek i Czytelników prawidłowo rozpoznało zarówno ulicę, jak i rzeczoną placówkę handlową, choć dzisiaj nie ma tam (fot. 3) niczego, co dałoby się porównać ze zdjęciem sprzed wielu dekad. Po więcej informacji na ten temat odsyłam do artykułu na ten temat.
Do kapliczki i przystanku pod rurami ciepłowniczymi wracając (fot. 4), mam nadzieję, że odgadywanie ich lokalizacji sprawi obserwatorom cyklu „Konin dawniej i dziś” dużo satysfakcji.
Fotografie archiwalne udostępniła mi Anna Włodarczyk-Laba, wnuczka Zygmunta Włodarczyka











