Skocz do zawartości

Masz ważną informację? Prześlij nam tekst, zdjęcia czy filmy na WhatsApp - 739 008 805. Kliknij tutaj!

LM.plWiadomości„Rządzić to wy sobie możecie w komitecie” - powiedział. I stracił stanowisko

„Rządzić to wy sobie możecie w komitecie” - powiedział. I stracił stanowisko

KONIŃSKIE WSPOMNIENIA

Dodano:
„Rządzić to wy sobie możecie w komitecie” - powiedział. I stracił stanowisko
Konińskie Wspomnienia

Po odejściu ze stanowiska Andrzeja Gronusia, pierwszego dyrektora konińskiej huty – wtedy jeszcze w budowie (fot. 1) – w przedsiębiorstwie doszło do jawnego buntu, który wybuchł w najbardziej wtedy niespodziewanym miejscu, bo w organizacji partyjnej. Po latach sam zainteresowany zdradził kulisy swoich relacji z ówczesnym kierownictwem PZPR w Koninie.

- Energiczny, rzutki, świetny organizator, który zdobywał doświadczenie na budowie pierwszej polskiej huty aluminium w Skawinie, by z powodzeniem wykorzystać swe doświadczenie u nas – tak charakteryzował pierwszego dyrektora huty Zbigniew Chmielewski, ówczesny kierownik działu administracyjno-socjalnego przedsiębiorstwa i posiadacz legitymacji służbowej huty z numerem jeden (fot. 2). - Z pochodzenia góral, duszę miał trochę rogatą i sporo fantazji. Był lubiany przez kolegów i podwładnych, ceniony przez zwierzchników.

Podwładny do zastąpienia

Andrzej Gronuś (fot. 3) był powszechnie lubiany i szanowany przez współpracowników oraz najbliższych podwładnych, więc jego odwołanie w październiku 1963 roku przyjęto z wielkim niezadowoleniem. Tym bardziej, że nowym dyrektorem został jego dotychczasowy zastępca, 41-letni wtedy Zygmunt Saller, który na zdjęciu z otwarcia elektrolizy (fot. 4) wita premiera Józefa Cyrankiewicza.

- Odznaczał się energią, pracowitością i wielką ambicją oraz rozległymi zainteresowaniami. Od pracowników wymagał dużo, zrażając sobie niejednego apodyktycznym formułowaniem swych sądów – tak charakteryzował po latach nowego szefa Jerzy Zięba. - Nie udzielał się towarzysko, stanowiąc w tym zakresie całkowite przeciwieństwo swego poprzednika.

Zygmunt Saller zwykł był powtarzać na każdym kroku swoim podwładnym, co zostało mu zapamiętane na lata i zapisane nawet w kronice huty:

- Proszę pamiętać, że na wasze miejsce mam stu innych kandydatów i nikt mi tu łaski nie robi.

Bunt w PZPR

To zapewne dlatego opisany konflikt wraz z odejściem Andrzeja Gronusia i objęciem funkcji dyrektora przez Zygmunta Sallera wcale się nie skończył. Sprawa wróciła na przełomie maja i czerwca 1964 roku, kiedy przeciwko nowemu dyrektorowi wystąpiła otwarcie zakładowa organizacja partyjna (Andrzej Gronuś należał do PZPR, a Zygmunt Saller dopiero ubiegał się o przyjęcie w szeregi partii), co zyskało później, również w hutniczej kronice, nazwę zamachu stanu.

W liście wysłanym do Komitetu Powiatowego PZPR w Koninie zarzucono dyrektorowi Sallerowi „niewłaściwe metody zarządzania, nadużywanie wyjazdów służbowych dla załatwiania spraw osobistych” oraz – najdelikatniej rzecz ujmując - sprzeniewierzenie się moralności socjalistycznej w życiu prywatnym.

Zwolnienie „zamachowców”

W reakcji na pismo ówczesny pierwszy sekretarz Komitetu Powiatowego Kazimierz Lamprycht zaprosił do siebie egzekutywę hutniczej organizacji partyjnej i dyrektora Sallera. Sekretarz wyraził oburzenie tym, że wywlekane są na światło dzienne prywatne sprawy dyrektora Zygmunta Sallera, pozostałe zarzuty obiecał natomiast przekazać do rozpatrzenia komisji kontroli partyjnej.

Przeprowadzone przez nią dochodzenie nie potwierdziło żadnego z zarzutów, postawionych dyrektorowi Sallerowi, toteż jedynym skutkiem „zamachu stanu” było zwolnienie z pracy w hucie trójki najbardziej aktywnych „zamachowców”: głównego energetyka Zenona Puzy, głównego technologa Jerzego Wiszniewicza i Stanisławy Pawlickiej, zajmującej wówczas stanowisko inspektora kadr.

Nie chciał się wypowiadać

Dopiero przy okazji poprzedniego okrągłego jubileuszu przedsiębiorstwa miałem okazję zapytać o przebieg i ocenę tamtych wypadków samego zainteresowanego.

strona 1 z 2
strona 1/2
„Rządzić to wy sobie możecie w komitecie” - powiedział. I stracił stanowisko
„Rządzić to wy sobie możecie w komitecie” - powiedział. I stracił stanowisko
„Rządzić to wy sobie możecie w komitecie” - powiedział. I stracił stanowisko
„Rządzić to wy sobie możecie w komitecie” - powiedział. I stracił stanowisko
„Rządzić to wy sobie możecie w komitecie” - powiedział. I stracił stanowisko
Potwierdzenie
Proszę zaznaczyć powyższe pole