Skocz do zawartości

Masz ważną informację? Prześlij nam tekst, zdjęcia czy filmy na WhatsApp - 739 008 805. Kliknij tutaj!

LM.plWiadomościSkazany za zabójstwo z 2004 r. Jarosław Sosnowski na wolności. „Jestem szczęśliwy"

Skazany za zabójstwo z 2004 r. Jarosław Sosnowski na wolności. „Jestem szczęśliwy"

Dodano: , Żródło: LM.pl
Skazany za zabójstwo z 2004 r. Jarosław Sosnowski na wolności. „Jestem szczęśliwy"
Słupca

fot. profil FB senatora Grzegorza Fedorowicza (Jarosław Sosnowski w środku)

Skazany w 2004 r. za zabójstwo w Lądku Jarosław Sosnowski wyszedł dziś na wolność. Sąd Apelacyjny we Wrocławiu oddalił zażalenie prokuratury na postanowienie o warunkowym przedterminowym zwolnieniu.

Wniosek o warunkowe przedterminowe zwolnienie z odbywania dalszej części kary przez Jarosława Sosnowskiego złożył dyrektor Zakładu Karnego w Strzelinie. 8 kwietnia do tego wniosku przychylił się Sąd Okręgowy we Wrocławiu, ale zażalenie na to postanowienie złożyła prokuratura. We wtorek Sąd Apelacyjny we Wrocławiu zażalenie odrzucił.

Przesiedział w więzieniu ponad połowę życia

Administracja zakładu uznała, że proces resocjalizacji przebiegł prawidłowo, że nie ma już dłużej sensu pana Jarosława izolować. Ten argument podzielił sąd – powiedział reprezentujący Jarosława Sosnowskiego mec. Adam Jasinski. Jak dodał, tego typu działanie administracji jest nietypowe – by władze zakładu karnego składały takie wnioski w przypadku skazanych za zabójstwa. 

Z 25 zasądzonych lat Jarosławowi Sosnowskiemu do odsiedzenia zostały trzy. Sąd zgodził się na jego przedterminowe zwolnienie, nakładając jednocześnie dziesięć lat nadzoru kuratorskiego.

Jestem bardzo szczęśliwy. To jest najważniejsze. Teraz zająć się domem, rodziną, tatą – powiedział LM.pl o pierwszy wrażeniach po wyjściu z więzienia Jarosław Sosnowski. Mec. Adam Jasinski dodał, że najważniejsze będzie teraz zapewnienie miejsca do mieszkania i pracę dla mężczyczny. Pan Jarosław ma również otrzymać opiekę psychologa. – To jest dla nas priorytet, by pan Jarek zaczął normalnie funkcjonować.

Równolegle Jarosław Sosnowski stara się o uniewinnienie w sprawie zabójstwa z 2004 r. Rzecznik Praw Obywatelskich w listopadzie ubiegłego roku złożył do Sądu Najwyższego kasację. Termin rozprawy nie został jeszcze wyznaczony, ale niezależnie od postanowienia SN Jarosław Sosnowski do więzienia już nie wróci.

Młoda kobieta została zamordowana w 2004 r.

W listopadzie 2004 r. Małgorzata W. wyszła z dyskoteki w Lądku i już nie wróciła do domu. Jej ciało znaleziono w pobliskim zagajniku. Sekcja wykazała uduszenie. Impreza przyciągnęła wtedy ok. 500 osób, a policja zatrzymała kilku mężczyzn. Wśród nich był 21-letni Jarosław Sosnowski — karany wcześniej za kradzież, utrzymujący się z dorywczych prac.

Podczas przesłuchania mężczyzna przyznał się do winy. W trakcie procesu jednak oświadczył, że wyjaśnienia wymuszono na nim siłą i groźbami, a policjanci zmusili go do potwierdzenia wersji przedstawionej przez funkcjonariuszy. Sąd w 2006 r. nie dał temu wiary i skazał go na 25 lat więzienia za usiłowanie gwałtu ze szczególnym okrucieństwem i zabójstwo młodej kobiety.

RPO: sąd apelacyjny nie zbadał sprawy rzetelnie

Rzecznik Praw Obywatelskich ocenił, że sąd drugiej instancji nie zbadał apelacji obrony rzetelnie i nie ocenił, czy wyrok sądu okręgowego nie był „rażąco niesprawiedliwy”. Wskazał na liczne luki i sprzeczności w materiale dowodowym, m.in. kontrowersje wokół przesłuchania oskarżonego. Jarosław Sosnowski twierdził, że nagrania z przesłuchań zostały zmanipulowane. Sąd uznał to za niewiarygodne, ale — jak podkreślił RPO — bez właściwej analizy opinii biegłego fonoskopisty. Rzecznik wskazał, że Sosnowski już podczas badania psychiatrycznego, gdy nie było policjantów, odwołał swoje słowa i mówił o niewłaściwym traktowaniu.

Opis zdarzeń podany przez Sosnowskiego miał — według RPO — nie zgadzać się z obrażeniami ofiary, za to pokrywać się z notatką policyjną sporządzoną przed pierwszym przesłuchaniem. RPO zwraca również uwagę m.in. na nieustalenie, do kogo należał obcy włos zabezpieczony na bieliźnie ofiary — nie pochodził ani od niej, ani od skazanego; pominięcie wątpliwości wynikających z badań biologicznych i daktyloskopijnych, które mogły wykluczać udział skazanego; brak analizy faktu, że ziemia w drogach oddechowych wskazywała na inny przebieg zdarzenia niż opisany w wyjaśnieniach.

— W sprawie występują okoliczności wymagające pogłębionego zbadania w celu obiektywnego ustalenia przebiegu zdarzenia. Sąd odwoławczy tych okoliczności nie dostrzegł — podkreślił Rzecznik i jednocześnie zawnioskował o uchylenie wyroku Sądu Apelacyjnego i ponowne rozpatrzenie apelacji obrony.

Sprawa oczekuje na wyznaczenie terminu w Sądzie Najwyższym.

Potwierdzenie
Proszę zaznaczyć powyższe pole