Skocz do zawartości

Masz ważną informację? Prześlij nam tekst, zdjęcia czy filmy na WhatsApp - 739 008 805. Kliknij tutaj!

LM.plWiadomościW konińskim schronisku wciąż czekają na drugą szansę

W konińskim schronisku wciąż czekają na drugą szansę

Dodano:
W konińskim schronisku wciąż czekają na drugą szansę
Bezdomniś

Czekają na dom. Schronisko w Koninie apeluje o adopcje.

Każdy ma swoją historię. Jedne zostały porzucone, inne błąkały się po ulicach, część nigdy nie zaznała prawdziwego domu. Czekają w Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt w Koninie na człowieka, który odmieni ich los. Wśród podopiecznych są psy i koty o różnych charakterach – od nieśmiałych i wycofanych po pełne energii i spragnione kontaktu z człowiekiem.

Tajfun – potrzebuje cierpliwości i ciepła

Tajfun trafił do schroniska 13 października 2020 roku z ul. Poznańskiej w Koninie. Biegał wtedy samotnie po ulicy. Początkowo był bardzo wycofany i nieśmiały. Z czasem nabrał nieco odwagi, choć nadal próbuje odstraszać człowieka szczekaniem i skakaniem. Jak podkreślają pracownicy schroniska, nie ma w nim agresji – to zachowania wynikające ze strachu i niepewności. Pozwala do siebie dotrzeć, ale potrzebuje czasu, cierpliwości i odrobiny ciepła. Jednej z pracownic udało się zbudować z nim relację na tyle silną, że pies bez problemu wychodzi już z kojca, także w towarzystwie innych psów.

Witek – mały piesek z wielką potrzebą bezpieczeństwa

Witek mieszka w schronisku od 6 sierpnia 2017 roku. Trafił tam z ul. Wierzbowej w Koninie. To niewielki piesek, który w pierwszym kontakcie jest zdystansowany i wyraźnie pokazuje, kiedy coś mu się nie podoba. Nadal boi się człowieka i potrzebuje czasu, by zaufać. Od momentu przyjęcia do schroniska bardzo się zmienił, jednak wciąż wymaga spokojnej pracy i konsekwentnego podejścia. Dobrze dogaduje się z innymi psami. Opiekunowie szukają dla niego domu bez małych dzieci. Witek jest już wykastrowany i gotowy, by znaleźć swój dom na zawsze.

Laurka – spokojna i delikatna kotka

Laurka ma około półtora roku i trafiła do schroniska 13 lutego 2026 roku razem ze swoją siostrą Luną. To delikatna i wrażliwa kotka, która początkowo bywa wstydliwa i skryta. Nie należy do kotów, które same domagają się uwagi. Potrzebuje czasu, by zaufać człowiekowi, ale kiedy poczuje się bezpiecznie, pokazuje swoją spokojną i łagodną naturę. Bez problemu dogaduje się z innymi kotami, dlatego dobrze odnajdzie się w domu z kocim towarzyszem – być może nawet razem z Luną.

Junior – szczeniak pełen radości

Junior trafił do schroniska 26 kwietnia 2026 roku spod mostu w gminie Ślesin. Mimo trudnego początku około 3,5-miesięczny psiak nie stracił radości życia ani zaufania do ludzi. To ciekawski, kontaktowy i bardzo uroczy szczeniak. Uwielbia zabawę, głaskanie i wspólne spędzanie czasu z człowiekiem. Jak na psiego malucha jest zaskakująco spokojny, choć gdy pojawia się piłeczka, pokazuje swoje energiczne, szczenięce oblicze. W przyszłości Junior będzie prawdopodobnie średniej wielkości psem – idealnym kompanem na spacery i codzienne życie.

Funia – dostała drugą szansę

Funia trafiła do schroniska 21 grudnia 2025 roku z Woli Podłężnej. Była wtedy w bardzo złym stanie – skrajnie wychudzona i ważyła o połowę mniej, niż powinna. Dziś około 6-letnia sunia odzyskała siły i zdrowie. Jest spokojna, delikatna i przyjazna wobec ludzi. Lubi kontakt z człowiekiem, ale nie jest nachalna. Potrafi jasno komunikować swoje potrzeby. W relacjach z innymi psami potrzebuje odpowiednio dobranego towarzystwa. Obecnie mieszka z drugim psem i dobrze sobie radzi. Opiekunowie zaznaczają jednak, że Funia nie przepada za zabiegami pielęgnacyjnymi. Sunia jest już po kastracji i gotowa do adopcji.

Elie - psie dziecko 

Elie razem ze swoim bratem została znaleziona w rowie na terenie gminy Rychwał. Dwa małe psie dzieciaki, które ktoś skazał na samotność. Jej brat miał już swoje szczęśliwe zakończenie — jest już w nowym domu. A Elie? Nadal codziennie wypatruje swojej szansy. Ma około 4,5 miesiąca i jest dokładnie taka, jak powinno być psie dziecko — ciekawa świata, radosna i pełna życia. Wszędzie jej pełno, wszystko ją interesuje, a największym skarbem jest dla niej człowiek. Potrzebuje bliskości. Przy obcych potrzebuje dosłownie chwili, żeby zaufać, ale kiedy już poczuje się bezpiecznie — oddaje całe swoje małe serduszko. Uwielbia zabawki, wspólne wygłupy i bycie obok człowieka.

Osoby zainteresowane adopcją mogą kontaktować się ze Schroniskiem dla Bezdomnych Zwierząt w Koninie pod numerem telefonu 63 243 80 38 lub mailowo: schroniskokonin@toz.pl. A najlepiej odwiedzić schronisko przy ul. Gajowej osobiście.

W konińskim schronisku wciąż czekają na drugą szansę
W konińskim schronisku wciąż czekają na drugą szansę
W konińskim schronisku wciąż czekają na drugą szansę
W konińskim schronisku wciąż czekają na drugą szansę
W konińskim schronisku wciąż czekają na drugą szansę
W konińskim schronisku wciąż czekają na drugą szansę
Potwierdzenie
Proszę zaznaczyć powyższe pole