W konińskim schronisku wciąż czekają na drugą szansę

Czekają na dom. Schronisko w Koninie apeluje o adopcje.
Każdy ma swoją historię. Jedne zostały porzucone, inne błąkały się po ulicach, część nigdy nie zaznała prawdziwego domu. Czekają w Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt w Koninie na człowieka, który odmieni ich los. Wśród podopiecznych są psy i koty o różnych charakterach – od nieśmiałych i wycofanych po pełne energii i spragnione kontaktu z człowiekiem.
Tajfun – potrzebuje cierpliwości i ciepła
Tajfun trafił do schroniska 13 października 2020 roku z ul. Poznańskiej w Koninie. Biegał wtedy samotnie po ulicy. Początkowo był bardzo wycofany i nieśmiały. Z czasem nabrał nieco odwagi, choć nadal próbuje odstraszać człowieka szczekaniem i skakaniem. Jak podkreślają pracownicy schroniska, nie ma w nim agresji – to zachowania wynikające ze strachu i niepewności. Pozwala do siebie dotrzeć, ale potrzebuje czasu, cierpliwości i odrobiny ciepła. Jednej z pracownic udało się zbudować z nim relację na tyle silną, że pies bez problemu wychodzi już z kojca, także w towarzystwie innych psów.
Witek – mały piesek z wielką potrzebą bezpieczeństwa
Witek mieszka w schronisku od 6 sierpnia 2017 roku. Trafił tam z ul. Wierzbowej w Koninie. To niewielki piesek, który w pierwszym kontakcie jest zdystansowany i wyraźnie pokazuje, kiedy coś mu się nie podoba. Nadal boi się człowieka i potrzebuje czasu, by zaufać. Od momentu przyjęcia do schroniska bardzo się zmienił, jednak wciąż wymaga spokojnej pracy i konsekwentnego podejścia. Dobrze dogaduje się z innymi psami. Opiekunowie szukają dla niego domu bez małych dzieci. Witek jest już wykastrowany i gotowy, by znaleźć swój dom na zawsze.
Laurka – spokojna i delikatna kotka
Laurka ma około półtora roku i trafiła do schroniska 13 lutego 2026 roku razem ze swoją siostrą Luną. To delikatna i wrażliwa kotka, która początkowo bywa wstydliwa i skryta. Nie należy do kotów, które same domagają się uwagi. Potrzebuje czasu, by zaufać człowiekowi, ale kiedy poczuje się bezpiecznie, pokazuje swoją spokojną i łagodną naturę. Bez problemu dogaduje się z innymi kotami, dlatego dobrze odnajdzie się w domu z kocim towarzyszem – być może nawet razem z Luną.
Junior – szczeniak pełen radości
Junior trafił do schroniska 26 kwietnia 2026 roku spod mostu w gminie Ślesin. Mimo trudnego początku około 3,5-miesięczny psiak nie stracił radości życia ani zaufania do ludzi. To ciekawski, kontaktowy i bardzo uroczy szczeniak. Uwielbia zabawę, głaskanie i wspólne spędzanie czasu z człowiekiem. Jak na psiego malucha jest zaskakująco spokojny, choć gdy pojawia się piłeczka, pokazuje swoje energiczne, szczenięce oblicze. W przyszłości Junior będzie prawdopodobnie średniej wielkości psem – idealnym kompanem na spacery i codzienne życie.
Funia – dostała drugą szansę
Funia trafiła do schroniska 21 grudnia 2025 roku z Woli Podłężnej. Była wtedy w bardzo złym stanie – skrajnie wychudzona i ważyła o połowę mniej, niż powinna. Dziś około 6-letnia sunia odzyskała siły i zdrowie. Jest spokojna, delikatna i przyjazna wobec ludzi. Lubi kontakt z człowiekiem, ale nie jest nachalna. Potrafi jasno komunikować swoje potrzeby. W relacjach z innymi psami potrzebuje odpowiednio dobranego towarzystwa. Obecnie mieszka z drugim psem i dobrze sobie radzi. Opiekunowie zaznaczają jednak, że Funia nie przepada za zabiegami pielęgnacyjnymi. Sunia jest już po kastracji i gotowa do adopcji.
Elie - psie dziecko
Osoby zainteresowane adopcją mogą kontaktować się ze Schroniskiem dla Bezdomnych Zwierząt w Koninie pod numerem telefonu 63 243 80 38 lub mailowo: schroniskokonin@toz.pl. A najlepiej odwiedzić schronisko przy ul. Gajowej osobiście.
Pogoda bywa kapryśna – kliknij teraz i sprawdź prognozę, żeby nie dać się jej przechytrzyć!













