Wiesława Myśliwskiego nie tylko się czyta - jego się po prostu czuje

Odszedł Wiesław Myśliwski, ale jego książki wciąż prowadzą rozmowę z czytelnikami o pamięci, czasie i ludzkim doświadczeniu.
Śmierć Wiesława Myśliwskiego (29 marca 2026) zamyka pewien rozdział w polskiej literaturze, ale nie kończy rozmowy, którą prowadził z czytelnikami. Dwukrotny laureat Nagrody Literackiej Nike, mistrz słowa i filozof codzienności, odszedł w wieku 94 lat. Choć często określany mianem klasyka nurtu chłopskiego, pisał o sprawach uniwersalnych. Od „Kamienia na kamieniu”, przez „Widnokrąg”, po nagrodzony „Traktat o łuskaniu fasoli” czy ostatnie „Ucho igielne” – każda z jego powieści to zaproszenie do rozmowy o tym, co ważne.
Kilka dni po informacji o jego odejściu spotkali się, by porozmawiać o literaturze, Robert Bielecki – organizator konferencji neurodydaktycznych w Koninie, twórca profilu Neurodydaktyczne Horyzonty i wieloletni czytelnik Myśliwskiego oraz Anna Pilarska, dziennikarka portalu LM.pl. Nie była to rozmowa krytyków literackich. Raczej spotkanie ludzi, którzy w tych książkach odnaleźli coś osobistego.
Robert Bielecki: Mam wszystkie wydawnictwa, które się ukazały. Wiesław Myśliwski stworzył siedem powieści i cztery dramaty. Ta miłość do jego twórczości pojawiła się dokładnie w 2007 roku. Zwykle śledzę przyznawanie nagród Nike i właśnie w tym roku autor otrzymał ją po raz drugi za „Traktat o łuskaniu fasoli”. Pierwszą Nike dostał za „Widnokrąg” (1997).
Jak przeczytałem wtedy „Traktat o łuskaniu fasoli”, byłem pod wielkim wrażeniem. To była pierwsza książka, podczas której świadomie zwalniałem czytanie. Myśliwski „faszeruje” swoje książki takimi głębokimi myślami, jakby się czytało filozoficzne traktaty. Po każdym akapicie zatrzymywałem się na chwilę i myślałem o tym. Nikt nie zrobił na mnie większego wrażenia, jeśli chodzi o powieści.
Anna Pilarska: Podczas różnych podsumowań twórczości pisarza natknęłam się na takie sformułowanie, które moim zdaniem najlepiej oddaje sens jego twórczości, a mianowicie, że Wiesław Myśliwski „był rzeźbiarzem ludzkiej pamięci, który z losów zwykłego człowieka potrafił uczynić uniwersalny traktat o istnieniu”.
Robert Bielecki: Mnóstwo miejsca w swoich powieściach poświęcił pamięci w różnych aspektach. Uważał na przykład, że istnieje tylko czas przeszły. Teraźniejszość to te chwile, minuty, sekundy, których nie można uchwycić. A przyszłość możemy sobie wyobrazić. Wszystkie jego książki opierają się na odniesieniu do przeszłości, czyli do pamięci. Wiele odniesień dotyczy zmarłych, którzy mają teraz wiele do powiedzenia. Zastanawia się, na ile jesteśmy sobą, ilu przodków jest w nas.
W dniu urodzin pisarza (25 marca) umieściłem na swoim profilu posta dotyczącego Myśliwskiego, wybrałem kilka cytatów, które dotyczą pamięci. Z racji zainteresowań neurodydaktyką, Myśliwski mnie fascynuje tym, że jego opis pamięci można by przełożyć na to, co mówi neuronauka. „Przeszłość zawsze się podporządkowuje obecnie przeżywanej chwili” – to jego słowa.
Myśliwski korzystał z prostego języka, żywej mowy i w tym zawiera takie ładunki filozoficzne, socjologiczne, psychologiczne, antropologiczne, a moim zdaniem nawet neurobiologiczne.
Wybierz niezawodny samochód spośród niemal 1000 ogłoszeń – szybko, bezpiecznie i w dobrej cenie!





