Skocz do zawartości

Masz ważną informację? Prześlij nam tekst, zdjęcia czy filmy na WhatsApp - 739 008 805. Kliknij tutaj!

LM.plWiadomościWiesława Myśliwskiego nie tylko się czyta - jego się po prostu czuje

Wiesława Myśliwskiego nie tylko się czyta - jego się po prostu czuje

Dodano:
Wiesława Myśliwskiego nie tylko się czyta - jego się po prostu czuje
Rozmowa

Anna Pilarska: Informacja o śmierci pisarza pewnie mocno dotknęła miłośnika jego literatury?

Robert Bielecki: Dożył 94 lat w miarę dobrej sprawności. Pojawiał się czasami na spotkaniach, jak chociażby w Szczebrzeszynie – symbolicznej stolicy języka polskiego – gdzie był honorowym gościem. Chciałem się tam wybrać, poznać go, przywitać i po prostu podziękować za literaturę. Jak dowiedziałem się o śmierci pisarza, to mnie to uderzyło. „Ostatnie rozdanie” miało być już ostatnią książką, ale powstało jeszcze „Ucho igielne”. Nie powstanie już kolejna powieść.

Anna Pilarska: Książki pojawiały się co kilka lat. Myśliwski nie spieszył się. Pisał, kiedy uznał, że warto się czymś podzielić.

Robert Bielecki: Był maksymalnie uczciwy wobec siebie i czytelników. Twierdził, że należy pisać, gdy ma się coś do powiedzenia. Nie produkował książek. Uczciwie podchodził do siebie i do innych ludzi. Nie chciał poklasku. To mnie w nim urzekło.

Anna Pilarska: Nie rozmawiamy tu jako literaturoznawcy, bo nimi nie jesteśmy. Mówimy raczej o swoich odczuciach jako czytelnicy. Te książki zostają w człowieku.

Robert Bielecki: Mam w swoim księgozbiorze specjalną półkę z Myśliwskim. To jest szczególny pisarz. Przyjmuję go ze wszystkim. Jego książki są świetnie wydane. Wraz z okładkami tworzą niebanalną całość. Wszystko jest spójne.

Anna Pilarska: Tego typu książki czytam zwykle z ołówkiem i podkreślam bliskie mi zdania, żeby nie umknęły.

Robert Bielecki: On właśnie pisał ołówkiem, wycierał gumką, niespiesznie, bez kompromisów, bez goniących terminów. To mnie urzekło. A dlaczego ta literatura jest taka cenna, ważna, że warto ją czytać? Bo jest prawdziwa. Pisarz rozważa ten ludzki los, przeznaczenie w sposób maksymalnie uczciwy wobec czytelnika i wobec siebie. To jest sama prawda.

W tej rozmowie nie ma podsumowania, bo twórczość Wiesława Myśliwskiego nie daje się zamknąć w kilku zdaniach. Zostaje raczej w czytelniku. I wraca.

 

strona 3 z 3
Wiesława Myśliwskiego nie tylko się czyta - jego się po prostu czuje
Wiesława Myśliwskiego nie tylko się czyta - jego się po prostu czuje
Potwierdzenie
Proszę zaznaczyć powyższe pole