Skocz do zawartości
LM.plWiadomościZielony powiat koniński. Rośnie tu kilka tysięcy hektarów lasów prywatnych

Zielony powiat koniński. Rośnie tu kilka tysięcy hektarów lasów prywatnych

Materiał promocyjny

Dodano:
Zielony powiat koniński. Rośnie tu kilka tysięcy hektarów lasów prywatnych
promocja

Powiat koniński to w większości gminy rolnicze, ale nie brakuje też tych gęsto zalesionych. - Wbrew pozorom, pomimo przemysłu energetycznego i wydobywczego, nasz powiat jest zielony – mówi Marek Niezabitowski, inspektor Wydziału Ochrony Środowiska, Rolnictwa i Leśnictwa w Starostwie Powiatowym w Koninie.

Najbardziej zalesione gminy to: Grodziec, Wilczyn, Krzymów i Ślesin. Natomiast najmniej zalesioną gminą, ze względu na szkody pogórnicze jest Kleczew. Poza lasami państwowymi, w powiecie konińskim jest 6700 hektarów lasów prywatnych.

- Tyle ile mamy lasów to tylu mniej więcej mamy właścicieli – mówi Marek Niezabitowski. - Lasami państwowymi zajmuje się służba leśna, a nadzór nad lasami prywatnymi sprawuje starosta. Wydaje on decyzje między innymi o wycince drzew – dodaje.

Właściciele pojedynczych drzew na posesji o tego typu pozwolenie muszą zwracać się do władz gmin, natomiast właściciele lasów do starosty.

- W takim pozwoleniu napisanie jest nie ile drzewa, a ile metrów sześciennych drewna można wyciąć, żeby było to bez szkody dla lasu – podkreśla specjalista do spraw leśnictwa.

Problemem, jak się okazuje, nie są zbyt duże lecz zbyt małe wycinki drzew. A to konieczne do prawidłowej pielęgnacji lasu.

- Naszą rolą jest doradzanie jak pielęgnować las. Omawiam z właścicielem w terenie, które drzewa zagrażają bezpieczeństwu i które drzewa powinny być wycięte – mówi Marek Niezabitowski. - Ustawa o lasach wymienia szereg praw i obowiązków właścicieli lasów. Żeby las lepiej rósł, obowiązkiem jest wycinanie drzew suchych i zaatakowanych przez szkodniki – dodaje.

Kolejną ważną rzeczą jest sprawdzenie ewidencji gruntów i budynków. Wiele osób kupując działkę nie orientuje się, czy będą mogli wybudować na niej dom.

- Można kupić sobie las i nie będzie można tam nic wybudować, bo lasy są chronione. Jeśli chcemy się wybudować przy lesie to trzeba kupić grunt, który nie jest lasem. Na gruncie może nie być drzewa, ale w ewidencji teren widnieje jako las. To duży problem obecnie – podkreśla Marek Niezabitowski. - Jeśli w ewidencji nie ma lasu, a w rzeczywistości on jest to można go wyciąć. To często spotykane. Nie powinno tak być, ale przepisy prawa na to pozwalają – dodaje.

Warto pamiętać, że starosta nie ma uprawnień do ścigania właścicieli, którzy bez odpowiedniej zgody wytną drzewa w swoim lesie. Jest jednak zobowiązany powiadomić o tym fakcie organy ścigania, a wtedy samowolna wycinka podlega pod kodeks wykroczeń.

Potwierdzenie
Proszę zaznaczyć powyższe pole