Dzisiaj jest niedziela 17 listopada 2019, imieniny: Grzegorza, Salomei, Elżbiety WIADOMOŚCI OGŁOSZENIA (19193) SPORT FORUM FIRMY (5414) PRACA (42) KINA IMPREZY WIDEO
Login:
Hasło:
Przypomnij hasło
zamknij

POGODA

Dziśpogoda
11 / 9oC
Jutropogoda
11 / 9oC
Pojutrzepogoda
9 / 7oC
Pogodę dostarcza twojapogoda.pl

POLECANE:
Konin. Wypadek przy dworcu PKP. Mężczyzna wpadł po ... (1)Medyk przegrał kluczowy mecz. Do Górnika traci osi ... (0)

Gmina Rzgów

Re: Gmina Rzgów

Postautor: klaka » 16 października 2019, 17:42

KLakierzy i lizusy dostają z każdej strony z lew i prawa pieniądz nieśmierdzi niezaleźnie od której partii pozostali strażacy tylko patrzą i niech się cieszą że nie dostają po lapach a co na to towarzysz Wiesław czy śpiew odebrał mu rozumowanie
klaka
 

Re: Gmina Rzgów

Postautor: Kaim » 16 października 2019, 20:07

Mnie się przypomina sytuacja z Polską Zjednoczoną Partią Robotniczą. Na czele stał kacyk. Była egzekutywa wojewódzka. I byli: wątek ekonomiczny – dyrektorzy państwowych zakładów, którzy zależeli od sekretarza. On dzisiaj także jest obecny, tylko w inny sposób. Inny, bo dyrektorów zastąpili prywatni przedsiębiorcy. Tylko że ci prywatni przedsiębiorcy bardzo często środki czerpią z kontraktów państwowych i dotacji unijnych. Są włączeni w system wspólnych interesów.

Kontrakty?

Pisze się SIWZ-y (specyfikację istotnych warunków zamówienia – tb). Teoretycznie powinna decydować cena i aspekty merytoryczne (doświadczenie, wiedza, dostępność kadr, jakość pomysłu wykonania usługi), które teoretycznie mają zabezpieczyć jakość wykonanej usługi, a w praktyce jest to wygodna furtka, aby postawić takie wymagania, żeby wykluczyć firmy z zewnątrz. Ludzie będący wewnątrz sieci zmawiają się, kto ma dostać kontrakt i taka firma go dostaje. Stąd biorą się absurdalne sytuacje, w których te same rzeczy są kilkukrotnie tańsze na wolnym rynku niż w zamówieniach publicznych. Może chodzić o sprawy prozaiczne – na przykład budki przystankowe.

Jak to jest możliwe?

Odpowiedź to układy. Tak jest w miastach. Tak jest na wsi.

Realizuje się inwestycje nie dlatego, że są potrzebne, ale dlatego, że da się wydać pieniądze?

Często. Celem wydawania pieniędzy niekoniecznie jest wizja programowa. Bywa nim znajomość konkretnego wykonawcy. Skoro coś może wykonać "swój", to się właśnie to robi. Mam na swoim terenie brukarzy? Zrobię chodniki. Nie zawsze chodzi o korupcję. Często o brak kompetencji i specyficzny sposób rozumienia interesu społecznego. Przy czym bardzo trudno jest tego dowieść, stosując tradycyjne narzędzia badań społecznych.


Kacyk poza kontrolą

Te są chyba w rękach służb, a nie pracowników uniwersytetu. Pytanie jest jednak takie. Komu opłaca się to kontrolować, gdy interesy kontrolujących i kontrolowanych są wspólne?

Ze smutkiem muszę powiedzieć, że widać to po ostatnich wypadkach w PSL-u. Kiedy czytam, jak zatrzymany poseł awanturuje się z policją i krzyczy, że nie mogą go dotykać, bo on zna posła Burego i ich załatwi, to w jego przekonaniu, że może to zrobić, widzę kwintesencję tego, jak takie układy działają. Ci, którzy mogliby z tym coś zrobić, bardzo często w nich uczestniczą.

Ci, którzy chcieliby z nimi coś zrobić, są bardzo często za słabi.

Taka kontrola jest też rolą mediów. Jednak media lokalne są słabe i zależne.

Zależą od pieniędzy z urzędów. Jak można się spodziewać, że redaktor gazety, która, żeby przeżyć, potrzebuje pieniędzy od gminy, będzie pisał coś obiektywnego? Wprawdzie przybywa niezależnych mediów, przede wszystkim w sieci, ale wciąż nie mają wystarczającej siły. Media są ważne, ale sprawa dotyczy nie tylko ich. W takich układach potrafią uczestniczyć komendanci policji, prokuratorzy, ba, zdarza się, że sędziowie. Tutaj bym się zgodził z teorią PiS, który mówi, że państwo jest za słabe. Nie radzi sobie z zapobieganiem takim patologiom.


Jest też problem z kompetencjami w lokalnych urzędach. Przy czym chciałbym z całą mocą podkreślić, że nie chodzi o wszystkich – jest tam wielu ludzi, którzy robią fantastyczną robotę. Jednak zaryzykowałbym stwierdzenie, że większość stanowią ludzie za słabo przygotowani, by realizować interesy przypisane do pozycji. Powodem jest to, jak się tam zatrudnia. Przyjmuje się, bo ktoś kogoś zna. Albo należy do "rodziny". W socjologii mówimy o "brudnym kapitale społecznym".

Doskonałym przykładem tego, jak on działa są południowe Włochy.

Ciekawa dygresja. Włochy to kraj, który pokazuje się jako przykład miejsca, gdzie te same rozwiązania instytucjonalne przynoszą na północy i południu skrajnie różne efekty. Czy u nas jest tak jak w okolicach podeszwy włoskiego buta? Ludzie psują dobre instytucje?

Moim zdaniem samorząd jest przereklamowany. Z całą pewnością wielką bolączką jest jego nadmierne upolitycznienie, które przenosi chorobę polityki w dół. Nawet jeżeli wójt jest bezpartyjny, to musi się liczyć z realiami w powiecie lub województwie i zawsze musi się wpisać w jakiś układ. Opozycyjny – licząc, że jak się zmieni, to będzie przy przysłowiowym "korycie", lub rządzący. Byłem świadkiem rozmów po wyborach samorządowych, gdzie nowa ekipa bez żadnego skrępowania mówiła, że teraz jest ich czas i muszą sobie odbić poprzednie kilka lat.


Opłaca się mieć zły samorząd? Zdaje się to wyglądać tak, że dobry wójt spoza układu nie może liczyć na środki, na które może liczyć zły, ale z układu. Taki system musi korumpować.

To doskonale widać na poziomie dyrektorów departamentów w administracji wojewódzkiej. Dobrych menedżerów się bezczelnie wyrzuca – zaburzają przepływy i ułożony porządek rzeczy. Wartościowi ludzie nie mogą tego znieść i uciekają do biznesu. Jest ich coraz więcej. Inni zakładają, że zrobią, ile się da, w warunkach, w których nieustannie trzeba kopać się z koniem.

To nie wszystko. Dużo się mówi, że to była udana reforma. Powiedziałbym jednak: zobaczcie na budżet. Żyjemy na kredyt. Trochę jak w okresie gierkowskim, który był genialny, bo żyliśmy za pożyczki. Teraz też wielu wójtów osiąga sukcesy dzięki zadłużaniu gmin. Pożyczają nawet w parabankach, co prowadzi do bankructwa. Zawsze należy pytać, jakie są koszty zmiany na lepsze?

Da się wydać, to się wydaje

Pytanie o koszty zasadniczo należy chyba do tych, które padają zbyt rzadko.

Ja mam przykład z własnego podwórka. Chodzi o świetlice wiejskie. Na pierwszy rzut oka – rewelacja. Można się wykazać i skorzystać z funduszy unijnych na budowę kapitału społecznego. Da się wydać, to się wydaje. Nikt tego nie podważy. Rzecz się łatwo rozlicza i jest potrzebna. Nikt jednak nie pyta, do czego potrzebne jest takie miejsce w każdej wsi, ile to kosztuje i jak to utrzymać? Może taniej byłoby postawić w gminie jedną i zapewnić transport na spotkania? To trochę jak z tymi chodnikami, o których mówiłem wcześniej. To się broni. Jak się to zrobi, to jest lepiej i ładniej. Tylko nikt nie zastanawia się, czy nie lepiej byłoby wydać pieniądze na coś innego – może mniej spektakularnego, ale bardziej potrzebnego.

Może ważniejsza jest edukacja? Może zajęcia dla seniorów? Może kompetencje miękkie?

Jak odróżnić gminę dobrze zarządzaną, od oplątanej przez sieć patologicznych interesów?

Ja to widzę w zrównoważonym rozwoju. Jeżeli trafiam do gminy, w której jest kilka lub kilkanaście miejscowości, i widzę, że wszędzie jest kanalizacja "lub" strategia na rozwiązanie problemów ścieków i wodociągi, to sobie myślę: to jest dobrze funkcjonujący wójt. Jeżeli trafiam w miejsce, gdzie jest jedna centralna miejscowość, która ma wszystko, a inni nic, to się zastanawiam, kto tutaj rządzi. Kryteria są zresztą często dość racjonalne. Inwestuje się tam, gdzie potrzebne są głosy. W miejscowościach, gdzie jest najwięcej mieszkańców.

Lub w swojej.

W swojej przede wszystkim, to jest interes nadrzędny. Zapytał pan, czym jest dobra gmina. Wróćmy, bo ja bym bardzo chciał podkreślić, że mówimy dużo o patologiach, ale to nie znaczy, że wszystkie samorządy są takie. Są też dobre. I tutaj też są znaki rozpoznawcze. Największy kłopot zawsze jest z oświatą. Jeżeli ta jest w miarę równomiernie rozrzucona w gminie, to można zakładać, że to jest wójt, który dobrze wykorzystuje środki. Oczywiście to nie wszędzie się sprawdza, bo czasami centra trzeba tworzyć. Tutaj każdy przypadek trzeba rozpatrywać indywidualnie.

Ja jako pozytywny przykład lubię wskazywać Tryńczę koło Przeworska na Podkarpaciu. Warto zajrzeć. Działa tam 11 zespołów muzycznych...

11?

11. Ludzie lubią śpiewać. Przy okazji się spotykają. Wójt w tej miejscowości przygotował nawet salę, w której rozwiązuje się konflikty. To bardzo estetycznie i przyjemnie przygotowane miejsce. Zadbano o klimatyzację, a także to, żeby kawa dobrze smakowała. To działa. Po pierwsze, się rozmawia. Po drugie, w komfortowych warunkach łatwiej dochodzi się do porozumienia. Ludzie są zaangażowani. Społeczność żyje. Jest pomysł na rozwój.

Czy chcemy faweli w polskich miastach?

Foto: Onet
- Szanujące się państwo nie powinno pozwolić na to, aby interes prywatny miał prymat nad interesem publicznym, bo idąc tą drogą, będziemy mieli w Krakowie i pozostałych miastach model latynoamerykański. Tego chcemy? Faweli? – pyta w rozmowie z Onetem profesor Jacek Purchla

undefined
"Hiszpańskie" błędy

Nie ma aquaparku?

Nie ma. Są za to inwestycje w szkoły. Wójt dużo wydaje na edukację. Są zajęcia pozalekcyjne, stypendia ufundowane przez wójta. Jest doposażenie szkół w tablety ze środków gminnych, a nawet obserwatorium astronomiczne. Efekty nauczania są tam dużo lepsze niż gdzie indziej. Widać zrównoważony i przemyślany rozwój. Zadbano na przykład o sieć transportową, której elementem są drogi rowerowe. Budowane nie tyle z myślą o turystach, ile o wygodnym przemieszczaniu się mieszkańców. Zrobiono to i ludzie z nich korzystają. Nie chodzi nawet o zdrowie, a o to, że tak jest im najlepiej. Dało się to zrobić. Ludzi przybywa. Jest tam dobra szkoła i dobrze się żyje, więc sprowadzają się ludzie z Rzeszowa. Przyjeżdżają lekarze, inni specjaliści. Oni z kolei napędzają dalszą zmianę. Istotne jest to, że zmiana nie dokonuje się na kredyt. Zadłużenie gminy oczywiście istnieje, ale jest minimalne.

Dobrze, że o tym powiedzieliśmy, bo rozmawiamy o tym, co dzieje się złego. Ja jednak zdecydowanie nie uważam, że "Polska jest w ruinie". Mówię to wszystko nie dlatego, że jestem "Polaczkiem", który lubi narzekać. Mówię to dlatego, że może być lepiej i są to bardzo ważne sprawy. Kiedy przyrównuję Polskę do Finlandii i do Hiszpanii, to widzę, że zdecydowanie nam bliżej do tej drugiej. Zwłaszcza gdy chodzi o wykorzystanie środków unijnych.

Kilka razy słyszałem od Hiszpanów, że powielamy model, który dla nich okazał się pułapką. Będzie czkawka?

Moim zdaniem tak. Tutaj jest też taka kwestia, że my jak papugi próbujemy naśladować cudze rozwiązania. Tymczasem potrzebujemy własnych. Jak mam sięgnąć do mojej działki, to jestem pewien, że na polskie rolnictwo nie ma pomysłu. Obawiam się, że brniemy w pułapkę. Są dobre samorządy, które rozwijają się w zrównoważony sposób i będą w stanie utrzymać swoje inwestycje. Ale będą też tacy, którzy nie udźwigną kosztów. Przy dekoniunkturze nie będą w stanie utrzymać tego, co zbudowali. Tego nikt nie kontroluje. To jest zostawione na żywioł. Kto spłaci te kredyty? Kto to wszystko utrzyma? Chyba najlepszy przykład to aquaparki, które teraz buduje się wszędzie.

Po co nam aquapark, koniecznie z kolorową rurą, w każdej gminie?

Jest metoda, by uniknąć pułapki?

Przede wszystkim musimy zadbać o kapitał ludzki. Nie poprzez bzdurne kursy, bo akurat "na takie dają kasę". Wykorzystując dostępne pieniądze w sensowny, planowy sposób. Potrzebujemy dobrego kapitału społecznego, który weźmie w karby "brudny" kapitał społeczny. Tutaj często pomaga skrócenie dystansu. Czasami wystarczy miejsce, gdzie można się spotkać i cel spotkań. Taki inkubator działalności społecznej to prosta sprawa. Są przykłady, że to może działać. Lokalne społeczności potrzebują większej autonomii w wydawaniu środków, ale samorządowe władze potrzebują też większej kontroli ze strony NGO-sów i mediów. Przy czym NGO-sy też muszą być silniejsze i niezależne. Tak, żeby nie wpaść w spiralę tworzenia instytucji kontrolujących instytucje, które już kontrolują działania władzy. Dobrzy wójtowie w takich warunkach potrafią robić świetne rzeczy. Tak jak we wspomnianej Tryńczy.

Trzeba budować metody, które pozwolą ludziom się komunikować, organizować i współdziałać.

Dr hab. Piotr Nowak – socjolog, pracuje na Uniwersytecie Jagiellońskim, w jego zainteresowaniach naukowych dominują dwa nurty: socjologia obszarów wiejskich i rolnictwa oraz socjologia sportu. Od wielu lat prowadzi badania nad rozwojem obszarów wiejskich i polityką rolną.
NAJPOPULARNIEJSZE
Sondaż IBRiS dla Onetu: PiS z dużą przewagą wygrywa wybory
Papież Franciszek przyjął na audiencji Donalda Tuska
Piotr Cugowski: nie ma zmiłuj [WYWIAD]
Porażka PiS w mateczniku Beaty Szydło
Do USA bez wiz. Co to w praktyce oznacza?
Ośmiomiesięczna córeczka Jarosława Wałęsy czeka na poważną operację
Ryszard Bugaj: boję się sukcesu PiS, ale również sukcesu opozycji
Ostatnia droga Kornela Morawieckiego. Pożegnanie marszałka seniora
Spiegel o strategii Kaczyńskiego: nie tylko nacjonalizm i socjal
Afera podkarpacka. Jak polskie państwo chroniło, wspierało i balowało z sutenerami
Wiadomości
Sport
Biznes
Rozrywka
Technologie
Moto
Styl życia
Wiedza i świat
Strona główna | Mapa serwisów | Reklama | Regulamin
Copyright © Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o.
Onet.plPrzejdź na Onet.pl
Kaim
 

Re: Gmina Rzgów

Postautor: abc lub cba » 28 października 2019, 11:00

ale się ktoś rozpisał i co z tego kiedy uklad ma się dobrze i nic na to nie można poradzić szkoda tej gminy wybory i po wyborach i dalej tak samo
abc lub cba
 

Re: Gmina Rzgów

Postautor: gorycz » 29 października 2019, 19:00

gorzka prawda ale prawda jest kilka osób w samorządzie co bu chciało coś zrobić ale beton nie pozwala im na własne działanie są zakrzyczeni a prym wiedzie czerwony handlarz podrobami i innymmi mięsiwem za parę groszy zrobi wszystko i zapisze w partyjnym kajecie
gorycz
 

Re: Gmina Rzgów

Postautor: Kocham Sławsk » 30 października 2019, 22:03

No i dalszy ciąg obrażania ,utyskiwanie na sołtysa ,wszystko źle ,wszystko nie tak. Mam propozycję.Weź się do roboty malkontencie skoro masz na wszystko receptę. W sesji może uczestniczyć każdy mieszkaniec no ale ty chyba o tym wiesz doskonale.Ja sołtysa Sławska cenię i uważam że to odpowiedni człowiek na tej funkcji.W naszym Sławsku nie ma osoby która może go zastąpić.No ale może ty jesteś odpowiednim kandydatem ale mieszkańcy nie wiedzą na kogo głosować.Chyba ze im podpowiem.
Kocham Sławsk
 

Re: Gmina Rzgów

Postautor: zob » 3 listopada 2019, 21:09

gorycz pisze:gorzka prawda ale prawda jest kilka osób w samorządzie co bu chciało coś zrobić ale beton nie pozwala im na własne działanie są zakrzyczeni a prym wiedzie czerwony handlarz podrobami i innymmi mięsiwem za parę groszy zrobi wszystko i zapisze w partyjnym kajecie


Tak to jest jak 80% urzędników jest z PSL owskiego klucza i wykonują wszystko zgodnie co im każe PSL włodarz.
Tak jest jak w urzędzie pracują klany rodzinne teściu, synowa i dalsza rodzina.
Niektórzy pracownicy składają oświadczenia a wybrani kierownicy nie muszą. Czy mają coś do ukrycia?
zob
 

Re: Gmina Rzgów

Postautor: kikar » 3 listopada 2019, 21:16

Czy to prawda, ze podobno 65% mieszkańców gminy Rzgów jest wykluczonych cyfrowo?
Według obietnic wójta szybki internet miał być pokryty na obszarze całej gminy już w poprzedniej kadencji.
kikar
 

Re: Gmina Rzgów

Postautor: Podatek » 11 listopada 2019, 13:55

Podatek placa wszyscy A korzystają nieliczni wiadomo co sprzyjają i nie patrzą kto jest wójtem byle blizej koryta było to dziś widać
Podatek
 

Re: Gmina Rzgów

Postautor: Kocham Sławsk » 12 listopada 2019, 08:17

Jakoś nie widzę sensu w tym co napisałeś,to tak,, jestem za a nawet przeciw''.Wyrażaj się jaśniej.
Kocham Sławsk
 

Re: Gmina Rzgów

Postautor: Gość » 12 listopada 2019, 12:32

Kocham Sławsk pisze:Jakoś nie widzę sensu w tym co napisałeś,to tak,, jestem za a nawet przeciw''.Wyrażaj się jaśniej.

Ele mele eska bawi się Tereska!!!
Gość
 

Re: Gmina Rzgów

Postautor: żal » 13 listopada 2019, 17:34

żałosna gmina i żałosne forum przydupasów czerwonych
żal
 

Poprzednia

Wróć do Portal regionalny i portale lokalne

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości