Dzisiaj jest środa 14 kwietnia 2021, imieniny: Bereniki, Waleriana, Jadwigi WIADOMOŚCI OGŁOSZENIA (17306) SPORT FORUM FIRMY (5591) PRACA (56) KINA IMPREZY WIDEO
Login:
Hasło:
Przypomnij hasło
zamknij

POGODA

Dziśpogoda
4 / 3oC
Jutropogoda
2 / 4oC
Pojutrzepogoda
5 / 4oC
Pogodę dostarcza twojapogoda.pl

POLECANE:
Nasze sprawy. Koniec zadłużania mieszkań. Minister ... (0)Zespół “Papilotki" z MDK na festiwalu piosenki z l ... (0)

Co nam mówią sondaże?

Co nam mówią sondaże?

Postautor: Gość » 14 lutego 2021, 18:07

Zjednoczona Prawica złapała lekką zadyszkę. Najważniejszym tego powodem jest przedłużająca się pandemia i jej efekty – zdrowotne, ekonomiczne, ale też po prostu psychologiczne, „zmęczeniowe”. Na to nakłada się jeszcze wewnętrzny konflikt w Porozumieniu, który może sprawiać wrażenie, że obóz się lekko chwieje. Ale dla opozycji też nie ma najlepszych wiadomości. Zwłaszcza, że mówimy o stanie na 2,5 roku przed wyborami.
Te tendencje dobrze widać w badaniu Social Changes dla wPolityce.pl. ZP ma tu 30-procentowe poparcie 4 pkt. Proc. mniej niż poprzednio), przy 25 proc. dla KO (wzrost o 2 pkt. proc.), 11 proc. dla Lewicy, 10 proc. dla Konfederacji i 6 proc. dla Kukiz‘15.

W wariancie, w którym startuje Polska 2050 (partia wciąż jeszcze nieistniejąca), ZP notuje 29 proc., ugrupowanie Szymona Hołowni – 23 proc., PO – 20 proc., Lewica 9 proc., Konfederacja – 9 proc., a PSL – 5 proc.
Nie ulega wątpliwości, że obóz władzy mierzy się więc z małym kryzysem. A opozycja nabiera wiatru w żagle. Jeszcze więcej dobrego humoru przybyło aspirującym do przejęcia władzy po opublikowaniu badania przeprowadzonego przez Ipsos dla oko.press. A zwłaszcza, jeśli spojrzymy na hipotetyczną sytuację wspólnego startu w ramach „Koalicji 276”, która zdobyłaby 57 proc. głosów, a PiS – 29 proc
Dlaczego dla opozycji te sondaże wcale nie są optymistyczne? Bo zakładają scenariusz, który się nie zdarzy. „Koalicja 276” nie powstanie. Nie chcą jej ani Lewica, ani PSL, ani Szymon Hołownia, który nie po to buduje wojsko na obalenie Platformy, by natychmiast ginąć we wspólnym kotle, w którym dominującym składnikiem stałaby się PO.

Im bliżej będzie wyborów (a to bardzo, bardzo długi marsz – bywa, że w polityce 2,5 roku to wieczność), tym trudniej będzie skleić drużynę wymarzoną przez Borysa Budkę i Rafała Trzaskowskiego. Bo mimo że polska polityka już dawno zaczęła wymykać się zdrowemu rozsądkowi i odwiecznym zasadom (pokazują to wyniki wyborów np. w Warszawie, której mieszkańcy kompletnie nie przywiązują wagi do tego, czy po wyborach będzie im się żyło lepiej), to na szczęście nie jesteśmy jeszcze na zupełnie absurdalnym etapie (wymarzonym przez PO), na którym program nie ma żadnego znaczenia.

Ustalenia postulatów wspólnych dla PO, N., Wiosny, Razem, Hołowni, SLD, PSL i paru konserwatystów jeszcze w tym konglomeracie się błąkających, po prostu nie można sobie wyobrazić. A zatem „Koalicja 276” pozostanie tylko PR-ową zagrywką, chwilową ułudą zaproponowaną przez PO w ramach walki o życie. Reszta potencjalnej „Koalicji 276” tego życia bronić nie zamierza (bo oni w ogóle nie za bardzo chcą bronić życia…).



Marek Pyza
Gość
 

Re: Co nam mówią sondaże?

Postautor: Gość » 14 lutego 2021, 18:47

Wszystko się zgadza i ten program 276 prawdopodobnie nigdy się nie ziści. Ziści się natomiast to ,że ugrupowania opozycyjne nawet bez Konfedracji uzyskają więcej głosów niż PIS czy jak to woli ZP. To wystarczy aby po wyborach stworzyć jakąś tam koalicję i objąć rząd. Pytanie czy przejcie władzy w tymże wyborczym roku nie będzie gwoździem do trumny opozycji. Jeżeli na przykład okaże się ,ze sytuacja gospodarcza i finansowa Polski jest tragiczna to nowy rząd musiałby zaczynać swoje rządzenie od cięć i to cięć równo z trawą. A to przy obecnie panoszącym się rozdawnictwie i programach socjalnych byłoby nie do przyjęcia przez część społeczeństwa. Zawsze byłaby tęsknota za " dobrą zmianą " gdzie to starczało pieniędzy na wszystko . I na 500+ i na trzynaste emerytury i na matczyne emerytury i na najniższe krajowe. Przeciętnego Kowalskiego nie będzie interesował fakt ,że pieniądze te pochodziły z kredytów on będzie żądał dalszych darowizn i przywilejów. To oczywiście czarny scenariusz który oby się nie spełnił i oby się okazało ,ze z naszymi finansami za kadencji PIS było wszystko ok. A jak tak to będzie nasuwać się pytanie po co dobry rząd było zmieniać na taki który mało ,że nie daje to jeszcze chce zabierać . Jednym słowem opozycja stoi przed dylematem " tak źle a tak jeszcze gorzej "
Gość
 


Wróć do Konin

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 38 gości