Dzisiaj jest niedziela 20 stycznia 2019, imieniny: Fabiana, Sebastiana, Dobroniegi WIADOMOŚCI OGŁOSZENIA (21162) SPORT FORUM FIRMY (5279) PRACA (54) KINA IMPREZY WIDEO
Login:
Hasło:
Przypomnij hasło
zamknij

POGODA

Dziśpogoda
-2 / -2oC
Jutropogoda
0 / -1oC
Pojutrzepogoda
-1 / -3oC
Pogodę dostarcza twojapogoda.pl

POLECANE:
Maciej Rojewski w ataku, czy na obronie? W Gnieźni ... (36)Aktywnie Zmieniają Siebie. Są już pierwsze efekty ... (2)

Lista tajemniczych zgonów - śmierć znanych ludz






Re: Lista tajemniczych zgonów - śmierć znanych ludz

Postautor: Gość » 2 listopada 2013, 17:01

W kręgach wojskowych w wielu krajach m.in. w USA to właśnie dzięki z Gromem była kojarzona Polska. W ostatnich latach generał Petelicki, mimo odsunięcia od spraw polskiej armii, starał się wskazywać liczne problemy z jej funkcjonowaniem. Był ekspertem, który nie bał się krytykować poczynań obecnego a zwłaszcza poprzedniego szefa Ministerstwa Obrony Narodowej. Ministra Klicha nazwał najgorszym szefem MON w III RP, z czym trudno się nie zgodzić. Generał Petelicki wskazywał także błędy związane ze śledztwem smoleńskim, oraz bronił kibiców w czasie wojny wypowiedzianej im przez rząd. Nie był kojarzony z żadną konkretną partią polityczną.
Wiele osób znających generała Petelickiego wyklucza samobójstwo. To po prostu do tego człowieka nie pasowało. Tak samo mówią Jego znajomi związani z PIS i SLD, oraz bezpartyjni jak prof. Krzysztof Rybiński. Warto zwrócić uwagę na dezinformację jaką siały media 16 czerwca. Najpierw pojawiły się informacje o wielu ranach (bardzo mało prawdopodobne przy samobójstwie), potem o jednej. A tych informacji w ogóle nie było wiele, bo akurat nasi piłkarze grali (niestety bez powodzenia ) z Czechami. Generał nie zostawił też żadnego listu. Przede wszystkim jednak za dużo jest tajemniczych śmierci w polskim życiu publicznym. Już w latach 90-tych zginęło mnóstwo osób związanych z aferą wokół NIK. Potem mieliśmy wiele zgonów wokół sprawy zabójstw Dębskiego i Olewnika. Była śmierć kilku osób które zbyt dużo wiedział o polskiej energetyce i jej przekształceniach własnościowych, ze spektakularnym zabójstwem, prawdopodobnie w szpitalu Marka Karpa z Ośrodka Studiów Wschodnich (oficjalna wersja mówi o śmierci naturalnej). Wreszcie niepokoi ogromna ilość zgonów ludzi badających katastrofę smoleńską. W wielu miejscach Internetu pojawiają się długie listy takich spektakularnych zgonów. Ich jest proszę państwa za dużo, żeby był to przypadek.
Oczywiście można zaraz mówić o teoriach spiskowych i tak dalej. Sam wyznawałem dotąd zasadę, że jeśli nie ma dowodów to nie można oskarżać zwłaszcza o coś takiego jak pozbawienie życia. Ale właśnie w sobotę przelała się jakaś czara. Jeśli chodzi o gen. Petelickiego to najbardziej nieprawdopodobne jest dobrowolne samobójstwo. Oczywiście to będzie oficjalna wersja, zobaczymy tylko czy GW i spółka zdecydują się na kłopoty rodzinne, alkoholowe, chorobę, czy wymyślą jeszcze coś innego. Natomiast mam podejrzenia, że gen. Petelicki albo został zamordowany, albo zmuszony do samobójstwa (na przykład znaną w służbach komunistycznych i postkomunistycznych metodą zabij się, albo zginie cała Twoja rodzina). Prawdy z pewnością się nie dowiemy, podobnie jak nie znamy prawdy ws. afery NIK, zabójstw gen Papały (historię o złodziejach starych samochodów można włożyć między bajki). Wygląda na to, że Polską rządzą służby specjalne, które toczą ze sobą regularną wojnę. Ani Petelicki, ani Papała, ani Dębski nie byli czyści. Trwa jakaś brudna gra. O pewnych sprawach lepiej nie wiedzieć za dużo. A wszystko pod przykrywką demokracji, dbania o dobro wspólne i tak dalej. Poza wielką szkodą, jaką ponosimy po śmierci twórcy elitarnego Gromu warto się zastanowić nad tym o co chodzi w tej grze i co grozi Polsce. Jak widać gracze nie przebierają w środkach, stawka jest więc bardzo wysoka.
Gość
 

Re: Lista tajemniczych zgonów - śmierć znanych ludz

Postautor: Gość » 2 listopada 2013, 17:07

Poruszająca homilia wygłoszona podczas Mszy św. w warszawskiej katedrze kilkakrotnie przerywana była brawami wiernych. Warto przeczytać jej pełny tekst.



Homilia o. Aleksandra Jacyniaka SJ wygłoszona w katedrze warszawskiej podczas Mszy św. w intencji ofiar katastrofy samolotu rządowego Tu-154M pod Smoleńskiem.

Drodzy członkowie Rodzin i bliscy tych, którzy zginęli w Smoleńsku, z Panem Prezesem Jarosławem na czele,
Księże Prałacie, Proboszczu Parafii Archikatedralnej i Dziekanie Dekanatu Staromiejskiego,
Współbracia w kapłaństwie i życiu zakonnym,
Wszyscy, którzy przeżywacie tę liturgię za pośrednictwem środków społecznego przekazu!
Drodzy Bracia i Siostry, którym leży na sercu dobro naszej Ojczyzny!

Nasze obecne, sierpniowe spotkanie przypada w święto św. Wawrzyńca, diakona, któremu Papież św. Sykstus II powierzył administrację dóbr kościelnych i opiekę nad ubogimi Rzymu. Żył on ponad 1750 lat temu.
Dnia 6 sierpnia 258 r. policja Imperium Rzymskiego aresztowała najpierw Papieża podczas sprawowania przez niego Eucharystii, a następnie patrona dzisiejszego dnia św. Wawrzyńca, którego najpierw ubiczowano, a potem dopełniono męczeństwa, przypalając go na rozżarzonej kracie. I w tym właśnie dniu, w którym Kościół wspomina wytrwanie w wierności Bogu św. Wawrzyńca pośród niezwykle okrutnego męczeństwa, Kościół proponuje nam refleksję nad słowami dotyczącymi tajemnicy śmierci:
Dusze sprawiedliwych są w ręku Boga (...). Zdało się oczom głupich, że pomarli, zejście ich poczytano za nieszczęście i odejście od nas za unicestwienie, a oni trwają w pokoju. Choć nawet w ludzkim rozumieniu doznali kaźni, nadzieja ich pełna jest nieśmiertelności. Po nieznacznym skarceniu dostąpią dóbr wielkich, Bóg ich bowiem doświadczył i znalazł ich godnymi siebie. Doświadczył ich jak złoto w tyglu i przyjął ich jak całopalną ofiarę.
Nie sposób nie widzieć w kluczu tych słów dramatu śmierci tych, którzy zginęli w tragedii smoleńskiej, ale także i tych, którzy byli powiązani z tragedią smoleńską i którzy zakończyli swój żywot w tragicznych okolicznościach. Ktoś napisał:
Nad zgonami osób związanych z katastrofą smoleńską wciąż w środkach masowego przekazu panuje grobowa cisza (grobowa par excellence). 10 kwietnia 2010 r. to nie tylko śmierć 96 osób z prezydentem Lechem Kaczyńskim na czele. To także śmierć (...) innych, których odejście owiane jest do dzisiaj tajemnicą.
Pierwszą z tych śmierci jest śmierć ewangelickiego biskupa Mieczysława Cieślara, który zginął w niedzielę 18 kwietnia 2010 r. w wypadku samochodowym, wracając z nabożeństwa ekumenicznego poświęconego pamięci ofiar 10 kwietnia 2010 roku. Po jego śmierci pojawiła się pogłoska, jakoby tuż po rozbiciu samolotu miał odebrać wiadomość tekstową od ks. Adama Pilcha, że przeżył katastrofę. Biskup Cieślar miał być jego następcą w pełnieniu obowiązków naczelnego kapelana ewangelickiego w Wojsku Polskim. Media sprawę śmierci Cieślara przemilczały.
Jak napisała Dorota Kania „ta śmierć zapoczątkowała tragiczną serię zgonów osób, które miały kluczowe znaczenie w kontekście dochodzenia do prawdy o smoleńskiej tragedii” (D. Kania, Cień tajnych służb, s. 202).
Na drugim miejscu w porządku chronologicznym plasuje się śmierć Krzysztofa Knyża, który według oficjalnej wersji zmarł 2 czerwca 2010 r. w Moskwie na sepsę (zespół ogólnoustrojowej reakcji zapalnej wywołanej zakażeniem). Zachodnia prasa pisała, że został zamordowany w jego moskiewskim mieszkaniu. Informacji tej nigdy nie zdementowano. Był moskiewskim operatorem kamery „Faktów” TVN.
Według dostępnych informacji był jednym z pierwszych reporterów, którym udało się przybyć na miejsce tragedii, zanim rosyjskie siły specjalne zmusiły ich do opuszczenia terenu. Nagrywane przez niego materiały telewizyjne powiązane z katastrofą – zniknęły. Czy były one prawdziwą przyczyną jego śmierci? Na to pytanie media politycznie poprawnego nurtu nie szukały odpowiedzi. TVN, dla którego zmarły operator pracował, podał jedynie krótką informację o jego śmierci.
Trzecia śmierć zaistniała zaledwie 4 dni później, w niedzielę 6 czerwca. To śmierć prof. Marka Dulinicza, który zginął w wypadku samochodowym. Stał on na czele grupy archeologicznej, która niebawem miała wyjechać do Smoleńska i rozpocząć prace badawcze na miejscu upadku Tu-154M. Dulinicz miał być inicjatorem tej ekspedycji. Aktywnie starał się o przyspieszenie wyjazdu. Do misji archeologicznej w Smoleńsku doszło ostatecznie dopiero pięć miesięcy po jego śmierci. Śmierci Dulinicza media dominującego nurtu nie wiązały z innymi tajemniczymi zgonami po katastrofie.
W tym samym miesiącu umiera w Stanach Zjednoczonych Siergiej Tretjakov, uciekinier z Rosji, były agent KGB, a potem Służby Wywiadu Zagranicznego, który w roku 2000 podjął współpracę z Amerykanami. Włoskie pismo „L'Espresso” podało, że międzynarodowi obserwatorzy nie wierzą w jego naturalną śmierć. Przyczyną śmierci miał być bowiem zawał serca lub zadławienie się kawałkiem mięsa. Z opublikowanych dokumentów wynika, że agent Tretjakow korespondował z szefem jednej z agend CIA. W korespondencji dokonał rekonstrukcji wydarzeń z 10 kwietnia 2010 r. pod Smoleńskiem. 12 dni po katastrofie konkludował: „Rosjanie mają takie plany (scenariusze), aby zabić (...) zachodnich przywódców, które mogą być wykonane”. Tretjakov zwrócił przy tym uwagę, że złe stosunki między Władimirem Putinem a Lechem Kaczyńskim nie były tajemnicą. Sprawą zajęły się media zagraniczne, ale polskie niestety śmierć tę przemilczały.
Piąta śmierć zaistniała w piątek 15 października 2010 roku. W Zalewie Rybnickim znaleziono wówczas poćwiartowane zwłoki Eugeniusza Wróbla. Był wybitnym ekspertem zajmującym się m.in. sprawami stricte lotniczymi. W niektórych dziedzinach był uważany za największego specjalistę w Polsce. Zajmował się tematyką komputerowych systemów sterowania lotem samolotów, precyzyjną nawigacją satelitarną dla lotnictwa, przepisami i prawem lotniczym. Był wiceministrem transportu w rządzie PiS.
Według ustaleń prokuratorskich został zabity i poćwiartowany przez własnego syna, który najpierw przyznał się do zbrodni, a następnie jej zaprzeczył. Syn błyskawicznie został uznany za niepoczytalnego i odizolowany poprzez poddanie obserwacji psychiatrycznej. Do śmierci Wróbla jego rodzina była uważana za wzorową. Nic nie wskazywało na chorobę psychiczną syna. Pokój, w którym miał dokonać zbrodni, nie zawierał żadnych śladów świadczących o ćwiartowaniu piłą. Trudno wyobrazić sobie szaleńca tnącego piłą własnego ojca, który następnie z pietyzmem doprowadza pokój do czystości. Minister Wróbel, ekspert komisji sejmowej badającej przyczyny katastrofy smoleńskiej, zdążył wypowiedzieć wiele krytycznych opinii na temat upadku tupolewa.
Szósta śmierć zaistniała ponad rok później. W piątek 2 grudnia 2011 r., znaleziono 39-letniego Dariusza Szpinetę, powieszonego w hotelowej łazience w dalekich Indiach, gdzie przebywał na urlopie. Był pilotem i ekspertem lotniczym. W opracowaniu „Operacja »Kłamstwo smoleńskie«” poddał krytycznej analizie dokumentację lotu tupolewa do Smoleńska 10 kwietnia 2010 roku. Parokrotnie wypowiadał się w mediach w sprawie Smoleńska, wskazując, że lot ten był lotem wojskowym. Znajomi z 13-osobowej grupy, z którą pojechał do Indii, zaświadczali, że przed śmiercią był w dobrym nastroju.
Siódmą śmiercią związaną z tragedią smoleńską jest śmierć twórcy GROM generała Sławomira Petelickiego, który ostro krytykował ustalenia tzw. komisji Millera. Krytykował też Donalda Tuska, że nie zwrócił się do NATO o pomoc przy zbadaniu katastrofy. On także ujawnił treść sms-a, którego otrzymał 10 kwietnia od polityka Platformy Obywatelskiej i którego dostawali posłowie PO, którzy mieli wypowiadać się w mediach o katastrofie smoleńskiej: „Katastrofę spowodowali piloci, którzy zeszli we mgle poniżej 100 metrów. Do ustalenia pozostaje, kto ich do tego skłonił”.
Zginął w sobotę 16 czerwca 2012 r. w czasie, gdy mecz Polska – Czechy zgromadził przed telewizorami miliony widzów, emocjonujących się rozgrywkami Euro. Dlatego też jego śmierć przebiła się do opinii publicznej dopiero następnego dnia. Większość służących poprawności politycznej dziennikarzy jednoznacznie wskazywała na samobójstwo, choć jego bliscy temu zaprzeczali i wskazywali na bardzo dobre jego samopoczucie w dniach poprzedzających tragedię. Zmarł od rany postrzałowej w głowę. Pistolet, z którego oddano strzał był bez tłumika, ale nikt nie słyszał odgłosu wystrzału. Sekcję zwłok przeprowadzono w dwa dni po jego śmierci, choć zdaniem biegłych „im późniejsza sekcja zwłok, tym mniejsze szanse na wykrycie niektórych substancji, które mogły znajdować się w jego ciele przed śmiercią. Przykładem może być Pavulon, który m.in. wpływa paraliżująco na mięśnie oddychania, czy chlorek potasu, który błyskawicznie wstrzymuje akcję serca. Zrobiona po 12 godzinach od momentu zgonu sekcja zwłok nie da jednoznacznej odpowiedzi na pytania, czy substancje te zostały użyte czy też nie” (D. Kania, Cień tajnych służb, s. 170-171).
Kolejnym zmarłym jest chorąży Remigiusz Muś, technik pokładowy Jaka-40, który wylądował na smoleńskim lotnisku, godzinę przed katastrofą Tu-154M, jeden z najważniejszych świadków w sprawie katastrofy smoleńskiej. Fakty przez niego podawane przeczyły oficjalnym ustaleniom. Ujawnił on m.in., że rosyjski kontroler z wieży na smoleńskim lotnisku, wydał im komendę o zejściu na wysokość 50 metrów. Zapewniał też, że słyszał jak identyczną komendę otrzymała załoga Tu-154M.
Nie mógł się pomylić, bo komenda była powtarzana trzykrotnie. Mówił również, że tuż przed katastrofą tupolewa słyszał dwa wybuchy. W sobotę 28 października 2012 r. znaleziono go powieszonego w piwnicy jego domu, choć niewiele wcześniej robił precyzyjne plany na następne dni. Prokurator, po wstępnych oględzinach, zarządził przeprowadzenie sekcji zwłok dopiero w poniedziałek, podobnie jak w przypadku generała Petelickiego.
Ostatnim tragicznie zmarłym jest Krzysztof Zalewski, „członek Prawa i Sprawiedliwości (...), ekspert lotniczy, który m.in. badał przyczyny katastrofy smoleńskiej, (...) wielokrotnie publicznie podważał oficjalne ustalenia w sprawie przyczyn katastrofy, zarówno te komisji Millera, jak i raportu MAK” (D. Kania, Cień tajnych służb, s. 206, 208). Został zamordowany 10 grudnia 2012 roku.

Obfitość tych zgonów zachęca do powtórzenia prawdy, którą żyło średniowiecze: „Pośrodku życia otoczeni jesteśmy śmiercią”. Wnikając w ich tragizm, zechciejmy jednak spojrzeć na nie przez pryzmat słów Jezusa z dzisiejszej Ewangelii:
Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli ziarno pszenicy wpadłszy w ziemię nie obumrze, zostanie tylko samo, ale jeżeli obumrze, przynosi plon obfity.
Przeżywamy czas, w którym mamy świadomość, że ziarno wpadło w glebę historii, obumarło w 96 tych, którzy zginęli w Smoleńsku oraz tych, którzy byli powiązani z wyjaśnianiem przyczyn przebiegu tej tragedii, a zakończyli swój żywot w tragicznych okolicznościach. Ziarno wpadło w glebę naszej ojczystej ziemi, obumarło, ale pęd z tego ziarna nie do końca zdołał się przebić ponad powierzchnię „tej ziemi” i zaowocować.
Niech ta świadomość przeobraża się w szczerą i serdeczną modlitwę oraz wypływające z niej działania, by pęd z tego ziarna przebił się ponad powierzchnię „tej ziemi” i zaowocował dotarciem, z zaangażowaniem największych specjalistów w stosownych dziedzinach, do pełni prawdy o smoleńskiej tragedii, by zaowocował wielką jednością tych wszystkich środowisk społecznych, medialnych i politycznych, którym leży na sercu prawda i autentyczne dobro naszej Ojczyzny i niech ta jedność owocuje ofiarnym, przesyconym najgłębszym patriotyzmem zaangażowaniem na rzecz wszechstronnego jej rozwoju.
Dla tych zaś, którzy stali się sługami zła, niech będą przestrogą słowa, które sformułował jeden z mych podopiecznych duchowych:
Umrzesz. I chociaż o tym nie mówisz, albo się do tego nie przyznajesz, boisz się tej chwili. Nie dlatego, że ona kończy wszystko, ale dlatego, że wszystko zaczyna; zaczyna coś, co nigdy nie będzie miało końca. Umrzesz. A kiedy umrzesz, rozpocznie się sąd (...). Wszystkie twoje ukryte grzechy, myśli i pragnienia, skonstruowane z precyzją kłamstwa zostaną tam ujawnione.

Nam wszystkim zaś, którzy tu jesteśmy i tym, którzy przeżywają ból spowodowany śmiercią tylu osób powiązanych z tragedią smoleńską, niech stale i coraz bardziej dodaje optymizmu prawda, która jest w pełni znana tym, którzy przekroczyli już granicę śmierci, iż najpełniej, najdoskonalej umiera się za innych. I tego najdoskonalszy przykład dał nam nasz Pan Jezus Chrystus. Amen.

Polecamy fotorelację z Mszy św. i Marszu Pamięci:
http://solidarni2010.pl/index.php?dzial ... _album=581
Gość
 


Re: Lista tajemniczych zgonów - śmierć znanych ludz

Postautor: Joanna Cieszkowska » 2 listopada 2013, 17:33

kto osobowo podejmuje i podpisuje takie decyzje w prokuraturze

kto osoobowo kryje zabojcow, dlaczego my nie tworzymy listy zdrajcow ojczyzny, ktorzy kryja zabojcow. wszystko anonimowa instytucje, wysyla anonimowe papierki, anonimowe decyzje. Sadownictwo oraz prokuratura musi przejsc czystke i powinismy zaczac demosntrowac przeciwko wlasnie temu co sie dzieje, kompletnym braku jakiegokolwiek szcunku do narodowych instytucji, ktore powinny byc sympolem panstwowosci a sa swiatowym symbolem korupcji oraz uleglosci wobec wrogich obcych agentur.
Czas najwyzszy podjac spoleczny protest przeciwko takiemu dzialaniu. Coraz wiecej ofiar ginie z rak anonima i nikt nic nie robi. Sedziowie w sadach sobie bujaja na palcach lancuchami z godlem panstwowym , badz rzucaja owym lancuchem o sedziowskie biurko i nikt nawet nie pisnal ani slowkiem w tej sprawie. Wszystkie ostatnie sprawy sadowe pokazuja sedziow ktorzy sobie drwia z symbolu ich pozycji. to jest absolutny skandal. W Krakowie czy w Warszawie dochodzi do absolutnie wrecz bandyckiego zachowania sedziow. Zaczyna sie postsowiecka ofensywa. NIkt nie napisal ani slowkiem o podpisanym styczniu porozumieniu wspolpracy warszawskiej i moskiewskiej Izby Adwokackiej. te wspolprace calkowicie widac. Przychodza, faksy z moskwy co trzeba robic i wszystko jest natychmiast wykonywane. Czy Polacy tego nie widza.
Joanna Cieszkowska
 

Re: Lista tajemniczych zgonów - śmierć znanych ludz

Postautor: Spostrzegawczy » 2 listopada 2013, 17:34

Po zamachu smoleńskim, Moskwa dostała zielone światło na wyczyszczenie "opcji amerykańskiej" w Polsce i całościowe przejęcie naszego nieszczęśliwego kraju jako swojej strefy wpływów. I właściwie już nie po, ale jeszcze przed zamachem smoleńskim Moskwa dostała to zielone światło.
Umowy w ramach resetu USA-Rosja musiały takie "zielone światło" zawierać.
Całościowa ocena umów USA-Rosja, wraz z najnowszymi umowami pomiędzy Exxon Mobil a firmami rosyjskimi (wyjście tej pierwszej z Polski na rzecz interesów z firmami rosyjskimi), to tylko potwierdza zacieśnianie współpracy USA-Rosja kosztem interesów Polski.
Bez tego zielonego światła, Rosja nie odważyłaby się na taki zamach, to jasne jak słońce.
Śmierć gen. Petelickiego należy rozumieć w tym świetle jako jedynie drobną kosmetykę, bo przecież zasadnicza część operacji udała się w Smoleńsku 10.04.10, a wcześniej jeszcze w Mirosławcu.
Śmierć generała to wydarzenie tej samej rangi co kolejne próby zabójstwa Jarosława Kaczyńskiego, czy eliminowanie smoleńskich świadków czy ekspertów.
To są oczywiście wydarzenia tragiczne, ale z punku widzenia Ruskich to jednie już poprawki, domykanie systemu, który i tak zasadniczo działa im już bardzo dobrze.

Brnięcie w szczegóły o śmierci generała nie ma sensu, zaś postawa rządowej propagandy wyśmiewającej rzekome "spiskowe teorie" i polityków czy dziennikarzy składających "oświadczenia niesamobójcze" jest już tylko bezpośrednim przygotowaniem do kolejnych seryjnych "samobójstw".
W ten sposób (krok po kroku) wyczyszczą po uprzednim wyizolowaniu każdego, kto byłby im w stanie stawić jakikolwiek opór.
Przyjdzie pewnie czas i na "samobójstwa" polityków opozycji, niezależnych dziennikarzy, blogerów, przywódców "kiboli" i każdego, kto mógłby sprawić kłopot podczas przesilenia.

To nie zapowiedź wojny, wojna już trwa: najprawdziwsza, brudna i brutalna wojna, tylko że na razie bez użycia samolotów i czołgów.
Chodzi o dorżnięcie polskiej inteligencji patriotycznej, a później to już tylko o spokojne panowanie nad POlitycznymi głupkami.

Oto bardzo ciekawy wywiad z generałem Petelickim:
http://www.youtube.com/watch?v=pDRd8BH6aIQ

Petelicki już nie będzie miażdżył obecnego rządu.
Bydlaki z PO go załatwiły, albo przynajmniej współpracowały z wykonawcami.
A ogłupiony Naród pewnie uwierzy w samobójstwo.
Spostrzegawczy
 

Re: Lista tajemniczych zgonów - śmierć znanych ludz

Postautor: Gość » 2 listopada 2013, 18:33

Nikt nie wierzy w samobójstwo
Nasz Dziennik, 2012-06-18

Nie żyje gen. Sławomir Petelicki - były oficer komunistycznego wywiadu, twórca jednostki GROM, osoba bardzo wpływowa w elitach władzy.



Śledztwo w sprawie śmierci Petelickiego poprowadzi Prokuratura Okręgowa w Warszawie. - Całą noc trwały czynności na miejscu zdarzenia. Ciało pana generała zostało już przewiezione do zakładu medycyny sądowej, ale sekcja zwłok zostanie przeprowadzona prawdopodobnie w poniedziałek - poinformowała prokurator Katarzyna Calów-Jaszewska. Z oględzin zwłok wynika, że Petelicki zginął z powodu rany postrzałowej głowy.

Pierwsza wersja depeszy PAP w tej sprawie sugerowała, że generał miał kilka ran postrzałowych, potem informacja ta została jednak skorygowana. Śmierć nastąpiła prawdopodobnie po godzinie 16.00. Ciało znalazła żona na parkingu podziemnym w apartamentowcu, w którym mieszkali (w pierwszych przekazach była mowa o garażu). Na stronie internetowej "Gazety Wyborczej" pojawiły się wczoraj informacje o "kłopotach z nałogiem, z którym sobie nie radził", "problemach rodzinnych" oraz blokadzie na interesy z MON, w których miał pośredniczyć. W podobnym tonie był profilowany przekaz na innych portalach. Tymczasem właściwie nikt nie wierzy w wersję z samobójstwem. Zdaniem Witolda Gadowskiego, dziennikarza śledczego, taka osoba jak Petelicki nie popełnia samobójstwa w wyniku zawiedzionej miłości czy zaprzepaszczenia perspektyw zawodowych. A to, co napisała "GW" o problemach alkoholowych generała, jest w jego ocenie zwykłą brednią. - Szkolenie komandosów w Quantico, a takie przeszedł także Petelicki, kładzie wielki nacisk na wyszkolenie psychologiczne i umiejętność wytrzymywania długotrwałej presji. Petelicki prowadził poważne biznesy, był konsultantem poważnych firm, jeśli dostrzeżono by, że pije i nie radzi sobie z depresją, zostałby wykluczony - dodaje. - To kolejne samobójstwo osoby, która miała pojęcie o tym, co działo się w państwie - podkreśla Gadowski. - W Polsce w ostatnich latach grasuje "masowy samobójca" - ironizuje dziennikarz. Generał Roman Polko, były dowódca jednostki GROM, nie chce komentować sprawy. Od roku procesował się z Petelickim za słowa, które ten kierował pod jego adresem. - Nie skończę procesu o zniesławienie, nie chcę niczego komentować - ucina Polko. Antoni Macierewicz, likwidator Wojskowych Służb Informacyjnych, jest również powściągliwy w ocenie. Petelicki jako były komunistyczny oficer wywiadu i człowiek zaangażowany w tzw. transformację ustrojową, związany z takimi postaciami jak choćby Gromosław Czempiński, był przeciwnikiem wielu zmian, jakie w armii przeprowadził Macierewicz. - To bardzo tajemnicza śmierć. Prokuratura musi jak najszybciej ustalić, czy to rzeczywiście była śmierć samobójcza, w co bardzo trudno uwierzyć. Tym bardziej jeśli zestawi się tę tragedię z serią tajemniczych samobójstw, poczynając od śmierci dyrektora generalnego kancelarii premiera Donalda Tuska i specjalisty od ochrony informacji niejawnych pana Grzegorza Michniewicza, potem pana Leppera - ocenia Antoni Macierewicz.

Generał Sławomir Petelicki w ciągu ostatniego roku zarzucał premierowi osobiście i obozowi władzy ustawienie Polski w roli petenta w stosunkach z Rosją. Pytał publicznie, czy Polska jest w dalszym ciągu państwem NATO, czy wciąż należy do Układu Warszawskiego. Miał na myśli oddanie badania katastrofy smoleńskiej Moskwie i próbę kwalifikacji lotu samolotu z prezydentem na pokładzie jako cywilnego. Ujawnił w końcu, że tuż po katastrofie na Siewiernym politycy Platformy Obywatelskiej rozsyłali sobie SMS-y z tekstem narzucającym oficjalną wersję przyczyn tragedii, obwiniającym polskich pilotów. Jednocześnie Petelicki był związany z grupą oficerów wywiadu PRL, którzy doskonale urządzili się w postkomunistycznym państwie. Zdaniem Witolda Gadowskiego, wiele na temat tego, co robił w ostatnich latach Petelicki, opowiada wydana w ostatnich dniach książka "Tropiąc Bin Ladena" autorstwa Aleksandra Makowskiego, byłego funkcjonariusza wywiadu PRL. Makowski był jednym z bliskich przyjaciół Petelickiego, a jednocześnie jedną z najbardziej ponurych i niebezpiecznych postaci przedstawionych w raporcie z likwidacji WSI. - Książka ta potwierdza wszystko to, co zawierało się w żartach na temat Klewek, o których mówił Andrzej Lepper, który również rok temu popełnił samobójstwo. Opisuje eskapady do Afganistanu po szmaragdy, handel nimi - tłumaczy Gadowski. Wszystko dzieje się w sytuacji wyraźnej politycznej gry w służbach specjalnych. - One nie są monolitem, ABW jest podporządkowana ośrodkowi rządowemu, ale w wojsku trwa gra między częścią byłych oficerów wywiadu, którzy wspierają Leszka Millera, a innymi, które wspierają prezydenta Komorowskiego. W tej grze Petelicki i Czempiński zaczęli się wyraźnie dystansować od ośrodka rządowego, ujawniając np. kulisy powstania Platformy Obywatelskiej - tłumaczy.

Antoni Macierewicz zwraca uwagę, że Petelicki był jedną z najważniejszych osób w środowiskach dawnych komunistycznych służb specjalnych związanych z bogatym wachlarzem interesów gospodarczych, prywatyzacjami i zagranicznymi operacjami prowadzonymi w III RP. - Śmierć osoby, która była uznawana na kwintesencję siły i sprawności fizycznej, musi budzić niepokój i wiele znaków zapytania - zauważa. Dlatego, w ocenie Macierewicza, nie sposób wypowiadać się inaczej, niż stawiając liczne pytania o to, co się rzeczywiście stało i czy Polska jest krajem tajemniczych samobójstw. Kilka dni temu pod zarzutem korupcji przy prywatyzacji Telekomunikacji Polskiej prokuratura zatrzymała Jana W. - byłego prezesa Kulczyk Holding oraz byłego szefa rady nadzorczej PKN Orlen. To brat opisywanego przez "Nasz Dziennik" admirała Romualda Wagi, któremu byli funkcjonariusze WSI przypisywali dostarczanie kutrem marynarki wojennej Lecha Wałęsy podczas strajku sierpniowego w 1980 roku. Waga był również zamieszany w interesy nielegalnego handlu paliwem na początku lat 90., co zostało opisane w raporcie z likwidacji WSI. Poza ****** W. zatrzymany został także Wojciech J., były wiceprezes Kulczyk Holding. Śledczy zarzucają im niegospodarność oraz przyjęcie prawie 1 mln zł łapówki przy prywatyzacji Telekomunikacji Polskiej. Sprzedaż Telekomunikacji Polskiej w latach 2000-2001 była krytykowana w związku z wyborem państwowego francuskiego operatora France Telecom. Co więcej, francuski inwestor wszedł najpierw w konsorcjum z Kulczyk Holding, ale po kilku latach ten wycofał się z inwestycji, sprzedając Francuzom wszystkie swoje udziały w TP SA. Dzięki temu France Telecom posiada prawie 50 procent akcji spółki i jest zdecydowanie największym jej udziałowcem.


Po Smoleńsku atakował Tuska
Rok temu Petelicki często wypowiadał się krytycznie na temat rządu Donalda Tuska i jego ministrów. Szczególnie w kontekście badania katastrofy smoleńskiej.

"NATO powiedziałoby nam o wiele więcej na temat przyczyn katastrofy, niż możemy się dowiedzieć od Rosjan. Rosjanie nie są zainteresowani, by pokazać całą sytuację - np. to, co działo się w baraku na lotnisku smoleńskim, którego nie można nazwać wieżą kontroli lotów. Ale Tusk najwyraźniej też nie jest tym zainteresowany" - mówił w jednym z ubiegłorocznych wywiadów, który ostatecznie nie został opublikowany. Stało się tak, choć jego zapowiedź znalazła się na stronach internetowych tygodnika "Wprost" kierowanego przez Tomasza Lisa. Po kilku godzinach została z nich jednak zdjęta. Petelicki podkreślał, że zwrócenie się po katastrofie smoleńskiej do instytucji NATO-wskich było obowiązkiem premiera. Były szef GROM ujawnił też, że tuż po katastrofie smoleńskiej czołowi politycy Platformy Obywatelskiej otrzymali SMS-y z instrukcją, jak mają się wypowiadać na temat tragedii. Mieli mówić, że katastrofę spowodowali piloci, którzy zeszli we mgle poniżej 100 metrów. - Tak się składa, że poznałem treść tego SMS-a. Brzmiał on tak: "Katastrofę spowodowali piloci, którzy zeszli we mgle poniżej 100 metrów. Do ustalenia pozostaje, kto ich do tego skłonił" - ujawnił Petelicki. Podejrzewał, że komunikat zawarty w SMS-ach powstał w trójkącie Donald Tusk - Tomasz Arabski - Paweł Graś. Petelicki podkreślał, że dla rządu Tuska rozwiązanie, w którym śledztwo prowadzą Rosjanie, było wygodne, ponieważ Moskwa odpowiedzialnością za katastrofy lotnicze zwykle obarcza pilotów. Tłumaczył, że próba kwalifikacji lotu samolotu z elitą polskiego państwa jako cywilnego jest skandalem, ponieważ lot wykonywali wojskowi piloci, według wojskowych instrukcji i dokumentów, a pasażerowie znajdowali się na pokładzie maszyny, której lot był oznaczony jako "M" - military (wojskowy). Podkreślał, że samolot, którym 10 kwietnia 2010 r. leciał do Katynia prezydent, wchodził w skład wojskowego pułku, na ogonie miał wymalowaną szachownicę ustawowo zastrzeżoną dla lotnictwa wojskowego. W swoich wypowiedziach atakował także BOR oraz sposób przygotowania do wizyty prezydenta w Katyniu. "Kapitan Protasiuk w ogóle nie powinien był wystartować z Okęcia. Ten lot był źle przygotowany. Jeżeli szef BOR otrzymuje informacje, że jego ludzie nie zostali wpuszczeni na lotnisko w Smoleńsku i nie mogą sprawdzić terenu - to powinien natychmiast zameldować o tym ministrowi spraw wewnętrznych i administracji, a ten o całej sprawie powinien poinformować premiera" - mówił Petelicki. Po kilku miesiącach ostrych i osobistych ataków na rząd i udziale w tzw. zespole ekspertów niezależnych, który wspierał PJN, Petelicki jednak ucichł. Nie komentował już kolejnych informacji na temat katastrofy smoleńskiej.

- Zarzuty wobec polityki obronnej formułowane przez niego były podzielane przez dużą część opinii publicznej i posłów. Wpisywał się po prostu w powszechną krytykę polityki rządu Donalda Tuska, która jest polityką likwidacji armii polskiej - komentuje Antoni Macierewicz.


Z PRL-owską przeszłością
Petelicki był byłym oficerem wywiadu PRL, do którego trafił w 1969 roku. W latach 70. pełnił funkcję attaché kulturalnego, naukowego i prasowego w Nowym Jorku, a od 1975 r. - wicekonsula ds. Polonii. Od 1978 do 1983 r. pracował w centrali wywiadu i pełnił funkcję I sekretarza ds. politycznych Ambasady PRL w Sztokholmie. W latach 1987-1988 był zastępcą naczelnika kontrwywiadu zagranicznego, a od 1988 do 1989 r. - doradcą ministra spraw zagranicznych i kierownikiem ochrony placówek. Rozpracowywał m.in. polską emigrację niepodległościową, a w latach 80. NSZZ "Solidarność". W 1990 r. stał się twórcą i pierwszym dowódcą słynnej jednostki antyterrorystycznej GROM. Jej żołnierze zajmowali się osłanianiem mostu powietrznego, w ramach którego transportowano emigrantów żydowskich z ZSRS do Izraela. Zaraz potem Petelicki dowodził polskimi komandosami w słynnej operacji stabilizacyjnej na Haiti. Obok Gromosława Czempińskiego stał się ikoną III Rzeczypospolitej, w której zrobił zawrotną karierę, stając się kimś w rodzaju celebryty pilnie strzegącego swego wizerunku: twardziela, silnego człowieka, osoby wpływowej i dobrze poinformowanej.
Śmierć Petelickiego oznacza też odejście kolejnego wysokiego rangą wojskowego bliskiego NATO. W katastrofie transportowej CASY pod Mirosławcem zginęło 20 oficerów, w tym dowódcy lotnictwa wojskowego. W Smoleńsku zginęli szef Sztabu Generalnego WP i dowódcy wszystkich rodzajów sił zbrojnych. W styczniu br. został zamordowany przez syna gen. Henryk Szumski, kierujący Sztabem Generalnym w latach 1997-2000.


****** Walaszczyk


http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=31146
Gość
 

Re: Lista tajemniczych zgonów - śmierć znanych ludz

Postautor: lanss » 2 listopada 2013, 18:35

Zapis dźwiękowy rozmowy, jaką Agnieszka Piwar przeprowadziła z gen. Sławomirem Petelickim poniżej:

http://blogpress.pl/node/13339

Gen. Petelicki chciał Trybunału Stanu dla Tuska
lanss
 

Re: Lista tajemniczych zgonów - śmierć znanych ludz

Postautor: wiecej niz » 2 listopada 2013, 19:40

to sa mordy na zlecenie tych, ktorzy sami nazwali sie zgodnie z prawda - Polacy Oszukamy was!!!! I robia to przez caly czas, od momentu powstania tej partii do dzis. Nabrali rozpedu w likwidowaniu nam Ojczyzny, a my siedzimy w domu przed TVN z gownem wyborczym w reku i bardzo chcemy wierzyc, ze NIE JEST zle. A jest tragicznie! Jesli postaramy sie zobaczyc wiecej niz czubek swojego nosa. Ludzie sa zamykani, mordowani, popelniaja samobojstwa. I bedzie tak dopoki nie powstaniemy ! Sami, bez Dudy i wylacznie o kielbase (ale nie przeciw Dudzie). Dla Ojczyzny ,dla siebie !!!!
wiecej niz
 

Re: Lista tajemniczych zgonów - śmierć znanych ludz

Postautor: OBSERWATORR » 2 listopada 2013, 19:41

TV podała na tacy zleceniodawców zabójstwa gen.Papały ,wystarczyło oglądać TV dziennik w którym mówili o zamiarach Papały ,program CELA i poczytać prasę ,i już wiadomo że zabójstwo nie może być wykryte ze względów na zleceniodawców choć to miał być priorytet dla policji a gdyby też i Mazur nie miał nic na sumieniu to by nie uciekał za granicę i kto go uwolnił na tydzień by mógł zwiać ?dalej nie ma co pisać bo jak mówiły mrówki "szkoda gadać
OBSERWATORR
 

Re: Lista tajemniczych zgonów - śmierć znanych ludz

Postautor: oni tu rzadzą » 2 listopada 2013, 19:44

od 1947r działa grupa Bildberga założona przez królową Holandii i Rotszylda do dziś w tym okultystyczno masońskim związku są najbardziej wpływowi ludzie tego świata nigdzie o tym nie poczytacie bo ich są wszystkie media. zbierają sie co roku w tym roku w Londynie nie kryjąc twarzy wiec reporterzy ich gotografują na pytanie posła z Angli np Gerard Batten albo Nigel w europarlamencię i prezydenta Ligi północnej z włoch dlaczego najwyżsi urzędnicy UE biorą udział w tych spotkaniach nie było oficjalnej reakcji .NWO nikogo sie o nic nie pyta ani nie boi rozpowszechniajcie te wieści gdyż chcą wprowadzić elektroniczny dowód bez którego nie zalogujemy się na internecie.ciekawe czy Kaczyński o tym wie bo Korwin Mikke mówi o tym od 30 lat może ktoś z was zapyta Kaczyńskiego o to co czeka PIS jak dojdzie do władzy .Tuska nie musicie pytać bo on realizuje ich diaboliczny program z pełnym oddaniem razem z Sikorskim i jego teściem rabinem NYorku .przeczytajcie książkę chińczyka doradcy gosp.USA Song Hongbjonga Walka o pieniądz który uciekł do CHIN jak to przejrzał czasu już niewiele rozmawiajcie z ludzmi na ten temat wszysko jest na YOTOOBE A Niemcy się budzą i maja nowa silną partię Alternatywa dla Niemiec o narodowych celach i powrocie do marki dośc finansowania żydowskich wojen i podbijania krajów z bogactwami za nasze pieniądze iżycie naszych żołnierzy a ten rzad miał90mld zł niegospodarności wg NIKwiadomo od kilku dni a gdzie reformy?A OFE musi iść do likwidacji bo W CHILE jak się bankgangsterzy rzucili na te kase to po 15 latach nic nie zostało i jaszcze rza musi kasę pożyczać od tych samych finansistów którzy obracają naszymi pieniędzmi czyli tracimy podwójnie dlatego Balcerowicz wtyka Rotszylda i grupy Bilderberg tak się piekli ,prof.Leokadia Oręziak mówi bez ogródek że te pieniadze powinny być w Zusie bo przez to powstaje dług narodu nie do odrobienia i przez marnotrawstwo i brak reform tego rządu czeka nas nędza.
oni tu rzadzą
 

Następna

Wróć do Słupca

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość