Dzisiaj jest poniedziałek 23 września 2019, imieniny: Bogusława, Tekli, Liberta WIADOMOŚCI OGŁOSZENIA (19158) SPORT FORUM FIRMY (5365) PRACA (62) KINA IMPREZY WIDEO
Login:
Hasło:
Przypomnij hasło
zamknij

POGODA

Dziśpogoda
15 / 10oC
Jutropogoda
17 / 14oC
Pojutrzepogoda
16 / 14oC
Pogodę dostarcza twojapogoda.pl

POLECANE:
Baja Szczecinek. Trudny rajd za słupczanami z Kame ... (0)Podejrzana o zabójstwo syna została zwolniona z ar ... (0)

Niezrozumienie rodziny.

Niezrozumienie rodziny.

Postautor: Gość » 17 sierpnia 2019, 08:43

Hej. Mam prawie 24 lata. Mam MPD. Od dwóch lat robię duże postępy w rehabilitacji. Ćwiczę sama w domu od poniedziałku do soboty, a co drugi tydzień od poniedziałku do piątku, w czwartek mam trzy godziny z rehabilitantką, i czasami uda jej się mnie wcisnąć w inne dni tygodnia. No i cztery razy do roku jeżdżę na intensywne turnusy rehabilitacyjne gdzie ćwiczy się całe dnie. Efekty? Wróciłam po 10 lat przerwy do kul, i powoli zaczynam dreptać z jedną.

Jestem na rencie, bo chcę osiągnąć chodzenie bez kul. Niestety moja rodzina nie do końca to rozumie. Z rodzeństwem, czuli młodszym i starszym bratem mam rożne relacje. O ile młodszym mam typowe relacje jak to z bratem, to starszy się do mnie wcale nie odzywa.

Ostatnio dowiedziałam się, że zaciekle o mnie dyskutują z młodszym. Starszy jest mną zawiedziony, głównie dlatego, że nie mam pracy. Od razu oświadczył młodemu, że nie będzie ze mną o tym gadał, bo do mnie i tak nie dotrze, jest mną zawiedziony też dlatego, że mało mówię i nie pytam co u niego, ale najbardziej go boli brak mojej pracy. No i stwierdził, że ze mną nie ma o czym gadać bo nie pracuję, nie mam męża ani dzieci. On natomiast ma dziecko oraz żonę, która jest moją rówieśniczką. Próbowałam nawiązać z nim jakiś kontakt, co patrząc na moją aspołeczność to niemal jak bieg z przeszkodami, ale nie wyglądał na zainteresowanego. A kiedyś sam mi sugerował bym ograniczyła kontakty z koleżankami bym więcej ćwiczyła, miałam wtedy z 12 lat. No i nawet kiedy jestem obok, to pyta o to co u mnie mamę, a nie mnie.

Teraz od młodszego ciągle słyszę te nagabywania o pójście do pracy, bo przecież na moje postępy poczeka się ładne parę lat. Mama też jest po ich stronie.

Oczywiście zamierzam pracować kiedy zacznę dreptać bez kul, bo na razie do samodzielności mi jeszcze dalej niż bliżej. Może wtedy jakaś prosta zdalna praca, by wszystko pogodzić? Na nic innego chyba nie mogę liczyć, bo matury nie mam pomimo pięciu podejść.

No i poza tym mam swoją rentę, i z mamą zbieramy pieniądze na moją rehabilitację na subkonto w fundacji. Mama jednak mówi żebym pracowała by czuć się potrzebną, no ale bez przesady, ja natury społecznika nie mam.

No i z mamą jest ten problem że krytykuje każdy mój ruch, zawsze jest coś za krzywo albo za prosto, nawet gdy rehabilitanci mnie chwalą. Najchętniej nie chodziłabym z nią na te spacery, ale nie mam z kim bo moich dwóch przyjaciół widuje na turnusach które są około 600 km od miejsca mojego zamieszkania.

Czuję się tak jakby nikt nie zauważał moich postępów

Co robić z tymi sytuacjami?
Gość
 

Re: Niezrozumienie rodziny.

Postautor: Gość » 17 sierpnia 2019, 14:44

Ja mam 28 lat i też mam MPD Powiem Ci coś co sama zrozumiałam... Musisz sobie uświadomić jedną rzecz, że jesteś dorosłą kobietą.



Nie pozwól, by ktoś ciągle Ci sugerował co masz robić, bo, to jest Twoje życie. Mamie jak zacznie zrzędzić powiedz na przykład mamo nie poprawiaj mnie tak ciągle bo mi jest przykro i zwracaj jej uwagę że już jesteś dorosła ( swojej też muszę o tym przypominać)



Kwestia starszego brata - musisz zdać sobie sprawę z tego, że brat NIGDY nie zrozumie Twojej sytuacji bo on jest zdrowym facetem, który z łatwością ma to po co Ty stajesz na palcach, nie zabiegaj na siłę o kontakt - nie chce to nie, zapytaj siebie, czy on Ci jest do czegoś potrzebny? Jak zacznie pouczać Cię co masz robić powiedz np. jedno krótkie zdanie Nie dyryguj mną zajmij się sobą

Czy Twój brat jest idealny ? Poszukaj czegoś co można mu wytknąć i wykorzystaj to :devil: taki prztyczek w nochal przebrzydły



Młodszego brata też ustaw pomyśl jakie on ma prawo żeby Cię pouczać ?



Kwestia pracy i matury Maturę zdać MUSISZ bez tego nie dostaniesz żadnej biurowej pracy....

Spróbuj nie żyć tylko rehabilitacją, może na przykład jakieś dobre technikum dla dorosłych... albo jakiś kurs

Spotkanie ze zdrowymi ludźmi , którzy nie wiedzą co to rehabilitacja dobrze Ci zrobi Praca jest ważnym elementem dzięki niej nabierzesz pewności siebie zaczniesz inaczej mówić i myśleć ...



Wiesz jakie to jest super uczucie gdy 10-tego na koncie w banku pojawia się kasa, której nie dostałaś od Państwa za to, ze jesteś chora?



Zbuduj swoją pewność siebie zobacz ile już osiągnęłaś...Zdystansuj się trochę od swojej rodzinki, pokaż, że nie zawsze obchodzi Cię co myślą lub mówią



Rozumiem Cię jeśli chciałabyś porozmawiać mój skype agnieszka23wolska
Gość
 


Wróć do Słupca

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości